Społeczeństwo Izraela opowiada się za sprzedażą broni dla Ukrainy. Czy premier Binjamin Netanjahu weźmie do serca wyniki takiego sondażu?

Izrael jest tym państwem, od którego Kijów chętnie nabyłby broń, ale Jerozolima – z wielu przyczyn – nie chce przystać na tę propozycję. Zasadniczo dlatego, że obawia się rosyjskiej reakcji, a przypomnieć należy, że korpus ekspedycyjny Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej jest obecny w Syrii... Lotnictwo izraelskie ostatnio w maju, czerwcu i lipcu bombardowały stolicę Syrii.

Netanjahu
Autor: materiały prasowe/ Materiały prasowe

W czerwcu Binjamin Netanjahu w wywiadzie dla dziennika „Jerusalem Post” podał dwa powody, dla których Izrael nie zamierza sprzedawać uzbrojenia Ukrainie.

BO IRAN MOŻE PRZEJĄĆ TĘ BROŃ

Pierwszy – wymieniony powyżej. Jaki ma to związek z Rosją? Ano taki, że w Syrii izraelskie samoloty choć latają obok rosyjskich, to ma tam swobodę operowania. Mogłoby się to zmienić, gdyby Izrael sprzedał broń Ukrainie. Drugi powód niewchodzenia w biznes uzbrojeniowy z Kijowem: Izraelczycy obawiają się, że gdyby SZU dostarczyli nowoczesną broń, to istnieje ryzyko, że mogłaby ona dostać się w rosyjskiej ręce. A Rosjanie przekazaliby ją Iranowi, obecnie najgroźniejszemu wrogowi żydowskiego państwa. Jest jeszcze trzeci powód, o którym nie wspomniał Netanjahu: przyzwolenie społeczne. Z tym różnie bywało, ale w ostatnim sondażu widać, że lud izraelski, w trzech czwartych, opowiada się za sprzedażą broni Ukrainie.

Trzeba zaznaczyć, że takie badanie przeprowadzono na zlecenie ambasady Ukrainy w Izraelu, a wyniki opublikował wiodący izraelski dziennik „Israel Hayom”. Ankieta przeprowadzona przez Geocartography Knowledge Group (Grupę Wiedzy o Geokartografii) wykazała, że ​​76 proc. mieszkańców Izraela uważa, że powinna dać Ukrainie zielone światło na zakup systemów obrony powietrznej. Około 24 proc. jest przeciwna takiej transakcji. W tym miejscu przypomnijmy, że z początkiem maja Benjamin Netanjahu wykluczył dostarczenie Ukrainie „Żelaznej Kopuły”. Wykluczył, choć gotowość do dostarczenia takiego defensywnego uzbrojenia zadeklarował (1 marca) w wywiadzie dla BBC News Ukraina Michael Brodsky, ambasador Izraela w Kijowie. Wątpliwe jest, by uczynił to bez zgody premiera.

Raport Złotorowicza - Marek BUDZISZ

Respondentów zapytano również, czy premier Netanjahu powinien odwiedzić Ukrainę i spotkać się z prezydentem Zełenskim.  Prawie 59 proc. uznało, że powinno dojść do takiego spotkania, a nieco ponad 44 proc. stwierdziło, że taka wizyta nie jest konieczna. Ukraina dwukrotnie zapraszała izraelskiego premiera do Kijowa. W Izraelu Żełenski nie gościł. Była tam z wizytą Olena Zełenska. Netanjahu i Viktor Orbán to jedyni szefowie zachodnich rządów, którzy jeszcze nie odwiedzili Ukrainy. Izraelski minister spraw zagranicznych Eli Cohen był w Kijowe w lutym 2023 r. Kijów.

W sondażu 50,3 proc. respondentów przyznało, że w europejskim konflikcie opowiada się za Ukrainą. 6,2 proc. – kibicuje Federacji Rosyjskiej, a 45,5 proc. prezentuje postawę neutralną. Na pytanie odpowiedziało 500-osobowa próba dorosłych obywateli Izraela. Wydaje się, że dla rządu izraelskiego badania są/będą zbyt mało reprezentatywne, by zmieniły jego politykę względem sprzedaży broni dla Ukrainy...

Sonda
Uważasz, że Izrael dobrze postępuje nie przekazując broni swojej produkcji Ukrainie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki