- Królowa Tajlandii Suthida dokonała historycznego wyczynu, wykonując samodzielny lot naddźwiękowym myśliwcem Saab JAS 39C Gripen.
- Jest pierwszą panującą monarchinią na świecie, która pilotowała bojowy odrzutowiec, potwierdzając swoje wszechstronne doświadczenie lotnicze.
- Jej osiągnięcie symbolizuje strategiczną modernizację lotnictwa Tajlandii i zaufanie do szwedzkiej technologii. Sprawdź, co to oznacza dla przyszłości sił powietrznych!
Wydarzenie, które przyciągnęło uwagę obserwatorów wojskowości na całym świecie, rozegrało się w bazie 7. Skrzydła Lotniczego w Surat Thani, gdzie stacjonuje trzon tajskiej floty myśliwskiej. Królowa Suthida zasiadając w kokpicie wielozadaniowego samolotu bojowego JAS 39C Gripen, pomyślnie zrealizowała pełną procedurę lotu solowego — od kontroli przedstartowej, przez kołowanie i start, po wykonanie zadań w powietrzu oraz precyzyjne lądowanie.
Przebieg misji obserwował z ziemi Król Maha Vajiralongkorn. Aby zdobyć uprawnienia do samodzielnego pilotażu odrzutowca naddźwiękowego, Królowa Suthida przeszła pełny kurs konwersyjny według rygorystycznych programów szkoleniowych Królewskich Sił Powietrznych Tajlandii. Trening obejmował dziesiątki godzin spędzonych w zaawansowanych symulatorach lotu oraz intensywne szkolenie teoretyczne z zakresu dynamiki lotu i systemów uzbrojenia. Tajski dwór podkreślił, że Suthida została pierwszą w historii panującą monarchinią na świecie, która wykonała samodzielny lot odrzutowym myśliwcem bojowym.
Od stewardesy po pilotowanie Boeinga 737 i myśliwców
Błędem byłoby postrzeganie wyczynu Królowej wyłącznie w kategoriach symbolicznych czy wizerunkowych, ponieważ Suthida posiada wieloletnie i wszechstronne doświadczenie lotnicze. Jej przygoda z lotnictwem rozpoczęła się w sektorze cywilnym, gdzie pracowała jako stewardesa linii JAL oraz Thai Airways International. Z biegiem lat pasja do latania skłoniła ją do zdobycia uprawnień do zasiadania za sterami. Ukończyła kursy pilotażu i uzyskała komercyjną licencję pilota wydaną przez Urząd Lotnictwa Cywilnego Tajlandii.
Suthida spędziła w powietrzu łącznie ponad 1188 godzin. Bardzo często pełni rolę kapitana na pokładach rządowych i królewskich samolotów Boeing 737-800 podczas oficjalnych wizyt państwowych, dzieląc kokpit ze swoim mężem, Królem Vajiralongkornem, który również jest doświadczonym pilotem.
Przejście od maszyny cywilnej do naddźwiękowego myśliwca generacji 4+ wymagało opanowania specyfiki lotów z wysokimi przeciążeniami oraz sprawnego zarządzania zaawansowaną awioniką i systemem sterowania.
Szwedzkie myśliwce w Siamie: Służba Gripena w Tajlandii
Służba samolotów Saab JAS 39C/D Gripen w Królewskich Siłach Powietrznych Tajlandii ma wieloletnią historię i sięga programu modernizacji lotnictwa z 2007 roku, kiedy to podjęto decyzję o zastąpieniu samolotów F-5 Tiger II, pamiętających wojnę w Wietnamie. Pierwsze myśliwce trafiły ze Szwecji do bazy Surat Thani w 2011 roku, tworząc trzon Eskadry 701 podlegającej 7. Skrzydłu Lotniczemu, odpowiedzialnemu głównie za ochronę południowych rejonów kraju.
Wybór szwedzkiej konstrukcji wynikał z kilku kluczowych zalet. Gripen wyróżniał się niższymi kosztami eksploatacji i godziny lotu w porównaniu do cięższych myśliwców amerykańskich czy europejskich. Doskonale odpowiadało to możliwościom budżetowym Bangkoku. Ponadto Szwecja dostarczyła kompletny system sieciocentryczny, w którym myśliwce Gripen zostały zintegrowane z samolotami wczesnego ostrzegania Saab 340 Erieye AEW&C oraz stacjonarną siecią radarową przy użyciu dedykowanych łączy danych. Istotną rolę odgrywała także zdolność maszyn do operowania z krótkich pasów startowych oraz szybkie odtwarzanie ich gotowości bojowej w trudnych warunkach klimatycznych Azji Południowo-Wschodniej.
Przyszłość pod znakiem Gripena E/F
Lot Królowej Suthidy zbiega się w czasie z kluczowymi decyzjami dotyczącymi przyszłości lotnictwa bojowego Tajlandii. Po długich analizach i rywalizacji pomiędzy amerykańskim koncernem Lockheed Martin z F-16 Block 70/72 a szwedzkim Saabem, dowództwo wojsk lotniczych podjęło decyzję o kontynuacji współpracy ze Szwecją i zakupie nowej generacji myśliwców Saab Gripen E/F.
Nowa konstrukcja oferuje mocniejszy silnik General Electric F414, zwiększony promień działania, nowoczesny radar z aktywnym skanowaniem elektronicznym Raven ES-05 oraz otwartą architekturę awioniki. Nowo pozyskiwane maszyny mają zastąpić najstarsze egzemplarze F-16A/B i zabezpieczyć potrzeby obronne kraju na kolejne dekady. Solowy lot Monarchini stanowi w tym kontekście wymowny sygnał poparcia władzy państwowej dla wybranego kierunku rozwoju sił zbrojnych oraz wyraz zaufania do szwedzkiej technologii wojskowej.