Wydatki na obronność NATO gwałtownie w górę. Polska liderem zbrojeń

W 2025 roku kraje europejskie i Kanada odnotowały 20-procentowy wzrost realnych nakładów w porównaniu do roku poprzedniego. Polska wyróżnia się na tle innych sojuszników, przeznaczając na ten cel aż 4,3 proc. PKB, co czyni ją liderem w Sojuszu. Rosnące ambicje NATO, wyrażone w nowym, znacznie ambitniejszym celu 5 proc. PKB na obronność do 2035 roku, stawiają przed państwami członkowskimi nowe wyzwania, szczególnie w kontekście krytyki ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa.

  • Europejskie kraje NATO i Kanada zwiększyły wydatki na obronę o 20% w 2025 roku, osiągając lub przekraczając cel 2% PKB.
  • Polska przeznacza na obronność 4,3% PKB, co jest najwyższym wynikiem wśród państw NATO.
  • Nowy, ambitniejszy cel NATO zakłada przeznaczanie 5% PKB na obronność do 2035 roku.
  • Donald Trump krytykuje państwa NATO za brak zaangażowania w konflikt z Iranem, grożąc nawet wyjściem USA z Sojuszu.

Zgodnie z najnowszym raportem sekretarza generalnego NATO, Marka Ruttego, rok 2025 był przełomowy dla Sojuszu. Wszystkie państwa członkowskie osiągnęły lub przekroczyły cel 2 proc. PKB na obronność, który został ustalony na szczycie NATO w Walii w 2014 roku. 

W 2025 roku kraje europejskie NATO i Kanada zwiększyły swoje wydatki na obronę o 20 proc. w ujęciu realnym w porównaniu z rokiem poprzednim. Jest to wyraźny sygnał determinacji w obliczu zmieniającej się sytuacji międzynarodowej. Wśród tych państw Polska zajmuje czołową pozycję, przeznaczając na obronność 4,3 proc. PKB. To wynik, który plasuje ją na pierwszym miejscu w całym Sojuszu Północnoatlantyckim.

Ambitne cele NATO na przyszłość

Obecny cel NATO jest znacznie ambitniejszy niż dotychczasowe 2 proc. PKB. Przywódcy Sojuszu, podczas zeszłorocznego szczytu w Hadze, uzgodnili, że do 2035 roku państwa członkowskie będą przeznaczać 5 proc. PKB na obronność i powiązane z nią inwestycje. Cel ten został podzielony na dwie kategorie: 3,5 proc. PKB ma być wydawane na podstawową obronę, obejmującą utrzymanie sił zbrojnych i zakupy zbrojeniowe, natomiast 1,5 proc. PKB zostanie przeznaczone na wydatki związane z obronnością, takie jak cyberbezpieczeństwo czy adaptacja infrastruktury (dróg i mostów) do potrzeb przemieszczania czołgów.

Jak wynika z szacunków NATO, w 2025 roku Polska przeznaczyła na obronność około 166 mld zł (około 44 mld dolarów), co stanowiło 4,3 proc. PKB. To znaczący wzrost w porównaniu do 2024 roku, kiedy wydatki te wynosiły około 137 mld zł (około 34 mld dolarów) i stanowiły 3,76 proc. PKB. Za Polską w rankingu znalazły się Litwa (4 proc.), Łotwa (3,74 proc.), Estonia (3,42 proc.), Dania (3,34 proc.), Norwegia (3,2 proc.), USA (3,19 proc.), Finlandia (2,87 proc.), Grecja (2,79 proc.) i Holandia (2,59 proc.). Na drugim końcu listy, z wydatkami około 2 proc. PKB, znalazły się Portugalia, Hiszpania, Albania, Kanada i Belgia.

Sekretarz generalny Mark Rutte wyraził nadzieję, że na kolejnym szczycie NATO w Ankarze, zaplanowanym na lipiec, sojusznicy potwierdzą swoje zaangażowanie w osiągnięcie celu 5 proc. PKB. Podkreślił również, że „silne więzi transatlantyckie pozostają niezbędne w dobie globalnej niepewności”.

Krytyka ze strony Donalda Trumpa i przyszłość Sojuszu

Wzrost wydatków na obronność w NATO ma również swoje podłoże w długotrwałych apelach prezydenta USA Donalda Trumpa, który wielokrotnie wzywał państwa członkowskie do zwiększenia swoich nakładów. Administracja USA argumentuje, że europejscy sojusznicy powinni wziąć na siebie większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo kontynentu.

Prezydent Trump nie szczędził słów krytyki pod adresem państw NATO, szczególnie w kontekście ich postawy wobec konfliktu Izraela i USA z Iranem. W czwartek, na swojej platformie społecznościowej Truth Social, Trump ostrzegł, że Stany Zjednoczone „nigdy tego nie zapomną”. Stwierdził, że „Państwa NATO nie zrobiły absolutnie nic, by pomóc w (przyp. red. walce) z tym oszalałym państwem, obecnie zdziesiątkowanym militarnie”.

Wpis Trumpa jest kolejnym z serii krytycznych komentarzy na temat braku zaangażowania innych państw NATO w wojnę przeciwko Iranowi. W ubiegłym tygodniu prezydent USA zagroził nawet wyjściem Stanów Zjednoczonych z Sojuszu Północnoatlantyckiego. Poinformował wówczas, że partnerzy z NATO przekazali władzom w Waszyngtonie, że „nie chcą angażować się w działania militarne nawet w sytuacji, gdy zgadzają się co do tego, że Iran nie powinien zdobyć broni nuklearnej”.

Donald Trump podkreślił, że Sojusz funkcjonuje w sposób nierówny, a USA „chronią innych, a w zamian nie dostają nic”. W związku z tym, jego zdaniem, nie ma powodu, by polegać na NATO w kluczowych momentach. Ta ostra retoryka stawia pod znakiem zapytania przyszłość jedności Sojuszu i jego zdolność do wspólnego działania w obliczu nowych zagrożeń.

Garda: Raport Fundacji Pułaskiego Sivis pacem, para bellum
Portal Obronny SE Google News