• Czy prezydent USA może wyprowadzić kraj z NATO bez zgody Kongresu, czy to tylko medialna nadinterpretacja jego wypowiedzi?
• Czy Donald Trump robi wszystko, aby zniszczyć NATO ze szkodą dla Europy i USA?
• Jak zmienne i spontaniczne wypowiedzi prezydenta USA wpływają na odbiór amerykańskiej polityki przez sojuszników i opinię publiczną?
Donald Trump nie kryje, że zawiódł się na europejskich sojusznikach
Politycy, z którymi rozmawiała PAP, odnieśli się w ten sposób do ostrej krytyki Trumpa pod adresem Sojuszu, gdy państwa europejskie NATO odrzuciły jego żądania, by włączyły się w operację odblokowania cieśniny Ormuz. Trump powiedział we wtorek (18 marca), że bardzo zawiódł się na sojusznikach, zasugerował, że USA nie czerpią korzyści z NATO, i nie wykluczył, że rozważy wyjście kraju z Sojuszu - czytamy w depeszy PAP.
Kongresmen Don Bacon, generał brygady US Air Force w stanie spoczynku, podkreślił, że członkowie komisji ds. sił zbrojnych Izby Reprezentantów chcieli jednoznacznie przekazać administracji swoje poparcie dla Sojuszu Północnoatlantyckiego.
– NATO to najważniejszy sojusz w historii i (...) sojusz na rzecz wolności. Chcemy to bardzo mocno zakomunikować administracji. Trump często wypowiada się spontanicznie i nie zawsze ma na myśli to, co mówi, ale to powoduje szkody i dlatego próbujemy działać.
W kontekście amerykańskich oczekiwań wobec europejskich sojuszników w sprawie Ormuzu Bacon wskazał na wewnętrzną sprzeczność w polityce administracji.
– Jeśli chcesz mieć dobry sojusz, musisz w niego inwestować. Administracja była ostra wobec Sojuszu. Trudno być ostrym, a potem nagle mówić: „teraz was potrzebujemy”.
Generał zaznaczył, że europejscy sojusznicy „nie prosili o tę wojnę” i nie była ona z nimi skoordynowana, trudno więc dziwić się ich reakcji.
– Popieram działania w Iranie, na pewno bylibyśmy wdzięczni za pomoc, a przywrócenie transportu ropy z Zatoki Perskiej pomogłoby Europie. Ale przydałoby się trochę uprzedniej koordynacji w tej sprawie.
Prezydent USA może sobie tylko mówić o opuszczeniu Sojuszu
Pytany o wypowiedź Trumpa z wtorku, że może wyprowadzić USA z NATO bez zgody Kongresu, Bacon odparł dosadnie: „G... prawda”.
Prawo stanowi inaczej - podkreślił, odnosząc się do uchwalonej w 2023 r. ustawy będącej częścią budżetu obronnego. Kluczowy jej zapis stanowi, że prezydent nie może zawieszać, wypowiadać, kończyć ani wycofywać USA z Traktatu Północnoatlantyckiego bez zgody dwóch trzecich obecnych na sali senatorów lub bez odrębnej ustawy Kongresu. Ustawa zabrania również wykorzystywania jakichkolwiek przyznanych funduszy na wspieranie takiego wycofania, jeśli te warunki nie zostaną spełnione.
Jeszcze bardziej krytycznie o działaniach Trumpa wypowiedział się inny członek komisji ds. sił zbrojnych, Demokrata John Garamendi.
– On robi wszystko, co w jego mocy, żeby zniszczyć Sojusz, ze szkodą dla całej Europy i Stanów Zjednoczonych – zaznaczył kongresmen.
Zapytany przez PAP, czy rekomendacja dowódcy sił USA w Europie gen. Alexusa Grynkewicha dotycząca utrzymania obecności wojsk amerykańskich w Europie, w tym w Polsce, ma znaczenie i czy zostanie uwzględniona przez administrację, Garamendi odpowiedział:
– Myślę, że on (Trump - PAP) raczej słucha instrukcji od Putina.
Bacon i Garamendi uczestniczyli w środę (18 marca) w wysłuchaniu komisji ds. sił zbrojnych Izby Reprezentantów na temat sił USA w Europie. Występujący przed komisją Grynkewich podkreślał korzyści płynące z Sojuszu, w tym znaczenie amerykańskich baz w Europie dla wsparcia operacji w Iranie. Opowiedział się też za utrzymaniem wojsk USA na kontynencie, w tym w Polsce, określając te siły jako kluczowe dla odstraszania Rosji.
Występujący wraz z nim asystent sekretarza wojny, asystent ds. bezpieczeństwa międzynarodowego Daniel Zimmerman podkreślił, że Polska jest wzorowym sojusznikiem.
Odpowiadając zaś na pytanie, czy w obliczu krytyki Trumpa pod adresem NATO Stany Zjednoczone podtrzymują swoje zobowiązania wobec Sojuszu, Zimmerman odpowiedział twierdząco. Odwołał się przy tym do wcześniejszych wypowiedzi prezydenta, który chwalił się, że doprowadził do wzmocnienia Sojuszu.
Zimmerman unikał jednak odpowiedzi wprost na pytania o Rosję, w tym czy jest ona przeciwnikiem USA; ostatecznie odpowiedział twierdząco. Na pytanie, czy zwycięstwo Ukrainy w wojnie byłoby korzystne dla USA, odparł, że silna Ukraina leży w interesie jego kraju, lecz Waszyngton dąży do pokojowego rozwiązania konfliktu.
Bacon przyznał później, że nie był zadowolony ze swoich odpowiedzi, bo o ile popiera działania zbrojne wobec Iranu i odsunięcie od władzy Nicolasa Maduro w Wenezueli, o tyle jego zdaniem administracja USA prezentuje zbyt słabe stanowisko wobec Rosji...
Kilka zdań komentarza
„Z powodu faktu, że odnieśliśmy tak wielkie sukcesy wojskowe, nie potrzebujemy już, ani nie pragniemy pomocy państw NATO – NIGDY TEGO NIE POTRZEBOWALIŚMY!” („Because of the fact that we have had such Military Success, we no longer ‘need,’ or desire, the NATO Countries’ assistance – WE NEVER DID!”. To wpis (z 17 marca) Donalda Trumpa w jego portalu społecznościowym Truth Social. Nie ma nic bezpośrednio o tym, że USA mogą opuścić NATO.
Zwrot o tym, że USA „nie potrzebują NATO”, komentatorzy interpretują jako sugestię dalszych kroków, w tym możliwości wyjścia ze Sojuszu. Coś na zasadzie analizy tego, „co poeta miał na myśli”. To można uznać jako swobodną nadinterpretację treści wpisu Trumpa.
Może to być też prognozowanie przyszłości na podstawie bardzo wczesnych wypowiedzi prezydenta USA. W grudniu 2024 r., w wywiadzie dla NBC Trump tak odniósł się do sojuszników w NATO:
„Jeśli będą płacić swoje rachunki i traktować nas sprawiedliwie, absolutnie zostanę przy NATO. [...] Jeśli nie – absolutnie, tak, absolutnie”.
W depeszy PAP ytaktujacej o tym wywiadzie podano: „Jeśli Europejczycy będą traktować nas uczciwie, zostaniemy w NATO, ale jeśli nie, absolutnie rozważę wyjście z Sojuszu — oświadczył prezydent elekt USA”.
W depeszy AP (z 18 marca) czytamy: „Reporter zapytał Trumpa, czy rozważa zmianę relacji USA z NATO w świetle reakcji na wojnę z Iranem, a może nawet rozważa wycofanie się z sojuszu wojskowego.
– To z pewnością coś, o czym powinniśmy pomyśleć. Nie potrzebuję Kongresu do podjęcia tej decyzji – powiedział Trump. Dodał: – Obecnie nie mam niczego na myśli, ale nie jestem specjalnie zachwycony”.
Prezydent Trump w kwestii werbalizacji swoich poglądów przebija nawet naszego Lecha Wałęsę. Także znacznie częściej zmienia opinię. A i ego Donalda Trumpa ma kaliber globalny, a nie europejski, jak u naszego laureata Pokojowej Nagrody Nobla. Zatem jeszcze nie raz, nie dwa, Donald Trump zaskoczy świat swoimi, że się tak wyrażę, precyzyjnymi stwierdzeniami... I jeszcze jedno: obawy, że USA mogą wycofać swoje uczestnictwo w NATO, wskazują jednoznacznie, że bez obecności USA Pakt straciłby na wartości – militarnie i politycznie.