- Łotwa rozważa zakup samolotów Embraer A-29 Super Tucano, aby skutecznie zwalczać rosnące zagrożenie ze strony dronów i wyzwania hybrydowe.
- Ekonomiczne i wszechstronne turbośmigłowce wypełnią lukę operacyjną, między śmigłowcami a sojuszniczymi myśliwcami z Baltic Air Policing.
- Samolotem z Brazylii jest też zainteresowana polskie lotnictwo.
Jak poinformował portal sargs.lv, lotnictwo wojskowe Łotwy analizuje zakup maszyn od brazylijskiego koncernu Embraer. To kolejny sygnał, że państwa bałtyckie szukają kosztowo efektywnego remedium na zagrożenia hybrydowe, naruszenia przestrzeni powietrznej oraz rosnącą plagę wrogich bezzałogowców, które trzeba wykrywać, identyfikować i eliminować.
Podobnie jak sąsiednia Litwa, Łotwa nie posiada nadrzędźwiękowych myśliwców i w zakresie osłony powietrznej polega na sojuszniczej misji Baltic Air Policing. Przyczyną jest po prostu wielkość i możliwości finansowe kraju – samoloty wielozadaniowe są ogromnie kosztowne. Wykorzystanie nadrzędźwiękowych maszyn NATO do przechwytywania powolnych obiektów czy patrolowania trudnych terenów leśnych jest ekonomicznie nieuzasadnione i operacyjnie nieefektywne.
Jednak specyfika lokalnych zagrożeń i współczesnego pola walki, zdominowanego przez drony rozpoznawcze, tanie amunicje krążące oraz prowokacje na granicy z Białorusią i Rosją – wymusza na Rydze posiadanie własnych, elastycznych środków reagowania na zagrożenia powietrzne w mniejszej skali.
Wprowadzenie do służby turbośmigłowych samolotów A-29 Super Tucano pozwoliłoby Łotewskim Siłom Powietrznym (latw: Latvijas Gaisa spēki) wypełnić lukę operacyjną między posiadanymi śmigłowcami a sojuszniczymi myśliwcami odrzutowymi. Maszyny tego typu mogą prowadzić długotrwałe patrole przy minimalnych kosztach eksploatacyjnych, stanowiąc jednocześnie skuteczne narzędzie do zwalczania klasycznych bezzałogowców i ochrony infrastruktury krytycznej.
Wszechstronność w lekkim wydaniu
A-29 Super Tucano to wypróbowana w warunkach bojowych platforma, zaprojektowana nie tylko z myślą o szkoleniu pilotów, ale też wsparciu powietrznym (CAS), rozpoznaniu oraz misjach kontrpartyzanckich. Jeszcze kilka lat temu, nikt nie spodziewałby się zainteresowania takimi samolotami w Europie. Dziś coraz więcej krajów Starego Kontynentu poważnie rozważa taki zakup.
Polecany artykuł:
Brazylijską maszynę napędza popularny silnik turbośmigłowy Pratt & Whitney Canada PT6A-68C o mocy ponad 1600 KM. Pozwala on A-29 Super Tucano osiąganie prędkości niemal 600 km/h promień działania (dolot do celu, misję i powrót) około 550 km. Co jednak najważniejsze, samolot może działać z nieutwardzonych, krótkich pasów startowych, co w realiach państw bałtyckich ma kluczowe znaczenie dla przetrwania lotnictwa w warunkach ewentualnego konfliktu.
Samolot dysponuje pięcioma punktami podwieszeń o łącznej nośności ponad 1,5 tony. Pozwala to na zabranie elastycznego zestawu uzbrojenia – od niekierowanych i kierowanych bomb, przez zasobniki strzeleckie i rakietowe, aż po lekkie pociski powietrze-powietrze krótkiego zasięgu. Zintegrowane głowice optoelektroniczne FLIR umożliwiają prowadzenie obserwacji i atakowanie celów w dzień i w nocy, w trudnych warunkach atmosferycznych oraz naprowadzanie pocisków na odbity promień lasera.
Bałtycka Synergia
Łotwa podjęła już pierwsze działania w kierunku tego zakupu – agencja rządowa odpowiedzlan za zakupy sprzętu skontaktowała się z koncernem Embraer w sprawie oferty. Obecny dowódca lotnictwa Łotwy, pułkownik Viesturs Masulis podkreśla, że zakup takiego samolotu jest realną opcją, ale każde rozwiązanie w lotnictwie wymaga znacznych nakładów finansowych. Pierwsze kroki zostały już podjęte – skontaktowano się z producentami i łotewska agencja zakupów prowadzi rozmowy na temat oferty i potrzeb.
Co prawda płk Masulis niebawem zda swoje stanowisko, ale jak powiedział - „Przekazując pałeczkę następnemu dowódcy Sił Powietrznych, płk Edmundsowi Svenčasowi, z pewnością będę go zachęcał do skupienia się na tych samolotach. Nie jako na klasycznych maszynach, ale jako na obronie przeciwlotniczej bazującej w powietrzu, zwłaszcza w zakresie zwalczania wolno lecących celów i dronów”.
Co istotne, zakup brazylijskich samolotów szkolno-bojowych rozważa zarówno Łotwa jak i Litwa. Jeśli oba kraje zdecydują się na wspólny lub równoległy zakup maszyn Super Tucano, w rejonie Bałtyku powstanie spójny system szkoleniowo-logistyczny dla tego typu wojskowego sprzętu. Oprócz funkcji patrolowo-uderzeniowych, Super Tucano posłużą łotewskim pilotom do utrzymywania nawyków pilotażowych oraz do szkolenia wysuniętych nawigatorów naprowadzania lotnictwa (JTAC).
Taki ruch może też skłonić do podobnej decyzji inne kraje, które poszukują zarówno samolotów szkolno-treningowych jak i nisko kosztowego „myśliwca” antydronowego. W tym zakresie beneficjentem mozę też stać się Polska. Obecnie wykorzystywane do szkolenia samoloty PZL-130 Orlik nie spełniają wszystkich potrzeb, ich liczba nie jest dostateczna a możliwości uzbrojenia tych samolotów są bardzo niewielkie. Dlatego również delegacja polskich sił zbrojnych, odwiedzajaca kilka miesięcy temu zakłady Embraer w Brazylii, wyraziła zainteresowanie samolotem Super Tucano, a obecny Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych, gen. pil. Ireneusz Nowak, zasiadł za jego sterami.