USA wydają miliardy i rezygnują. Atomowy okręt podwodny nie wróci do służby

2026-04-13 12:12

Amerykańska marynarka wojenna podjęła decyzję o wycofaniu z eksploatacji jednego z najmłodszych okrętów podwodnych typu Los Angeles. USS Boise (SSN-764), mimo wieloletnich planów modernizacji, nigdy nie wróci do służby. Taką decyzję podjęto po ponad dekadzie oczekiwania na remont, informuje USNI News. Program do tej pory pochłonął około 1,6 mld dolarów, ale ostatecznie uznano go za nieopłacalny.

USS Boise (SSN-764)

i

Autor: Mike Dillard of the Newport News Shipbuilding and Drydock Co, courtesy of dodmedia.osd.mil/ CC0 4.0
  • Amerykańska marynarka wojenna rezygnuje z remontu atomowego okrętu podwodnego USS Boise po ponad dekadzie oczekiwania i miliardowych wydatkach.
  • Decyzja o wycofaniu okrętu, który od 2016 roku czekał na naprawę, ma na celu przekierowanie zasobów na budowę nowych jednostek i poprawę gotowości floty.
  • Kosztujący już 1,6 mld dolarów projekt uznano za nieopłacalny, a dalsze inwestycje w USS Boise nie miałyby sensu.

USS Boise kończy służbę po dekadzie bezczynności

USS Boise od roku fiskalnego 2016 był przeznaczony do remontu, jednak przez lata pozostawała przy nabrzeżu, oczekując na miejsce w stoczni Norfolk. W 2017 roku okręt utracił certyfikat zdolności do zanurzenia. W kolejnych latach był wielokrotnie przemieszczany między bazami i stocznią Newport News, gdzie ostatecznie miał przejść naprawę. Dopiero w 2024 roku amerykańska marynarka podpisała kontrakt o wartości 1,2 mld dolarów na remont jednostki. Łącznie wydatki na USS Boise sięgnęły około 1,6 mld dolarów, ale po 11 latach oczekiwania uznano jednak, że dalsze inwestowanie w okręt nie ma sensu.

„Po rygorystycznej, opartej na danych analizie podjęliśmy trudną, ale konieczną decyzję o dezaktywacji USS Boise” - powiedział Szef Operacji Morskich adm. Daryl Caudle, cytowany przez serwis Navy Times. „Ten strategiczny krok pozwala nam przekierować wysoko wykwalifikowaną kadrę amerykańską do naszych najważniejszych priorytetów: budowy nowych okrętów podwodnych klas Virginia i Columbia oraz poprawy gotowości obecnej floty” - dodał.

Jak podaje USNI News, decyzja wynika z konieczności przesunięcia zasobów na priorytetowe programy, w tym budowę nowych okrętów podwodnych typu Virginia i Columbia oraz utrzymanie gotowości obecnej floty. Dlatego też środki finansowe i personel przeznaczone wcześniej na remont USS Boise zostaną przekierowane na inne projekty. Dowództwo amerykańskiej marynarki wskazuje, że pozwoli to przyspieszyć realizację kluczowych programów i poprawić dostępność okrętów.

Warto przypomnieć, że prezydent USA, Donald Trump w swoim projekcie budżetu obronnego na rok fiskalny 2027 poprosił Kongres o 65 miliardów dolarów na budowę okrętów. Kwota ta obejmuje produkcję dwóch nowych okrętów klasy Virginia i jednego klasy Columbia.

John Phelan, Sekretarz Marynarki USA w udzielonym ostatnio wywiadzie dla Fox News zauważył, że USS Boise pochłonął już 800 milionów dolarów i wymagałby kolejnych 1,9 miliarda, by zakończyć prace, mimo że oferowałby tylko około 20 procent pozostałego czasu służby. „Boise stoi przy nabrzeżu od 2015 roku, kosztował już prawie 800 milionów i jest ukończony tylko w 22 procentach, matematyka po prostu się nie zgadza” - podkreślił. Co więcej, nawet jeśli prace remontowe USS Boise by ruszyły, harmonogram wciąż byłby opóźniony, a naprawy nie zakończyłyby się przed 2029 rokiem. W praktyce oznaczałoby to, że okręt podwodny typu Los Angeles spędziłby około 15 lat jako nieoperacyjna jednostka.

Zdaniem Johna Phelana niepowodzenie programu USS to rezultat wielu czynników trwających ponad dekadę, w tym problemów inżynieryjnych, zmieniających się priorytetów i obciążenia przemysłowej bazy Marynarki. „Nie mogę wskazać jednej rzeczy, która to zabiła” - powiedział. „Myślę, że to była kombinacja, złożoność inżynieryjna, skutki COVID-u i presja na bazę przemysłową”.

Problemy amerykańskich stoczni wojennych?

USS Boise stał się symbolem narastających problemów amerykańskich stoczni wojskowych, jak zauważa USNI News. Według analiz Kongresowego Biura Budżetowego z 2021 roku, opóźnienia w remontach wynikają m.in. z niedoboru pracowników oraz wydłużających się harmonogramów prac. W efekcie okręty podwodne często wracają do służby z wielomiesięcznym opóźnieniem, a część z nich traci możliwość realizacji misji.

Marynarka próbowała ograniczyć zaległości, angażując prywatne stocznie, takie jak Newport News Shipbuilding oraz General Dynamics Electric Boat. Jednak prace realizowane poza stoczniami publicznymi okazały się droższe, m.in. ze względu na konieczność zatrudniania specjalistów o innych kompetencjach niż przy budowie nowych jednostek.

„Jednym z naszych największych ograniczeń w stoczniach, zwłaszcza przy budowie okrętów podwodnych, jest siła robocza i talent inżynieryjny” - mówił w Fox News Sekretarz Marynarki USA. „Mamy ich dużo przypisanych do tego programu, a moglibyśmy ich uwolnić i skierować na okręt klasy Virginia albo Columbia oraz spróbować przesunąć harmonogram do przodu” - podkreślił.

Amerykanie nie są jedyni

Długotrwałe remonty okrętów, to problem, który dotyka również i innych państw. Jednym z jaskrawszych przykładów jest Rosja i Admirał Nachimow. Ten krążownik atomowy projektu 1144 po raz ostatni wyszedł w morze w 1997 roku i od lat pozostawał w remoncie. Chociaż do stoczni w Siewierodwińsku trafił już w 1997 roku, to prace nad nim formalnie ruszyły dopiero w sierpniu 1999 roku. Działania z przywróceniem jego świetności były jednak mocno ograniczone i sprowadzały się do mniejszych napraw.

Dopiero w czerwcu 2013 roku Zakłady Siewmasz podpisały z rosyjskim ministerstwem obrony kontrakt o wartości 50 milardów rubli na modernizację krążownika. Umowa zakładała, że powróci on do służby w 2018 r. Tak się jednak nie stało, a przed ponownym wcieleniem do floty Admirała Nachimowa spora droga, chociaż w sierpniu 2025 roku, rosyjska państwowa agencja prasowa TASS, powołując się na źródło z rosyjskiego przemysłu stoczniowego, informowała, że po ponad 25 latach przestojów, jednostka w końcu wyszła w morze na próby stoczniowe. Jego powrót do służby zapowiedziano na 2026 rok, ale termin ten może się jeszcze zmienić.

Portal Obronny SE Google News