We wtorek (30 czerwca) dowódca sił lądowych NATO w Europie, amerykański generał Chris Donahue, zapewnił o silnym wsparciu Stanów Zjednoczonych dla swoich europejskich sojuszników w obronie krajów bałtyckich. Jego deklaracja padła podczas uroczystości w estońskiej Valdze, gdzie dowództwo nad sojuszniczymi siłami lądowymi na Łotwie i w Estonii zostało przekazane Korpusowi Niemiecko-Holenderskiemu. Generał Donahue, który w czwartek ustąpi ze stanowiska, pełni również funkcję dowódcy sił lądowych USA w Europie i Afryce. Podkreślił, że prawdziwe odstraszanie buduje się nie słowami, lecz obecnością wojsk.
„Jesteście gotowi zrobić więcej i poprzeć słowa czynami, a Stany Zjednoczone będą przy was. Tak właśnie buduje się odstraszanie: nie słowami wygłaszanymi z podium, ale żołnierzami z butami w błocie” – powiedział Donahue.
Obok niego minister obrony Niemiec Boris Pistorius zaznaczył, że przydzielenie dodatkowego dowództwa NATO do obrony krajów bałtyckich jest jasnym dowodem determinacji całego sojuszu.
„Jest to widoczny i zdecydowany dowód jedności NATO, gotowości bojowej oraz naszej wspólnej determinacji w obronie każdego cala terytorium sojuszników” – dodał Pistorius.
NATO w obliczu zmian: Perspektywa Turcji
W kontekście nadchodzącego szczytu NATO, który odbędzie się w przyszłym tygodniu w Ankarze, minister obrony Turcji Yasar Guler przedstawił swoją wizję sojuszu Północnoatlantyckiego. W rozmowie z agencją Reutera Guler podkreślił, że NATO nie przechodzi kryzysu, lecz aktywnie dostosowuje się do dynamicznie zmieniającego się środowiska bezpieczeństwa.
„NATO pozostaje niezrównaną i fundamentalną platformą bezpieczeństwa i obrony euroatlantyckiej. Okres, przez który obecnie przechodzimy, oceniamy nie jako kryzys, ale jako proces dostosowywania się do zmieniającego się środowiska bezpieczeństwa” – napisał Guler w pisemnych odpowiedziach.
Szczyt NATO w Ankarze i wewnętrzne wyzwania
W dniach 7–8 lipca Turcja będzie gospodarzem ważnego szczytu NATO, na którym spotkają się przywódcy 32 państw członkowskich oraz przedstawiciele regionu Zatoki Perskiej i Azji-Pacyfiku. Jak zauważa Reuters, wydarzenie to będzie miało miejsce w atmosferze pewnych napięć wewnątrz sojuszu Północnoatlantyckiego. Dotyczą one głównie podziału obciążeń, zwiększenia wydatków na obronność oraz skarg Stanów Zjednoczonych na brak zaangażowania niektórych sojuszników w przywracanie swobodnej żeglugi przez cieśninę Ormuz.
Yasar Guler oświadczył, że szczyt NATO skoncentruje się na umacnianiu jedności sojuszu, ocenie wzrostu wydatków na obronę przez państwa członkowskie, zacieśnianiu współpracy w przemyśle obronnym oraz zwiększaniu wsparcia dla Ukrainy. Dodał również, że Turcja powinna być aktywnie zaangażowana w europejskie inicjatywy obronne. Minister Guler przekonywał, że Stany Zjednoczone nie zamierzają wycofać się z NATO, lecz oczekują od europejskich sojuszników i Kanady większej odpowiedzialności za bezpieczeństwo Europy, co jego zdaniem musi obejmować również włączenie Ankary do planów i inicjatyw obronnych.