- Royal Navy i Leonardo rewolucjonizują lotnictwo morskie, wprowadzając bezzałogowy śmigłowiec Proteus w ramach ambitnego programu transformacji MATx.
- Ten innowacyjny, trójtonowy dron, bazujący na sprawdzonych rozwiązaniach AW09, ma zmienić operacje wykrywania okrętów podwodnych i logistykę na pełnym morzu.
- Odkryj, jak pełna autonomia i modułowość Proteusa zredukują ryzyko dla załóg oraz czy zapowiada to nową erę w wojskowości i technologii.
Proteus to opracowany całkowiecie wirtualnie i zbudowany w zakładach Leonardo Helicopters w Yeovil śmigłowiec bezzałogowy o masie około trzech ton i udźwigu przekraczającym jedną. To demonstrator technologii, która ma zrewolucjonizować operacje wykrywania okrętów podwodnych oraz zadania logistyczne w najtrudniejszych warunkach sztormowych, na pełnym morzu, operując z pokładu okrętów Royal Navy.
Bezzałogowa rewolucja z genami AW09
Proteus nie powstał od zera w izolacji laboratoryjnej. Aby zminimalizować koszty oraz przyspieszyć proces badawczo-rozwojowy, inżynierowie Leonardo Helicopters z zakładów w Yeovil wykorzystali sprawdzone podzespoły z bogatego portfolio śmigłowców tej firmy. Kadłub i układ wirnika mocno bazują na jednosilnikowej lekkiej konstrukcji AW09, przejmując od niej pięciołopatowy wirnik główny oraz zabudowany wirnik ogonowy typu fenestron.
Polecany artykuł:
Wykorzystanie komponentów komercyjnych połączono z projektowanymi cyfrowo unikalnymi częściami. Ponad 40 elementów strukturalnych wykonano z lekkich kompozytów, a do projektu użyto technologii cyfrowego bliźniaka (Digital Twin). Zastosowano wirtualną symulacje, sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe. Pozwoliło to przetestować własności aerodynamiczne, sterowania lotem oraz algorytmy autonomiczne w środowisku cyfrowym na długo przed pierwszym lotem demonstratora, który miał miejsce w styczniu 2026 roku.
Modułowość i autonomia dla najtrudniejszych misji morskich
Centrum całego projektu jest wielkogabarytowa, modułowa komora ładunkowa, dopasowana rozmiarem do transportu dwóch standardowych palet NATO. W ramach logistyki pokładowa maszyna umożliwi szybkie zaopatrywanie okrętów w rejsie, bez ryzykowania zdrowiem i życiem załóg w trudnych warunkach pogodowych. To główny, ale nie jedyny obszar planowanego użycia Proteusa.
Polecany artykuł:
Modułowa architektura pozwala na elastyczną adaptację w zależności od profilu misji. Maszyn można użyć do zwalczania okrętów podwodnych poprzez montaż stacji sonarowych, wyrzutni boi akustycznych i torped lub bomb głębionowych. Do misji wczesnego ostrzegania i nadzoru możliwa jest instalacja radarów obserwacji morskiej oraz sensorów optoelektronicznych.
Dzięki pełnej autonomii lotu oraz rozbudowanym algorytmom podejmowania decyzji, Proteus jest w stanie wykonywać operacje najbardziej niebezpieczne, powtarzalne i obciążające dla człowieka. Eliminacja czynnika ludzkiego z pokładu odciąża załogi tradycyjnych śmigłowców, takich jak AW101 Merlin czy AW159 Wildcat, zwalniając je do zadań czysto bojowych.
Wizja "hybrydowego skrzydła" do 2040 roku
Program Proteus, finansowany w ramach umowy o wartości 60 milionów funtów, ma stać się fundamentem dla przyszłego hybrydowego skrzydła lotnictwa morskiego Royal Navy. Zakłada ono ścisłą współpracę załogowych śmigłowców pokładowych z ciężkimi bezzałogowcami pionowego startu i lądowania (VTOL).
Choć obecny demonstrator jest platformą trzytonową, zgromadzone dane z testów w locie i próby autonomii posłużą do zaproponowania docelowej, dwusilnikowej maszyny w klasie 5–8 ton. Pomyślne próby w locir Proteusa potwierdzają, że giganci przemysłu lotniczego sprawnie łączą tradycyjną mechanikę lotniczą z nową erą robotyzacji pola walki. Jest to kierunek, w którym konsekwnetnie zmierzają wszystkie rodzaje sił zbrojnych. Bezzałogowce będą coraz częściej wspierać śmigłowce i samoloty załogowe, ale też zastępować je w zadaniach żmudnych oraz niebezpiecznych.