Spis treści
Skala i charakter zagrożenia
Raport opisuje rosyjską flotę cieni jako sieć starych tankowców wykorzystywanych do transportu ropy i produktów objętych sankcjami, działających poprzez spółki-słupy, bandery wygody (ang. flag of convenience, FOG) i powtarzające się zmiany nazw. Szacunki liczebności tej floty wahają się od ponad 1000 do ponad 3200 jednostek, przy czym rząd Ukrainy zidentyfikował 1392 statki powiązane z rosyjskim eksportem ropy. Według analizy flota cieni odpowiada za niemal jedną piątą światowej floty tankowców i przenosi do 80 procent morskiego eksportu ropy z Federacji Rosyjskiej, co tworzy dla Kremla masowy, pozornie cywilny instrument projekcji wpływu na szlakach morskich.
Autor wylicza katalog technik stosowanych przez operatorów tych jednostek: od ukrytej własności przez firmy-słupy, przez korzystanie z egzotycznych bander, po celowe manipulacje sygnałami AIS, rekrutację załóg przez komunikatory i płatności w kryptowalutach. Raport wskazuje również, że część statków korzysta z systemów satelitarnych takich jak np. Starlink, co zwiększa ich autonomię i utrudnia służbom nadzór nad ruchem. W warstwie operacyjnej problemem centralnym pozostaje atrybucja – autor podkreśla, że na poziomie pojedynczej jednostki bardzo trudno wykazać intencjonalność uszkodzeń infrastruktury lub wykorzystania bezzałogowców, zwłaszcza gdy operatorzy mogą tłumaczyć się awariami, złymi warunkami pogodowymi czy błędami nawigacyjnymi.
Polecany artykuł:
Bałtyk jako przestrzeń operacyjna
Raport przedstawia Morze Bałtyckie jako szczególnie narażony akwen, gdzie gęste ułożenie kabli telekomunikacyjnych i energetycznych, płytkie dno i ograniczony dostęp przez cieśniny duńskie zwiększają znaczenie każdego incydentu na morzu. Wskazano, że na Bałtyku nie ma wód pełnomorskich – całość należy do mórz terytorialnych lub wyłącznych stref ekonomicznych dziewięciu państw, a ich uprawnienia do zatrzymywania jednostek w EEZ (ang. Exclusive Economic Zone, pol. Wyłączna Strefa Ekonomiczna) są ograniczone przez Konwencję o prawie morza, nawet jeśli chodzi o statki objęte sankcjami. Autor zestawia te ograniczenia z faktem, że w ciągu 12 miesięcy od początku 2025 roku uszkodzono na Bałtyku cztery podmorskie kable, przy czym w żadnym przypadku władze nie zdecydowały się oficjalnie przypisać działań konkretnej jednostce.
Analiza omawia konkretne incydenty. W styczniu 2025 roku Szwecja przejęła statek "Vezhen" (IMO: 9937270), eksponujący maltańską banderę, w związku z uszkodzeniem kabla łączącego Szwecję z Łotwą, jednak prokuratura ostatecznie uznała szkody za niezamierzone. W lutym 2025 roku awaria kabla C‑Lion1 pomiędzy Niemcami a Finlandią nie została przypisana żadnemu statkowi, a w maju 2025 roku polskie służby obserwowały tankowiec "Sun" (IMO: 9293117) krążący wokół nienaruszonego kabla SwePol, aż do momentu "przepędzenia" jednostki przez patrol lotniczy. Kulminacją tej serii zdarzeń stał się sylwester 2025 roku, gdy Fińskie Krajowe Biuro Śledcze dokonało abordażu "Fitburga" – tureckiego statku pod banderą Saint Vincent and the Grenadines – na trasie z Petersburga do Hajfy i powiązanego z uszkodzeniem kabla Helsinki–Tallinn, na którego pokładzie odkryto objętą sankcjami rosyjską stal.
Dane ilościowe wzmacniają obraz narastającego ryzyka na Bałtyku. Według firmy Windward 2313 statków powiązanych z Rosją weszło na Morze Bałtyckie pomiędzy lutym 2024 roku a lutym 2025 roku, podczas gdy jedynie 436 z nich eksponowało rosyjską banderę. W strefie powietrznej raport ACLED odnotował 54 podejrzane incydenty z udziałem bezzałogowców w odległości do 150 kilometrów od europejskich wybrzeży w 2025 roku, a jedyny potwierdzony start drona z pokładu jednostki nastąpił w lutym 2026 roku, gdy szwedzkie siły zakłóciły i udokumentowały użycie bezzałogowca z rosyjskiej jednostki rozpoznawczej proj. 22010 "Jantar" przeciwko francuskiemu lotniskowcowi "Charles de Gaulle" (R91) w pobliżu Malmö.
Polecany artykuł:
Odpowiedź europejska i rosyjskie posunięcia
Autor raportu podkreśla, że państwa europejskie w coraz większym stopniu wykorzystują instrumenty prawa morskiego i sankcyjnego, aby reagować na zagrożenia płynące z floty cieni. ACLED odnotował osiem przypadków przejęć i działań egzekucyjnych wobec statków powiązanych z rosyjskim eksportem ropy, z czego trzy wydarzyły się w 2025 roku, a pięć w pierwszych czterech miesiącach 2026 roku, przy czym liczby te obejmują zarówno klasyczne operacje zatrzymania jednostki, jak i działania sił specjalnych. Wśród przykładów wymienia się przejęcie przez Niemcy jednostki "Scanlark" we wrześniu 2025 roku po zarzutach wystrzelenia drona nad fregatą w Kilonii, zakończone znalezieniem na pokładzie rozbudowanego sprzętu obserwacyjnego i uznaniem statku za rosyjską platformę wywiadowczą.
W sferze sankcji autor podaje, że według stanu na maj 2026 roku Unia Europejska objęła restrykcjami 632 jednostki związane z rosyjskim eksportem ropy, Wielka Brytania – 544, a Stany Zjednoczone – 216, przy czym listy te częściowo się nakładają. Stupnicki zauważa, że zaostrzenie reżimu sankcyjnego skłoniło Rosję do szeregu kontrposunięć, w tym do eskortowania tankowców przez okręty wojenne, ponownego rejestrowania części floty pod rosyjską banderą oraz rozmieszczania na statkach personelu powiązanego z grupą Wagnera i służbami specjalnymi. Przykładem demonstracyjnej eskorty była obecność korwety "Boikiy" przy sankcjonowanych tankowcach "Selva" i "Sierra" przechodzących przez Kanał Angielski w czerwcu 2025 roku, a innym – interwencja rosyjskiego myśliwca Su‑35, który naruszył estońską przestrzeń powietrzną, eskortując tankowiec "Jaguar" do rosyjskich wód po próbie jego przechwycenia przez Estonię w maju 2025 roku.
Raport zwraca uwagę, że od maja 2025 roku prawie 70 jednostek zostało ponownie zarejestrowanych pod rosyjską banderą, a kolejne 120 ma podlegać reflagowaniu, co ma utrudnić europejskim administracjom portowym i organom nadzoru stosowanie dotychczasowych mechanizmów kontroli. Proces ten jest równolegle wspierany przez działania dezinformacyjne oraz sygnały polityczne – w marcu 2026 roku doradca Kremla publicznie zapowiedział, że Rosja rozważa formalne eskortowanie jednostek floty cieni przez okręty wojenne, przedstawiając to jako obronę wolności żeglugi. W podsumowaniu Stupnicki ocenia, że w najbliższych dwóch latach należy spodziewać się utrzymania obecnego poziomu aktywności rosyjskiej floty cieni, kolejnych przypadków uszkodzeń kabli oraz incydentów z dronami wymierzonych w państwa nordyckie i bałtyckie, przy utrzymującym się problemie dowodowej atrybucji działań na poziomie pojedynczych jednostek.
Materiał opracowano na podstawie raportu ACLAD