Spis treści
Od początku 2026 roku w Niemczech obowiązuje nowy, hybrydowy model służby wojskowej. Zakłada on, że służba pozostaje dobrowolna, ale wprowadza nowe obowiązki dla młodych mężczyzn. Od 2026 roku każdy 18-letni obywatel Niemiec musi obowiązkowo wypełnić kwestionariusz dotyczący jego stosunku do służby, a od 2027 roku przejść badania lekarskie. Dla kobiet procedura ta jest dobrowolna. Co kluczowe, jeśli liczba ochotników okaże się niewystarczająca do osiągnięcia celów czyli zwiększenia armii do ok. 260 tys. żołnierzy do 2035 roku. A Bundestag będzie mógł na mocy osobnej ustawy wprowadzić pobór przymusowy, np. w drodze losowania.
Plan B: Rząd federalny przygotowuje nową służbę cywilną
Właśnie w kontekście potencjalnego przywrócenia poboru, rząd federalny podejmuje działania przygotowawcze w innym, kluczowym obszarze. Federalne Ministerstwo ds. Rodziny, Osób Starszych, Kobiet i Młodzieży w ostatnich miesiącach przeprowadziło ankietę wśród 23 dużych stowarzyszeń i organizacji. Celem było zbadanie, jakie zasoby mogłyby one zaoferować osobom odmawiającym służby wojskowej ze względu na sumienie.
Wyniki okazały się bardzo obiecujące. Jak poinformował rzecznik ministerstwa, "22 z 23 stowarzyszeń wskazały, że ich infrastruktura i zaplecze operacyjne byłyby zasadniczo gotowe do zaoferowania zróżnicowanego zakresu usług osobom odbywającym alternatywną służbę cywilną". To wyraźny sygnał, że zaplecze dla tzw. służby zastępczej (niem. Zivildienst) istnieje i może zostać szybko aktywowane.
Według danych Federalnego Biura ds. Rodziny i Spraw Społecznych (BAFzA) do 30 czerwca 2025 roku urząd zarejestrował aż 5862 wnioski o odmowę pełnienia służby wojskowej ze względu na sprzeciw sumienia. To liczba, która przewyższa statystyki z całych poprzednich lat. Dla porównania, w całym 2024 roku takich pism było 3867, a w 2023 – zaledwie 2998. Co ciekawe, obecna liczba jest nawet wyższa niż w 2011 roku (4348 wniosków), kiedy to w Niemczech zawieszono obowiązkowy pobór do wojska. Według RND, wnioski składają nie tylko osoby, które nie odbyły służby wojskowej, ale także rezerwiści i żołnierze służby czynnej.
Polecany artykuł:
Co to oznacza dla osób odmawiających służby wojskowej?
W przypadku przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej, nowa służba cywilna stałaby się jej prawną alternatywą dla osób, które z powodów światopoglądowych lub religijnych nie chcą służyć w armii. Gotowość zadeklarowana przez czołowe niemieckie organizacje, takie jak Federalna Agencja Pomocy Technicznej (THW) czy stowarzyszenia opiekuńcze, oznacza, że poborowi mogliby liczyć na szeroki wachlarz zadań. Potencjalne miejsca służby obejmowałyby m.in.:
- Opiekę społeczną i medyczną,
- Służby ratownicze,
- Ochronę środowiska,
- Pracę w instytucjach kultury.
Rzecznik ministerstwa podkreślił logikę tych działań: „Chociaż nie ma służby cywilnej, dopóki nie ma obowiązkowego poboru, jeśli pobór kiedykolwiek stanie się konieczny, musimy już położyć podwaliny pod nowoczesną służbę cywilną”.
Głosy polityczne i dalsze kroki
Inicjatywa spotkała się z poparciem w koalicji rządzącej. Thorsten Frei, przewodniczący frakcji parlamentarnej CDU/CSU, określił przygotowania jako „bardzo mądre i słuszne”. W rozmowie ze stacjami RTL i NTV podkreślił: „W nagłych wypadkach nigdy nie można wykluczyć konieczności szybkiego podejmowania decyzji. Wtedy konsekwencje muszą być jasne”.
Politycy wskazują, że przezorność jest kluczowa w obecnej sytuacji międzynarodowej. Debata na temat wzmocnienia zdolności obronnych Niemiec jest jednym z najgorętszych tematów politycznych. Zwiększenie liczebności armii jest postrzegane jako zobowiązanie wobec sojuszników z NATO i fundament bezpieczeństwa kraju. Jednocześnie rośnie świadomość, że przywrócenie poboru musi iść w parze z zapewnieniem praw obywatelskich, w tym prawa do odmowy służby z bronią w ręku. Oficjalne plany dotyczące nowej służby cywilnej mają zostać przedstawione przez ministerstwo po przerwie wakacyjnej. Równolegle rząd w Berlinie inwestuje miliardy euro we wzmocnienie szeroko pojętej obrony cywilnej, co obejmuje m.in. modernizację schronów i szkolenia dla ludności.