Pierwszy dron wczesnego ostrzegania? Szwedzi i Amerykanie łączą siły

2026-06-01 12:21

Pierwszy na świecie bezzałogowy system wczesnego ostrzegania (AEW) przeszedł pomyślne testy. Szwedzki Saab, znany m.in. z budowy samolotów wczesnego ostrzegania Globaleye, oraz amerykański General Atomics produkujący bezzałogowce MQ-9B SkyGuardian, przeprowadziły wspólnie próby w locie takiego rozwiązania pod nazwą LoyalEye.

MQ-9B LoyalEye

i

Autor: Saab/ Materiały prasowe Bezzałogowiec General Atomics MQ-9B SkyGuardian z zasobnikami Saab LoyalEye
  • Nadchodzi rewolucja taktyczna: bezzałogowe systemy wczesnego ostrzegania eliminują ryzyko dla załóg, przejmując kluczowe zadania.
  • Historyczny oblot drona MQ-9B SkyGuardian z radarem LoyalEye w maju 2026 r. zapowiada strategiczną zmianę w misjach AWACS, działając w strefach wysokiego ryzyka.
  • Sprawdź, jak ta przełomowa technologia zmienia oblicze współczesnych konfliktów i dlaczego może okazać się kluczowa dla bezpieczeństwa operacji wojskowych.

To rozwiązanie zwiastuje rewolucję na nowoczesnym polu walki, eliminując potrzebę narażania załóg lotniczych w misjach patrolowych i wczesnego ostrzegania. Tego typu maszyny jak E-3 Sentry czy Saab Globaleye są zawsze priorytetowymi celami dla lotnictwa przeciwnika, ponieważ zapewniają unikalne zdolności w zakresie świadomości sytuacyjnej.

19 maja 2026 roku w ośrodku Desert Horizon należącym do General Atomics w południowej Kalifornii przeprowadzono udany oblot bezzałogowego systemu wczesnego ostrzegania (AEW). Składa się na niego bezzałogowec MQ-9B SkyGuardian klasy MALE (Medium-Altitude Long-Endurance), następca słynnych maszyn MQ-9A Reaper, oraz podwieszonego w zasobniku radar wczesnego ostrzegania LoyalEye firmy Saab. Rozpoczęta faza testów potrwa kilka miesięcy i zakończy się pełną demonstracją zdolności bojowych pod koniec 2026 roku.

Z punktu widzenia strategii wojskowej może to być moment zwrotny. Po raz pierwszy kluczowe zadania AWACS/AEW&C, realizowane dotychczas przez potężne i kosztowne maszyny załogowe, przekazano maszynie autonomicznej. Jaki ma to wpływ na możliwości operacyjne, poza usunięciem zagrożenia dla załogi?

Dotychczas systemy wczesnego ostrzegania kojarzyły się z platformami takimi jak Saab GlobalEye, bazującymi na odrzutowcu biznesowym Bombardier Global 6000, czy maszyny E-3 Sentry (AWACS), oparte na znacznie większym, pasażerskim Boeingu 707. To duże, kosztowne, bardzo wyspecjalizowane platformy z kilkunastoosobową załogą, mogące pozostawać w powietrzu przez kilka do kilkunastu godzin.

W realiach konfliktów o wysokiej intensywności (czego przykłady widzimy w Europie Wschodniej i na Bliskim Wschodzie), klasyczne maszyny wczesnego ostrzegania stanowią cel priorytetowy dla wrogich systemów przeciwlotniczych dalekiego zasięgu, czy pocisków powietrze-powietrze, takich jak rosyjski R-37M. Przeniesienie sensorów na platformę bezzałogową rozwiązuje podstawowy dylemat dowódców: załogi nie są wystawiane na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Nawet w przypadku zestrzelenia drona, strata ma wymiar czysto materialny, a nie ludzki. Znacznie łatwiej jest też zastąpić bezzałogowiec wraz z zasobnikami niż zbudować od podstaw samolot wczesnego ostrzegania.

Warto zaznaczyć, że twórcy systemu nie chcą całkowicie zastąpić załogowych maszyn takich jak GlobalEye, lecz stanowić ich organiczne rozwinięcie (tzw. manned-unmanned teaming). Bezzałogowce z radarami LoyalEye mogą być wysyłane znacznie dalej w stronę strefy antydostępowej (A2/AD) przeciwnika, działając jako „oczy i uszy” dla bezpieczniej ulokowanych platform załogowych i stanowisk dowodzenia. Nawiązuje do tego sama nazwa systemu, nawiązująca do określenia „Loyal Wingman”, czyli „Lojalny Skrzydłowy”, stosowanej wobec bezzałogowych maszyn bojowych, mających wspierać samoloty załogowe.

Warszawskie Targi Obronne

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki