- Polski generał Piotr Błazeusz przedstawił w PE kluczową ocenę: opór Ukrainy skutecznie uniemożliwia Rosji otwartą inwazję na kraj NATO.
- Ostrzega jednak przed eskalacją wojny hybrydowej Kremla, której celem jest osłabienie Zachodu i przygotowanie gruntu pod przyszłe testy.
- Poznaj strategie obronne NATO wobec zagrożeń, takich jak przesmyk suwalski, i dowiedz się, jak Sojusz zamierza odpowiedzieć na rosyjskie prowokacje.
Rosja niezdolna do inwazji i wojna hybrydowa
W czwartek, 1 października w Brukseli odbyło się nadzwyczajne posiedzenie komisji bezpieczeństwa i obrony Parlamentu Europejskiego, poświęcone m.in. kwestii tzw. przesmyku suwalskiego. W spotkaniu za zamkniętymi drzwiami uczestniczył generał broni Piotr Błazeusz, który przed debatą podzielił się z dziennikarzami swoją oceną sytuacji. Podkreślił, że aktualny stan rzeczy, wynikający z oporu Ukrainy, skutecznie ogranicza możliwości ofensywne Rosji wobec krajów Sojuszu.
„Rosja w tej chwili, dzięki ukraińskim siłom, nie jest w stanie rozpocząć żadnej inwazji na kraj NATO. Po prostu nie jest w stanie” – stwierdził Błazeusz. Zaznaczył jednak, że mimo braku zdolności do otwartej inwazji, Moskwa może podejmować próby destabilizacji i tworzenia problemów. Generał Błazeusz ocenił, że Rosja prowadzi działania hybrydowe „poniżej progu wojny”, mające na celu osłabienie państw zachodnich, a także przygotowanie warunków do ewentualnych przyszłych działań testujących Zachód. „Rosja ciągle eskaluje. Wspina się powoli po tej drabinie eskalacyjnej i prowadzi coś, co określam mianem działań hybrydowych” – dodał.
Przesmyk suwalski i zdolność adaptacji NATO
W kontekście zagrożeń, generał Błazeusz odniósł się również do sytuacji wokół przesmyku suwalskiego. Podkreślił, że „zagrożenie dla tego obszaru pozostaje stałe i rozpoznawalne zarówno w NATO, jak i w Unii Europejskiej”. Jednocześnie zaznaczył, że NATO dysponuje szczegółowymi planami obronnymi, które umożliwiają szybką adaptację w przypadku wzrostu zagrożenia lub dalszej eskalacji ze strony Rosji. Wskazał także na dodatkowe uprawnienia przyznane naczelnemu dowódcy sił NATO w Europie (SACEUR), które mają usprawnić reagowanie w sytuacji kryzysowej, jeszcze zanim zapadną ostateczne decyzje dotyczące uruchomienia mechanizmów obrony zbiorowej.
Błazeusz wyjaśnił, że strategiczne znaczenie przesmyku suwalskiego wynika przede wszystkim z jego położenia geograficznego i roli w połączeniu państw bałtyckich z pozostałą częścią terytorium NATO. Zwrócił uwagę również na inne strategiczne obszary, takie jak rejon tzw. bramy brzeskiej.
Współpraca NATO-UE i stanowczy język wobec Moskwy
Generał Błazeusz podkreślił, że podział zadań między NATO a Unią Europejską powinien polegać na tym, że Sojusz odpowiada za wojskowy wymiar obrony, podczas gdy UE może skuteczniej wykorzystywać inne instrumenty nacisku. Wymienił w tym kontekście sankcje gospodarcze oraz działania informacyjne, wskazując, że NATO nie posiada kompetencji do nakładania sankcji, w przeciwieństwie do Unii Europejskiej. „Unia ma narzędzia oddziaływania na Federację Rosyjską – inne instrumenty siły, czyli na przykład ekonomiczne, informacyjne, które może lepiej wykorzystać niż NATO” – zaznaczył.
Według Błazeusza, zacieśnienie współpracy między NATO i UE może znacząco zwiększyć zdolność Zachodu do odstraszania Rosji. Jego zdaniem, działając wspólnie, obie organizacje są w stanie tworzyć dla Rosji „dylematy strategiczne”. Odnosząc się do rosyjskich gróźb dotyczących ataków na europejskie zakłady produkujące broń dla Ukrainy, generał stwierdził, że państwa zachodnie powinny stosować bardziej stanowczy język w komunikacji z Moskwą. „Powinniśmy, nie wojskowo, ale nasi szefowie polityczni, używać języka, który druga strona zrozumie” – podkreślił. Dodał, że Zachód powinien być przygotowany na pewien poziom ryzyka i jasno komunikować swoje możliwości odpowiedzi na działania Rosji.
Głos europosła Michała Szczerby i rosyjskie groźby
Polskiego generała Błazeusza do Parlamentu Europejskiego zaprosił europoseł KO Michał Szczerba, który jest negocjatorem Parlamentu Europejskiego ds. pakietu legislacyjnego mobilności wojskowej. Szczerba podkreślił, że posiedzenie komisji i udział w nim polskiego generała to dowód na potrzebę debaty w Unii Europejskiej na temat wyzwań w ramach nowej perspektywy finansowej. „Jeżeli gdziekolwiek mają być cięcia, to na pewno nie w obszarze bezpieczeństwa, odporności, infrastruktury i mobilności wojskowej. I o tym chcemy dzisiaj bardzo wyraźnie mówić, w formule, jaką przyjęliśmy, a mianowicie w formule niejawnej” – zaznaczył Michał Szczerba.
Kontekst debaty o zagrożeniach zilustrowała również środowa wypowiedź rzeczniczki rosyjskiego MSZ, Marii Zacharowej, cytowanej przez agencję Interfax. Oświadczyła ona, że zakłady produkujące broń dla Ukrainy, znajdujące się w państwach europejskich, są dla Rosji potencjalnymi celami wojskowymi.