Nowy system szkolenie kanadyjskich pilotów śmigłowców. FAcT i ekcja dla Polski?

2026-05-17 17:23

Kanadyjskie Królewskie Siły Powietrzne (RCAF) wdrażają program Future Aircrew Training (FAcT) o wartości 11,2 miliarda dolarów, który konsoliduje system szkolenia załóg lotniczych przy użyciu zaawansowanych symulatorów i sztucznej inteligencji. Celem jest optymalizacja pod względem czasu, kosztów i skuteczności. Być może Wojsko Polskie, stojące przed wyzwaniem szybkiego przeszkolenia setek pilotów przed dostawami śmigłowców AH-64E Apache, powinno przyjrzeć się kanadyjskiemu rozwiązaniu?

  • Kanada wdraża innowacyjny program szkoleniowy FAcT za 11,2 mld dolarów, wykorzystując AI i zaawansowane symulatory do rewolucji w przygotowaniu pilotów.
  • Polska pilnie potrzebuje przeszkolić setki pilotów do śmigłowców Apache i F-35, a obecny system szkolenia jest niewystarczający wobec skali wyzwania.
  • Sprawdź, jak kanadyjskie doświadczenia mogą pomóc Polsce skrócić czas szkolenia i uniknąć luki kadrowej.

Rewolucja cyfrowa, wirtualna rzeczywistość i Sztuczna Intelicencja coraz szerzej wkraczają nie tylko do świata cywilnego, ale również do wojska. Współczesne siły zbrojne kładą coraz większy nacisk na zarządzanie informacją w środowisku sieciocentrycznym, współpracę różnych systemów, ale też optymalizację kosztów i zwiększenie intensywności szkolenia. Dlatego tradycyjne metody szkolenia, oparte w większości na realnym nalocie, ustępują miejsca zintegrowanym systemom wirtualnym.

Tego typu projekt, kompleksowo obejmujący system szkolenia lotniczego, wprowadza obecnie Kanada. Ze względu na duże zainteresowanie tego kraju współpracą z Polską w zakresie programów obronnych, również w ramach programu SAFE, do którego Ottawa zdecydowała się przystąpić, warto przyjrzeć się tym działaniom. Dlaczego? Ponieważ Polska stoi dziś przed ogromnymi wyzwaniami w obszarze szkolenia lotniczego.

Śmigłowcowy kryzys szkoleniowy. Co nas czeka?

Warto krótko przypomnieć, że tylko w zakresie floty śmigłowcowej, czeka nas przygotowanie personelu dla 96 śmigłowców Apache. Każda załoga to dwie osoby, a na każdą maszynę potrzebne są co najmniej dwie załogi. Łącznie to już 384 pilotów, którzy powinni być gotowi do służby w latach 2028–2032. W tym czasie sukcesywnie do Polski będą trafiać maszyny AH-64E Apache Guardian. Obecnie załogi muszą być szkolone za granicą.

Ale to nie wszystko. Trwa obecnie wprowadzanie do służby 32 śmigłowców wielozadaniowych AW149, Marynarka Wojenna potrzebuje pilnie śmigłowców pokładowych dla budowanych obecnie jednostek typu Miecznik, ale też obecnie eksploatowanych jednostek. Do tego należy dodać potrzebę pozyskania dużych śmigłowców ratownictwa morskiego, w miejsce wycofanych „ze starości” Mi-14. Podobny los czeka dużą liczbę maszyn wielozadaniowych Mi-8 i Mi-17, używanych głównie przez lotnictwo wojsk lądowych.

Mówimy tutaj o kolejnych 200-300 nowych pilotach śmigłowcowych, a to nie wszystko. Za kilka dni do Polski przylecą pierwsze myśliwce 5. generacji F-35A Husarz, dla których również trzeba wyszkolić pilotów. Co ważne, maszyny te nie mają w ogóle wersji dwumiejscowej. Wróćmy jednak do tematu kanadyjskie rewolucji szkoleniowej.

Wirtualna rewolucja w Kanadzie

Kanadyjski program Future Aircrew Training (FacT), to zaplanowane na 25 lat przedsięwzięcie o wartości szacowanej na 11,2 miliarda dolarów kanadyjskich (ok. 8,1 mld USD). Jest ono realizowane przez konsorcjum SkyAlyne, które stanowi joint-venture firm CAE i KF Aerospace. Obie to znane kanadyjskie spółki z branży lotniczej i wojskowej. CAE specjalizujące się w symulatorach i systemach szkoleniowych i jest obecna również w Polsce. KF Aerospace to największa prywatna kanadyjska firma zajmująca się konserwacją, naprawami i przeglądami (MRO) maszyn latających. Zarówno cywilnych, jak i wojskowych.

FAcT nie tworzy systemu całkowicie od nowa, ponieważ zarówno CAE jak i KF Aerospace są już obecnie zatrudniane przez kanadyjskie siły zbrojne. Kanada posiada też pewną infrastruturę, jeśli chodzi o szkolenie i trening z użyciem symulatorów, o czym już pisałem. Natomiast program FAcT integruje wszystkie dotychczasowe, rozproszone programy szkoleniowe Royal Canadian Air Force (RCAF), pod jednym parasolem technologicznym i organizacyjnym. Tworzy w ten sposób spójny system dla pilotów, oficerów systemów walki (ACSO) oraz operatorów sensorów pokładowych (AES Op).

Jak działa FacT? Chmura i VR w akcji

Głównym założeniem programu FAcT jest przesunięcie proporcji między realnym nalotem a środowiskiem wirtualnym w ramach koncepcji live-virtual-constructive (LVC). Zamiast traktować symulatory jako dodatek do rzeczywistych lotów, program integruje je w jeden ekosystem z fizycznymi statkami powietrznymi. Co to oznacza? Z jednej strony przenikanie się realnych lotów i symulacji, m.in. dzięki użyciu rzeczywistości rozszerzonej. Z drugiej strony zwiększenie znacznie tańszego nalotu „wirtualnego” w różnych fazach szkolenia i treningu.

W programie FAcT wykorzystuje się szeroko przetwarzanie danych w chmurze (m.in. IFS Cloud) do monitorowania i optymalizacji całego procesu szkoleniowego. System zbiera dane o dostępności technicznej całej floty maszyn oraz urządzeń treningowych, ale także analizuje postępy poszczególnych kursantów. Algorytmy oceniają czas reakcji i poprawność decyzji pilota w symulatorze, co pozwala na bieżąco modyfikować poziom trudności scenariuszy taktycznych. Śledzą też najczęściej powtarzające się błędy, optymalizując proces szkolenia i podsuwając rozwiązania.

Symulacje i rzeczywistość rozszerzona

W fazie przygotowania podstawowego procedury kabinowe oraz naukę rozmieszczenia przyrządów (tzw. cockpit drill) realizuje się przy użyciu gogli wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości (VR/AR). Nie wymaga to w ogóle fizycznych elementów kabiny, gdyż chodzi jedynie o nauczenie się rozmieszczenia przyrządów.

Kursanci opanowują procedury awaryjne i standardowe na cyfrowych modelach maszyn, takich jak nowy samolot treningowy CT-102B Astra II (Grob G 120TP) i śmigłowiec CT-153 Juno (Airbus H135), przed rozpoczęciem faktycznych lotów. Zmniejsza to liczbę godzin potrzebnych na naukę w realnym kokpicie. Wykorzystywane są również trenażery i symulatory różnego typu, podobnie jak w opisywanym niedawno przeze mnie ośrodku brytyjskim.

Kiedy jesteśmy przy tej klasy maszynach i symulatorach, to w bazie Southport (Manitoba), odpowiadającej za szkolenie śmigłowcowe, wdrażane są symulatory Full Mission Simulators śmigłowców CT-153 Juno. Urządzenia te oferują możliwość szkolenia nie tylko w zakresie podstawowych procedur czy sytuacji awaryjnych.

Zapewniają one dynamiczne generowanie środowiska taktycznego z uwzględnieniem zakłóceń radioelektronicznych (EW) i zmiennych warunków meteorologicznych. Możliwe jest wprowadzanie do scenariusza wirtualnych celów oraz jednostek współdziałających (Constructive AI), co umożliwia ćwiczenie misji profilowanych pod konkretne teatry działań wojennych. Pozwala to na wejście w tym zakresie w szkolenie taktyki i procedur bojowych.

Przyspieszona ścieżka rozwoju?

Podsumowując efekty zmian w podejściu, pojawia się tutaj znacznie większa przepustowość systemu, przy jego niższych kosztach na poziomie realizacji działań. Tradycyjny proces szkolenia, to podstawowe szkolenie teoretyczne, potem loty na symulatorze, pierwsze loty i dalsze szkolenie na śmigłowcach. Tu pojawia się wąskie gardło w postaci liczby maszyn i kosztów eksploatacji.

Alternatywa z wykorzystaniem wirtualnych elementów i symulatorów w zintegrowanym systemie szkolenia, jak w przypadku kanadyjskiego FAcT, to znacznie krótsza droga. Już na poziomie teorii pojawia się szkolenie z użyciem VR i AR (Augmented Reality), co przyspiesza opanowanie pamięciowe jak i uzyskanie odpowiednich nawyków. W oparciu o indywidualne postępy każdy z pilotów jest kwalifikowany do szkolenia na symulatorach a następnie na śmigłowcach. Większośc pracy „dźwiga” tutaj system naziemny, obniżając koszty i skracają czas szkolenia.

Luka czasowa a sprawa Polska

Jak napisałem wcześniej, głównym wyzwaniem dla Sił Zbrojnych RP jest efekt luki czasowej. W nadchodzących latach śmigłowce będą trafiać do jednostek liniowych sukcesywnie, w coraz większej liczbie. Tymczasem proces przygotowania personelu zdolnego do wykonywania misji bojowych (combat ready) trwa lata, a przepustowość systemu szkolenia jest dziś kilkukrotnie mniejsza niż minimalne prognozowane potrzeby.

Tradycyjne metody szkolenia w oparciu o dotychczasową infrastrukturę krajową raczej okażą się niewystarczające, by obsłużyć tak masowy i nagły nabór. Co gorsza, dotąd nie rozstrzygnięto postępowania dotyczącego systemu szkolenia pilotów śmigłowcowych, w tym wyboru śmigłowca szkolno-bojowego. Co jest problemem, jeśli chodzi o czas, ale też daje szansę stworzenia całego systemu w sposób nowoczesny.

Korzystać, kopiować czy współpracować?

Analiza kanadyjskiego programu FAcT pokazuje, że przygotowanie załóg lotniczych do operowania na nowoczesnych platformach bojowych wymaga odejścia od tradycyjnych, rozproszonych metod szkolenia na rzecz zunifikowanych systemów cyfrowych. Dla Polski, stojącej przed presją czasu związaną z wdrażaniem m.in. ogromnej floty śmigłowców Apache, wybór optymalnych rozwiązań z zakresu symulacji i wirtualnej rzeczywistości stanowi kluczowy element przeciwdziałania lukom kadrowym.

FAcT otwiera ciekawą możliwość współpracy. Można skorzystać z doświadczeń kanadyjskich, być może wejść w kooperację, a w fazie przejściowej, skorzystać z infrastruktury RCAF. Zanim polska infrastruktura szkoleniowa osiągnie pełną przepustowość, rozwiązaniem pomostowym mogłoby być wysyłanie polskich instruktorów oraz personelu naprowadzania na szkolenia do baz Moose Jaw i Southport. Udział w programach powiązanych ze strukturami NATO pozwoliłby na transfer wiedzy w zakresie zarządzania zaawansowanymi systemami symulacyjnymi bezpośrednio do polskich jednostek, redukując czas potrzebny na wdrożenie nowych procedur w kraju.Koncern CAE dostarczający infrastrukturę szkoleniową w programie FAcT, posiada globalne doświadczenie w budowie wojskowych systemów symulacyjnych i jest obecny w Polsce. Być może udałoby się wykorzystać do finansowania takiej współpracy polsko-kanadyjskiej mechanizmy SAFE lub inne unijne programy, do których włączyła się Kanada jako partner. Można też wykorzystać program FAcT jako punkt odniesienia przy ocenie rozwiązań proponowanych w postępowaniu dotyczących systemu szkolenia i śmigłowców szkolno-bojowych dla Wojska Polskiego.

Możliwości jest sporo, ale musimy brać pod uwagę, że czas jest czynnikiem, którego już nam brakuje. Proces wdrażania nowoczesnego systemu szkolenia powinien rozpocząć się, zanim zamówiono pierwszy śmigłowiec bojowy. Obecnie pozostaje wykorzystać wszelkie metody, które pozwolą nam maksymalnie wykorzystać czas, który pozostał.

Portal Obronny SE Google News
Airbus Helicopters H145M, lekki śmigłowiec wielozadaniowy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki