- Zakończenie misji rozpoznawczej Bundeswehry na Grenlandii.
- Jej celem była ocena bezpieczeństwa w regionie Arktyki.
- Może sotać utworzena natowskiej operacji "Arctic Sentry" jako odpowiedź na działania Trumpa.
- Donald Trump zareagował na wysłanie żołnierzy nałożeniem ceł
Niemiecka misja na Grenlandii dobiegła końca
Zespół rozpoznawczy niemieckiego wojska zakończył swoją misję na Grenlandii. Rzecznik Bundeswehry przekazał agencji dpa, że piętnastu żołnierzy opuściło arktyczną wyspę i udało się cywilnym samolotem do Kopenhagi.
Wysłanie 15 żołnierzy Bundeswehry na Grenlandię było częścią misji rozpoznawczej europejskich krajów, zorganizowanej przez Danię. Misja "Arctic Endurance" miała na celu ocenę sytuacji bezpieczeństwa w regionie. Pierwotnie planowano, że potrwa ona do niedzieli. Warto dodać, że polskich żołnierzy na Grenlandię dostarczył czarterowy Boeing 737 polskich linii Enter Air.
Decyzja o wysłaniu niemieckich żołnierzy na Grenlandię była interpretowana w Niemczech jako sygnał dla USA, oraz wyraz gotowości Europy, w tym Niemiec, do zapewnienia bezpieczeństwa Grenlandii wobec gróźb Donalda Trumpa.
Dlaczego tylko 15 żołnierzy? To była misja rozpoznawcza
Choć w sieci pojawiły się komentarze, że Europa wysyła zaledwie kilkunastu żołnierzy, ponadto nieuzbrojonych, jednak wynikało to z faktu, że była to misja rozpoznawcza, której celem było ocenić możliwości organizacji większych, wspólnych europejskich ćwiczeń na Grenlandii.
Operacja nie odbywała się pod egidą NATO, a żołnierze byli wysyłanie na zaproszenie Danii. Jednak "Bild" podaje, że może powstać operacja analogiczna do "Baltic Sentry" o nazwie "Arctic Sentry" (już jako operacja natowska), a decyzje mogą zapaść na lutowym szczycie ministrów NATO w Brukseli. Plan ma zostać przedstawiony USA jako "zapewniający ochroną strategicznej części Arktyki".
Trump zapowiedział przejęcie Grenlandii
Donald Trump wielokrotnie wyrażał zainteresowanie zakupem Grenlandii. Po wysłaniu europejskich żołnierzy na Arktykę, prezydent USA zapowiedział nałożenie 10-procentowego cła na towary importowane z Danii od 1 lutego. Argumentował to faktem, że Dania "wysłała na Grenlandię małe grupy żołnierzy". Zapowiedział również, że cła mają wzrosnąć do 25 procent w czerwcu i obowiązywać, dopóki USA nie zawrą umowy w sprawie zakupu wyspy, będącej autonomicznym terytorium Danii.