• Jakim potencjałem militarnym dysponowały Żydowska Organizacja Bojowa i Żydowski Związek Wojskowy?
• Jaką rolę w przygotowaniach do powstania odegrały bunkry i sieć podziemnych kryjówek w getcie?
• Na ile możliwe jest dziś jednoznaczne oszacowanie strat po stronie niemieckiej i powstańczej w trakcie likwidacji getta?
Żydzi uznali, że alternatywą dla biernej śmierci jest walka
Getta Niemcy utworzyli na terenach okupowanej Polski i ZSRR. Było ich ok. tysiąca, z czego ok. 400 powstało na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Warszawskie było największym. Żydzi mieli świadomość, że są skazani na wymordowanie. Część z nich postanowiła zrezygnować z bierności. Ci Żydzi uznali, że alternatywą dla biernej śmierci jest walka i śmierć z bronią w ręku. Tej broni mieli niewiele, o czym za moment. Żydzi, którzy postanowili walczyć, utworzyli dwie organizacje.
W lipcu 1942 r. powstała Żydowska Organizacja Bojowa (ŻOB), była formacją oporu o charakterze lewicowym. Jesienią prawdopodobnie powstał prawicowy Żydowski Związek Wojskowy (ZZW); prawdopodobnie – bo możliwe, że stało się to już w 1939 r. Przez lata Polski Ludowej w narracji historycznej ZZW, założony m.in. przez oficerów Wojska Polskiego, był pomijany, a na siłę sprawczą kreowano ŻOB.
Już w styczniu 1943 r. żydowscy bojownicy przerwali deportację rodaków do obozów zagłady. Trwają spory historyków, która z organizacji wniosła większy wkład w tę akcję. Marek Edelman, jeden z dowódców ŻOB, określił ją jako jej „chrzest bojowy”. Pewne jest, że zaskoczeni Niemcy przerwali akcję deportacyjną po czterech dniach. Stracili 21 żołnierzy. Wywieźli ok. 5–6 tys. Żydów z 8 tys., których planowali „deportować”. Dało to ŻOB i ŻZW czas na budowę bunkrów i przygotowanie się do powstania.
Dawid kontra Niemiec – starcie skazane na porażkę
I dochodzimy do poniedziałku 19 kwietnia. Do getta wkracza ok. 2 tys. pacyfikatorów. ŻOB miał, pod dowództwem Mordechaja Anielewicza, ok. 500 bojowników w 22 grupach bojowych. Byli to głównie młodzi ludzie z organizacji syjonistycznych i socjalistycznych, słabo wyszkoleni wojskowo.
Bez porównania lepiej wyszkolonych miał ŻZW. Skupiał on ok. 250 bojowników, w tym byłych oficerów Wojska Polskiego. 19 kwietnia nad kwaterą Związku (przy placu Muranowskim) załopotały dwie flagi: polska i żydowska. Był to bardzo symboliczny gest.
A zatem ok. 2 tys. Niemców oraz ich pomocników i maksymalnie 750 żydowskich bojowników. Jeszcze większe dysproporcje przejawiały się w uzbrojeniu. O niemieckim potencjale wspominać nie trzeba. Siła militarna ŻOB i ŻZW była wobec niego mikroskopijna.
ŻOB-owski arsenał to głównie granaty własnej produkcji, koktajle Mołotowa i pistolety. Każdy bojownik tej formacji miał pistolet i kilkanaście sztuk amunicji.
ŻZW był znacznie lepiej uzbrojony, m.in. w 2 ciężkie karabiny maszynowe, 4 lekkie karabiny maszynowe, 21 pistoletów maszynowych, 30 karabinów i 50 pistoletów oraz kilkaset granatów. Należy wspomnieć o polskiej pomocy dla powstańców – zarówno ze strony Armii Krajowej, jak i Gwardii Ludowej – która była niewspółmierna do oczekiwań obu żydowskich organizacji.
Wówczas mało kto uważał, że z takim uzbrojeniem można walczyć dłużej niż parę dni z niemiecką potęgą. A jednak… walka trwała znacznie dłużej, ponieważ bojownicy nie prowadzili otwartej konfrontacji. Wykorzystywali sieć bunkrów do prowadzenia walki z zaskoczenia, bez marnowania deficytowej amunicji.
Gdy wybuchło powstanie, bunkrów było tyle, że mogli się w nich ukryć dziesiątki tysięcy ludzi zamkniętych w getcie. Przekonał się o tym sam dowodzący akcją likwidacyjną SS-Gruppenführer Jürgen Stroop. Po pierwszym dniu powstania, w którym jego oddziały poniosły straty, uznał, że nie może prowadzić walki w stylu frontowym. Mając wiedzę o sieci bunkrów, postanowił palić dom po domu, by ogniem zmusić ukrywających się do wyjścia. Gdyby nie sieć tych schronów, zapewne stłumiłby powstanie w ciągu kilku dni.
W powstaniu walczyli nie tylko członkowie ŻOB i ŻZW
Mimo kolosalnej przewagi Niemców bojownikom ŻOB i ŻZW udało się zadać stosunkowo wysokie, jak na ich możliwości, straty. Stroop w oficjalnym raporcie podał, że siły niemieckie i formacje pomocnicze straciły 16 zabitych i 85 rannych.
Niektórzy historycy uważają te liczby za zaniżone, choć mogą one być bliskie prawdy w odniesieniu do regularnych oddziałów niemieckich. Szacunki żydowskie i polskie są znacznie wyższe. Marek Edelman szacował, że po stronie niemieckiej było ponad 1000 zabitych i rannych. Inne opracowania mówią 300 o zabitych i rannych.
Straty powstańców były wielokrotnie większe. Szacuje się, że ok. 7 tys. Żydów zginęło bezpośrednio w walkach lub zostało zamordowanych w odkrytych bunkrach i podpalonych domach. Niewielu bojowników przeżyło powstanie. Wyjść z getta miało nieco ponad stu z nich. Ok. tysiąc mieszkańców getta przedostało się na stronę aryjską.
W raporcie Stroop podał, że podczas tej operacji ujęto lub zabito 56 065 osób. Ujęci zostali przewiezieni do obozów pracy i koncentracyjnych. Większość z nich zginęła. 16 maja Niemcy wysadzili Wielką Synagogę, podkreślając zakończenie akcji likwidacyjnej getta.
Kalendarium powstania za Muzeum Historii Polski
19 kwietnia: wybuch powstania, ostrzelane oddziały niemieckie wycofują się na kilka godzin. AK podejmuje nieudaną próbę wysadzenia muru getta, Stroop przejmuje dowództwo i reorganizuje siły niemieckie. Początek trzydniowych zmagań o umocnione budynki na placu Muranowskim, najcięższej bitwy powstania.
23 kwietnia: rozlepiono na murach poza gettem odezwę Delegatury Rządu na Kraj do mieszkańców Warszawy: „Toczy się walka o Waszą i naszą wolność. O Wasz i nasz – ludzki, społeczny i narodowy – honor i godność. Pomścimy zbrodnie Oświęcimia, Treblinki, Bełżca, Majdanka. Niech żyje braterstwo broni i krwi walczącej Polski!”.
25 kwietnia: Czesław Miłosz pisze wiersz „Campo di Fiori” na temat wielu przejawów obojętności warszawiaków wobec pacyfikacji getta, porównując ją z egzekucją spalonego na stosie Giordana Bruna.
5 maja: premier rządu RP na uchodźstwie, Władysław Sikorski, w audycji radiowej BBC zaapelował do Polaków o pomoc bojownikom getta.
8 maja: odkrycie i otoczenie przez Niemców bunkra sztabu ŻOB-u na ul. Miłej 18 w Warszawie, w którym zginął śmiercią samobójczą przywódca powstania Mordechaj Anielewicz wraz z żoną i prawie setką innych bojowników (tylko nielicznym udało się uciec).
10 maja: ucieczka kanałami burzowymi na ul. Prostą, a następnie do Puszczy Kampinoskiej i do lasu pod Łomiankami ok. 40 z ostatnich bojowników ŻOB-u, wśród nich Marka Edelmana (część z nich zabłądziła w kanałach i została później zabita przez Niemców).
13 maja: w imię protestu przeciwko obojętności świata na te wydarzenia i solidarności z ginącymi powstańcami popełnił samobójstwo w Londynie polityk Bundu Szmul Zygielbojm.
16 maja: Jürgen Stroop nakazał wysadzenie Wielkiej Synagogi na ul. Tłomackie (wtedy też napisał w raporcie: „Była żydowska dzielnica mieszkaniowa przestała istnieć!”). Z tą datą wiąże się ostateczny koniec powstania i zarazem oficjalne zakończenie akcji likwidacji getta i zdecydowanej większości jego mieszkańców. Ocaleli głównie ci, którym udało się na różne sposoby wydostać lub przetrwać za murami (w pozostałych kryjówkach, ruinach i kanałach getta małe grupy Żydów i pojedyncze osoby ukrywały się wciąż w niektórych przypadkach nawet przez wiele miesięcy).
Na koniec: dlaczego rocznicowym symbolem powstania jest żonkil?
A dlatego, że Marek Edelman zwykł składać 19 kwietnia pod Pomnikiem Bohaterów Getta bukiet, najczęściej żonkili. Ich kolor przypomina o żółtej gwieździe Dawida, którą byli stygmatyzowani Żydzi przez prawo III Rzeszy. Od 2013 r., z inicjatywy Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, papierowe przypinki-żonkile przypominają o powstaniu tych, którzy postanowili nie godzić się na bierną śmierć…
•
Źródła: „Rocznice powstania w getcie warszawskim w dyskursie publicznym”, Jacek Leociak, PAN • „Powstanie w warszawskim getcie w świadectwach polskich i żydowskich”, Dorota Gawlik, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie • „The Warsaw Ghetto Uprising and the Poles (The Untold Story)”, Kongres Polonii Kanadyjskiej • „Żydowska dzielnica mieszkaniowa w Warszawie już nie istnieje”, Jürgen Stroop, IPN.