Uniwersytecka legenda okazała się prawdą. Czołg Pantera z czasów II WŚ odkopany w Rosji

W Kazaniu w Rosji, na terenie Kazańskiego Narodowego Uniwersytetu Technologicznego (KNRTU), dokonano niezwykłego odkrycia. Z ziemi wydobyto niemiecki czołg z czasów II wojny światowej, Panzerkampfwagen V Panther, który przez ponad 60 lat spoczywał w ukryciu. Maszyna, będąca niegdyś uniwersytecką legendą, po wojnie służyła jako tajne laboratorium do testowania materiałów wybuchowych. Teraz, po wydobyciu, historyczny pojazd ma szansę stać się cennym eksponatem muzealnym.

  • W Kazaniu, na terenie Kazańskiego Narodowego Uniwersytetu Technologicznego (KNRTU), odkryto i wydobyto 22 września niemiecki czołg Panzerkampfwagen V Panther z czasów II wojny światowej.
  • Pojazd przez ponad 60 lat spoczywał pod ziemią w specjalnie przygotowanej komorze, gdzie po wojnie służył jako tajne laboratorium do testowania materiałów wybuchowych.
  • Mimo dekad pod ziemią czołg zachował się w dobrym stanie, z widocznym oryginalnym lakierem i numerem 323, co czyni go cennym zabytkiem techniki wojskowej.
  • Po konserwacji i renowacji Pantera najprawdopodobniej trafi jako eksponat do jednego z muzeów.

Do odkrycia czołgu doszło w sierpniu, podczas prac rozbiórkowych starego magazynu na dziedzińcu uniwersyteckim. Robotnicy natrafili na przejście prowadzące do podziemnej, specjalnie przygotowanej komory. Okazało się, że nie jest to zwykła piwnica, ponieważ w wyłożonym cegłami dole, na głębokości czterech metrów, stał niemiecki czołg Pantera. Do jego wieży prowadziły nawet ceglane schody, co świadczy o celowym i przemyślanym umieszczeniu pojazdu pod ziemią. Wydobycie czołgu nastąpiło 22 września. Operacja wymagała użycia ciężkiego sprzętu, ale zakończyła się sukcesem. Według wstępnych oględzin, pomimo dekad spędzonych pod ziemią, pojazd zachował się w dobrym stanie. Posiada zachowaną znaczną część oryginalnego lakieru, w tym na wieży widoczny numer 323, prawdopodobnie służył w składzie 3. Kompanie z Panzer-Abteilung 51 podczas bitwy pod Kurskiem. 

Tajemnicza historia powojennego laboratorium

Jak jeden z najsłynniejszych niemieckich czołgów trafił pod dziedziniec rosyjskiej uczelni i dlaczego go tam ukryto? Historia Pantery z Kazania jest równie fascynująca, co samo odkrycie. Według rosyjskiego serwisu "Kazan Bez Formata" po zakończeniu II wojny światowej zdobyczny pojazd został przekazany ówczesnemu Instytutowi Chemiczno-Technologicznemu im. Kirowa (dziś KNRTU). Uczelnia wykorzystała go w bardzo ciekawy sposób, ponieważ czołg stał się opancerzonym stanowiskiem badawczym. Wykorzystywano go do badań naukowych na „wydziale specjalnym”, zajmującym się chemią i technologią prochu, materiałów wybuchowych oraz związków pirotechnicznych. Aleksandr Korobkow, absolwent uczelni, cytowany przez Anadolu Ajansı wspomina, jak wyglądały testy:

„Wychodziliśmy na dziedziniec, schodziliśmy do czołgu, wchodząc do tego podziemnego bunkra przez właz w wieży, umieszczaliśmy tam próbkę w tzw. bombie Trautzla, a następnie opuszczaliśmy czołg, wracaliśmy do budynku i stamtąd zdalnie przeprowadzaliśmy detonację"

Jak dodał, wchodzenie i wychodzenie przez ciasny właz było na tyle kłopotliwe, że studenci otrzymywali wojskowe hełmy, aby chronić głowy przed uderzeniami. Badania w podziemnym laboratorium prowadzili według serwisu czołowi naukowcy Tatarstanu.

Z pola bitwy do Kazania: Jak Pantera trafiła na uczelnię?

Zanim czołg stał się laboratorium, przeszedł szlak bojowy. Chociaż jego dokładna historia wojenna nie jest znana, eksperci przypuszczają, że mógł zostać zdobyty przez Armię Czerwoną podczas jednej z największych bitew pancernych w historii czyli bitwy na Łuku Kurskim w 1943 roku. Właśnie tam Sowieci zdobyli znaczną liczbę tych czołgów. Według różnych historycznych grup na Facebooku zajmujących się pojazdami pancernymi II wojny wydobyty w Kazaniu wrak czołgu Pz.Kpfw. V "Panther" Ausf. D ma numer kadłuba (niem. Fahrgestell /Fgst./) 210018 i został zbudowany przez zakłady M.A.N. w marcu 1943 roku i przebudowany w Grafenwöhr pomiędzy kwietniem a majem 1943 roku.

Jewgienij Grigoriew, lokalny historyk również cytowany przez Anadolu Ajansı, wyjaśnia, że przed wojną w Kazaniu działała Szkoła Pancerna, która studiowała nie tylko sprzęt radziecki, ale również pojazdy zdobyczne i te otrzymane w ramach programu Lend-Lease. Zdobyczne egzemplarze dostarczano do Kazania prosto z pola bitwy, gdzie przyszli czołgiści mogli dokładnie zapoznać się z technologią wroga. Prawdopodobnie tą drogą Pantera trafiła do miasta, a następnie na uczelnię.

Jak relacjonuje "Kazan Bez Formata" na początku lat 50. uniwersytet zbudował nowe, profesjonalne stanowisko badawcze, wyposażone w kabinę pancerną. W związku z tym czołg-laboratorium przestał być potrzebny. Zejście do niego zasypano, a na jego miejscu wzniesiono magazyn na odczynniki chemiczne. Z czasem dokładna lokalizacja pojazdu zatarła się w pamięci, a podziemny czołg stał się uniwersytecką legendą, przekazywaną z pokolenia na pokolenie przez pracowników i studentów.

„Z jednej strony wiedzieliśmy, że ten czołg istnieje. Oczywiście, z biegiem lat stał się już legendą uniwersytecką. (...) Po tym, jak teren został opuszczony, a jego lokalizacja zaginęła z powodu prowadzonych w tym rejonie prac budowlanych, stał się wspomnieniem” – przyznał Denis Sacharnych, dyrektor Muzeum Historii KNRTU.

Co dalej z odnalezionym czołgiem? Plany na przyszłość

Wydobyty Panzerkampfwagen V Panther jest cennym zabytkiem techniki wojskowej. Na świecie zachowało się niewiele egzemplarzy tego modelu. Po wydobyciu pojazd zostanie poddany szczegółowym pracom konserwatorskim i restauracyjnym. Celem jest zabezpieczenie go przed dalszą degradacją i przywrócenie mu jak najlepszego wyglądu.

Uczelnia poinformowała, że po zakończeniu renowacji czołg najprawdopodobniej stanie się eksponatem muzealnym. Prawdopodobne jest, że czołg znajdzie nowy dom mieście Wierchniaja Pyszma w obwodzie swierdłowskim. Położone w pobliżu Jekaterynburga miasto jest siedzibą jednego z największych muzeów technicznych – prywatnego kompleksu muzealnego Uralskiej Spółki Górniczej i Huty (UMMC). Jego zbiory obejmują ponad 15 000 eksponatów, w tym około 1 500 sztuk sprzętu wojskowego i cywilnego. Niedawno przetransportowano tam również wahadłowiec programu Buran, radzieckiego odpowiednika amerykańskich promów kosmicznych.

Czołg Panther Ausf. D – niemiecka odpowiedź na T-34

Panzerkampfwagen V Panther Ausf. D to pierwszy seryjny model jednego z najsłynniejszych czołgów II wojny światowej. Zaprojektowany w pośpiechu jako bezpośrednia odpowiedź na radziecki czołg T-34, łączył w sobie rewolucyjne rozwiązania, takie jak pochyły pancerz i potężne działo, z licznymi problemami technicznymi. Jego debiut na Łuku Kurskim w 1943 roku był pokazem zarówno ogromnego potencjału, jak i „chorób wieku dziecięcego”, które trapiły tę konstrukcję.

Pojawienie się na froncie wschodnim w 1941 roku radzieckich czołgów T-34 i KW-1 było szokiem dla niemieckich sił pancernych. Dotychczasowe Panzery III i IV okazały się niewystarczające w starciu z maszynami o pochyłym pancerzu i dużej sile ognia. W odpowiedzi, już pod koniec 1941 roku, niemieckie dowództwo zleciło firmom MAN i Daimler-Benz opracowanie nowego czołgu średniego. Zwyciężył projekt firmy MAN, który po modyfikacjach skierowano do produkcji jako Panther Ausf. D. Proces projektowania i wdrożenia do produkcji trwał niewiele ponad rok, co było tempem rekordowym, ale i przyczyną wielu późniejszych problemów. Hitler nalegał na jak najszybsze wprowadzenie nowej broni, widząc w niej klucz do odzyskania inicjatywy na froncie wschodnim. W rezultacie pierwsze 850 egzemplarzy wyprodukowanych między styczniem a wrześniem 1943 roku trafiło na front z licznymi, niedopracowanymi elementami.

Choć klasyfikowana jako czołg średni, Pantera swoimi gabarytami (44,8 tony) zbliżała się do czołgów ciężkich. Jej konstrukcja była kompromisem między siłą ognia, opancerzeniem i mobilnością, co czyniło ją groźnym przeciwnikiem, ale jednocześnie skomplikowaną i kosztowną w produkcji maszyną. Sercem siły ognia Pantery było długolufowe działo 7,5 cm KwK 42 L/70. Charakteryzowało się ono bardzo wysoką prędkością wylotową pocisku (935 m/s), co przekładało się na znakomitą celność i zdolność penetracji pancerza. Działo Pantery było w stanie zniszczyć większość alianckich czołgów, w tym T-34 i Shermany, z dystansu, na którym one same nie stanowiły dla niej zagrożenia. Pod względem przebijalności pancerza, KwK 42 przewyższało nawet słynną armatę 8,8 cm z czołgu Tygrys I.

Największą innowacją w niemieckim budownictwie pancernym, zainspirowaną T-34, było zastosowanie pochyłego pancerza. Przednia płyta kadłuba o grubości 80 mm, nachylona pod kątem 55 stopni, dawała ekwiwalent około 140 mm pancerza pionowego, co czyniło ją praktycznie nieprzebijalną dla większości dział przeciwnika w 1943 roku. Pancerz czołowy wieży miał 100 mm grubości. Słabością konstrukcji był jednak znacznie cieńszy pancerz boczny (40-45 mm) i tylny (40 mm), co czyniło Panterę wrażliwą na ataki z flanki. To właśnie ta wada była często wykorzystywana przez załogi radzieckie i alianckie.

Panther Ausf. D była napędzana 12-cylindrowym silnikiem benzynowym Maybach HL 230 P30 o mocy 700 KM. Pozwalał on na osiągnięcie prędkości do 46 km/h na drodze. Szerokie gąsienice i zaawansowane zawieszenie na podwójnych drążkach skrętnych zapewniały dobrą mobilność w trudnym terenie, często lepszą niż w przypadku lżejszych T-34. Jednak to właśnie układ napędowy i przeniesienia napędu były piętą achillesową pierwszej wersji Pantery. Skomplikowana skrzynia biegów i przekładnie boczne były bardzo awaryjne, a ich żywotność w warunkach polowych była drastycznie niska, czasami nie przekraczając 150 km.

Debiut bojowy Panter Ausf. D miał miejsce podczas operacji „Cytadela” w lipcu 1943 roku. Niemcy wiązali z nowym czołgiem ogromne nadzieje. Na pole bitwy wysłano około 200 maszyn tego typu. W bezpośrednich starciach Pantery okazały się niezwykle skuteczne, niszcząc radzieckie czołgi z dużych odległości. Jednak debiut okazał się niemal katastrofą z powodu problemów technicznych. Wiele czołgów uległo awarii jeszcze przed dotarciem na linię frontu. Po kilku dniach walk zaledwie kilkanaście maszyn było wciąż sprawnych. Łącznie pod Kurskiem utracono około 150 Panter, z czego zdecydowaną większość z powodu usterek, a nie w wyniku działań wroga.

Wersja Ausf. D była obarczona licznymi wadami konstrukcyjnymi, które w dużej mierze wyeliminowano dopiero w późniejszych modelach (Ausf. A i G). Do najpoważniejszych problemów należała awaryjność układu napędowego, przejawiająca się notorycznymi awariami przekładni bocznych i skrzyni biegów. Częstym zagrożeniem były też pożary silnika, spowodowane wyciekami z pomp paliwowych i przegrzewaniem się jednostki napędowej. Słaby napęd obrotu wieży, oparty na systemie hydraulicznym, działał bardzo powoli, co stanowiło poważne zagrożenie w walce na krótki dystans. Pierwsze egzemplarze borykały się również z problemami z optyką i wyposażeniem, miały cylindryczną wieżyczkę dowódcy z wąskimi szczelinami obserwacyjnymi i brakowało im kadłubowego karabinu maszynowego w jarzmie kulistym, zamiast którego stosowano otwór z zaślepką. 

Z ponad 840 wyprodukowanych egzemplarzy czołgu Panzerkampfwagen V Panther w wersji Ausf. D, do naszych czasów przetrwała jedynie garstka. Najbardziej znanym i jednoznacznie zidentyfikowanym egzemplarzem jest czołg znajdujący się w mieście Breda w Holandii. Jest to pomnik upamiętniający wyzwolenie miasta w 1944 roku przez 1. Polską Dywizję Pancerną pod dowództwem generała Stanisława Maczka. Drugi egzemplarz znajduje się w muzeum pancernym (Panzermuseum) w Thun w Szwajcarii. Jego klasyfikacja jest jednak niejednoznaczna. Oprócz dwóch wspomnianych czołgów bojowych, istnieją również inne pojazdy zbudowane na bazie podwozia Pantery D. We wrześniu 2023 roku z rzeki Czarna Nida w Polsce wydobyto wrak czołgu saperskiego Bergepanther w wersji D. Jest to jedyny znany zachowany egzemplarz tego typu pojazdu. Obecnie znajduje się on w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie i czeka na konserwację.

MWP - Przeciwpancerna Kawaleria, husaria gen. Maczka i czołg z czterech pancernych

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki