29 maja 2026 roku w siedzibie Agencji Uzbrojenia, w obecności wiceministra obrony narodowej Pawła Bejdy, sfinalizowano dwa kontrakty, które w znaczący sposób podniosą zdolności operacyjne polskiej armii. Łączna wartość umów, obejmujących zarówno zamówienie gwarantowane, jak i opcjonalne, sięga prawie 3 mld zł netto. Co istotne, środki na realizację tych inwestycji pochodzą z unijnego instrumentu SAFE (Support for Ammunition and Defence Equipment Production), a beneficjentami są polskie spółki zbrojeniowe.
Pierwsza z podpisanych umów dotyczy dostawy 24 Lekkich Opancerzonych Transporterów Rozpoznawczych (LOTR) Kleszcz. Kontrakt o wartości około 570 mln zł netto został zawarty z polską firmą AMZ Kutno S.A., która jest producentem tych pojazdów. Ich głównym zadaniem będzie wsparcie batalionów czołgów K2GF i K2PL, które stanowią trzon polskich sił pancernych.
Niezawodna łączność dzięki terminalom satelitarnym
Drugi, znacznie większy kontrakt, to umowa na dostawę 157 sztuk Średnich Terminali Satelitarnych (STS). Wartość tego zamówienia, zawartego z firmą GISS Sp. z o.o., wynosi aż 2,4 mld zł netto i obejmuje zarówno dostawy gwarantowane, jak i prawo opcji na kolejne egzemplarze.
Średnie Terminale Satelitarne zapewnią Siłom Zbrojnym RP gwarantowaną komunikację głosową i transmisję danych w dowolnym miejscu i czasie, odporność na zakłócenia oraz zniszczenie naziemnej infrastruktury telekomunikacyjnej, a także wysoką mobilność umożliwiającą szybkie rozwinięcie stanowiska dowodzenia i łączności w warunkach polowych oraz bezpieczeństwo przesyłanych informacji dzięki zaawansowanym systemom szyfrującym.
Program SAFE i rosnąca rola polskiej zbrojeniówki
Podczas uroczystości podpisania umów wiceminister Paweł Bejda podkreślił strategiczny wymiar kontraktów dla krajowej gospodarki. Zaznaczył, że celem rządu jest, aby co najmniej 50% pieniędzy wydawanych na zbrojenia zostawało w polskich spółkach.
"Kiedy obejmowaliśmy władzę, mówiliśmy, że bardzo chcemy doprowadzić do tego, żeby przynajmniej 50% pieniędzy wydawanych na zbrojenia zostawało w polskich spółkach zbrojeniowych, bo w tamtym czasie ten udział procentowy wynosił niecałe 20%. (...) Dziś jest to już ponad 40%. Myślę, że SAFE, z którego prawie 90% tych pieniędzy pójdzie na polskie spółki zbrojeniowe, podniesie tę ogólną statystykę" – mówił wiceminister Bejda.
Bóbr-3, czyli Kleszcz
Nowy pojazd ma zastąpić używane nadal rozpoznawcze transportery BRDM-2 i ich polskie modyfikacje, takie jak Żbik i Szakal. Pojazdy te mają ponad 30 lat i bazują na rosyjskie konstrukcji z lat 60tych ubiegłego wieku. Nie zapewniają one odpowiedniej ochrony, a przede wszystkim możliwości rozpoznawczych i zdolności obserwacyjnych, wymaganych na współczesnym polu walki.
Lekkich Opancerzonych Transporterów Rozpoznania (LOTR) powstał w ramach umowy zawartej pomiędzy Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) a konsorcjum, w skład którego weszła spółka AMZ-Kutno (jako lider), Wojskowy Instytut Łączności, Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia oraz Wojskowy Instytut Chemii i Radiometrii. Pojazd w wersji rozpoznawczej został opracowany na bazie transportera opancerzonego Bóbr 3 firmy AMZ-Kutno. Pozostali członkowie konsorcjum odpowiedzialni są za integrację systemów rozpoznawczych i bojowych tego pojazdu.
Pojazd Bóbr-3 to platforma kołowa w układzie 4x4 posiadająca zdolność do pływania i pokonywania przeszkód terenowych o dużym nachyleniu. Masa pojazdu może sięgać 14 ton. Bryła pojazdu ma 7 metrów długości, 2,5 metra szerokości i 2,4 wysokości… do czego dodać należy zdalnie sterowane stanowisko uzbrojenia Protector firmy Kongsberg uzbrojone w ciężki karabin maszynowy 12,7 mm. Pojazd posiada również wysuwamy masz z sensorami optycznymi i radarem pola walki, które mogą zostać wyniesione ponad przeszkody terenowe bez wystawiania pojazdu na ostrzał.
Napęd na lądzie zapewniają cztery potężne koła z centralnym systemem regulacji ciśnienia i wkładkami run-flat które pozwalają jechać po przebiciu opon. W wodzie napęd i sterowanie zapewniają dwie ruchome turbiny. W obu przypadkach źródłem mocy jest silnik Diesla o pojemności 7,2 litra i mocy 330 KM, wyposażony w automatyczną przekładnie. Pozwala to na lądzie osiągać prędkość ponad 120 km/h i przejechać 600 km.
Załogę pojazdu stanowi pięcioosobowa drużyna rozpoznawcza, która chroniona jest przed chemicznymi i biologicznymi środkami bojowymi, oraz przed ostrzałem z broni ręcznej na poziomie STANAG II. Co oznacza, że standardowe opancerzenie Bobra-3 chroni przed amunicją karabinową 7.62x39 mm ale może zostać podniesione do standardu III, co zapewni też ochronę przed amunicją przeciwpancerną karabinów maszynowych kalibru 7,62x51 mm.
Zadaniem żołnierzy i specjalistycznych systemów jest zbieranie, pozyskiwania oraz gromadzenia informacji o przeciwniku i środowisku pola walki. Następnie ich przetwarzanie i przekazywanie w formie zaszyfrowanych danych rozpoznawczych, niezbędnych do przygotowania oraz prowadzenia działań w każdych warunkach atmosferycznych i każdej porze dnia oraz nocy. Dlatego dla pojazdu takiego jak LOTR Kleszcz kluczowe jest nie silne uzbrojenie i opancerzenie, ale możliwość prowadzenia działań w trudnym terenie, skrytego ich pozyskiwania oraz wysyłania, jak również autonomia. W przypadku tego pojazdu standardem ma być samodzielne działanie na własnych zapasach do 5 dni.