Megalomania Trumpa czy konieczność? Dlaczego o 66 proc. więcej na obronność USA?

2026-01-08 16:16

Donald Trump ogłosił polityczny postulat podniesienia wydatków obronnych Stanów Zjednoczonych do poziomu ok. 1,5 bln USD już w roku budżetowym 2027. To o 66 proc. więcej niż w tym roku. Teraz na ten cel Stany przeznaczają ok. 901 mld USD. Podkreślić należy, że nie jest to (na razie) formalny projekt budżetu złożony w Kongresie. To deklaracja prezydenta wygłoszona publicznie i powtórzona w poście na platformie Truth Social – zwraca uwagę portal DefenseScoop. Czy jest to realny plan finansowy, czy przede wszystkim narzędzie presji politycznej? Megalomania Trumpa czy dziejowa konieczność?

uczyń amerykę znów wielką

i

Autor: pixabay.com/ Pixabay.com

• Czy amerykańska gospodarka i budżet federalny są w stanie udźwignąć tak gwałtowny wzrost wydatków bez eksplozji długu i deficytu?

• Na ile „Dream Military” oznacza faktyczną odbudowę zdolności wojskowych, a na ile jest hasłem mobilizującym elektorat i przemysł zbrojeniowy?

• Czy skokowe zwiększenie budżetu obronnego USA przyspieszy globalny wyścig zbrojeń, zwłaszcza z Chinami i Rosją?

• Jak na taką skalę wydatków zareagują sojusznicy USA w NATO — jako impuls do zwiększenia własnych nakładów czy jako presję nie do spełnienia?

Dream Military – sen Donalda Trumpa o potędze wojskowej USA

Trump publicznie stwierdził, że budżet obronny USA w roku fiskalnym 2027 „nie powinien wynosić 1 bln dolarów, ale 1,5 bln dolarów”, uzasadniając to „trudnymi i niebezpiecznymi czasami” oraz koniecznością zbudowania „Dream Military”. Wypowiedź została odnotowana w depeszach Associated Press i szeroko cytowana m.in. przez ABC News oraz CBS News, które przypominają, że rok fiskalny 2026 zamyka się kwotą ok. 901 mld USD wydatków wojskowych.

Wyjaśnijmy, że „Dream Military” to retoryczne, marketingowe hasło Donalda Trumpa, a nie oficjalny termin doktrynalny, program rządowy ani pojęcie funkcjonujące w dokumentach Pentagonu. Kryje się za nim wizja idealnych, maksymalnie silnych sił zbrojnych USA. Według Trumpa: największych, najdroższych, najbardziej nowoczesnych i w pełni zdolnych do odstraszania każdego przeciwnika. To świadome nawiązanie do jego wcześniejszych sloganów w rodzaju „Dream Team”, „Build Back” czy „Make America Great Again”. Jest proste, łatwe do zapamiętania i nośne medialnie.

Wracając do prezydenckich deklaracji... Zgodnie z wyliczeniami think-tanku Committee for a Responsible Federal Budget utrzymanie budżetu obronnego na poziomie 1,5 bln USD od 2027 r. oznaczałoby dodanie ok. 5,8 bln USD do długu federalnego w perspektywie dekady. Aby zneutralizować taki przyrost zadłużenia, rząd USA musiałby równolegle ograniczać inne wydatki, podnosić podatki lub zaakceptować wyraźnie wyższy deficyt i koszty obsługi długu.

Warto przy tym odróżnić „czysty” budżet Pentagonu od szerszej kategorii tzw. national defense. W 2026 r. Biały Dom zamierza przeznaczyć na obronność łącznie ok. 1 bln USD, z czego sam budżet Departamentu Obrony ma wynieść ok. 892,6 mld USD, a pozostała część pochodzić będzie z mechanizmów takich jak środki „reconciliation” i inne komponenty federalne. Procedura „reconciliation” to specjalny tryb ustawodawczy Kongresu służący dostosowaniu wydatków i dochodów federacji do celów zapisanych w rezolucji budżetowej. Pozwala on jedną ustawą zmieniać wiele aktów podatkowych i wydatkowych, upraszczając ścieżkę głosowań przy dużych pakietach fiskalnych, np. przy jednoczesnym podnoszeniu wydatków obronnych i korektach w innych działach budżetu.

Szpejowisko 2.0: Karabinek GROT A3
Portal Obronny SE Google News

1,5 bln USD – bezprecedensowym poziomem finansowania obronności

Gdyby Trumpowi rzeczywiście udało się przeforsować poziom 1,5 bln USD, wydatki obronne USA wzrosłyby do ponad 4,5 proc. PKB, z obecnych ok. 3 pproc. Amerykańskie think-tanki zwracają uwagę, że już planowane ok. 1 bln USD w 2026 r. stanowi historyczne maksimum, a 1,5 bln USD byłoby bezprecedensowym poziomem finansowania obronności w czasie pokoju i wymagałoby politycznie bardzo trudnych decyzji podatkowo-wydatkowych.

Donald Trump ma już sposób na sfinansowanie wzrostu wydatków. Prezydent argumentował, że tak znaczące zwiększenie nakładów jest możliwe dzięki wpływom z nałożonych przez niego ceł, które – jego zdaniem – są wystarczające nie tylko do sfinansowania wzrostu wydatków, ale również do redukcji długu publicznego. PAP w depeszy cytuje szacunki Politico. Wynika z nich, że przychody z ceł w całym 2025 r. wyniosły 261 mld USD, a od października zaczęły systematycznie spadać.

Deklaracje w stan procedowania mogą przemienić się najwcześniej w drugiej połowie 2026 r. Realnie patrząc: na przełomie 2026/2027. I tylko wówczas, gdy Biały Dom zdecyduje się zamienić swoje zamiary w formalny projekt budżetowy. Dopiero wtedy Kongres mógłby uwzględnić taką kwotę w rezolucji budżetowej i innych ustawach. Cały proces trwałby miesiące i musiałby zakończyć się przed rozpoczęciem roku fiskalnego 2027, czyli do 1 października 2026 r. Jeśli do tego czasu Kongres nie przyjmie odpowiednich ustaw, zapowiedź 1,5 bln USD pozostanie jedynie politycznym postulatem.

Wydatki na obronność USA zwiększały się systematycznie do roku 2024. Nie tylko z powodu inflacji. W 2015 r. wyniosły one 589 mld USD. W 2016 – 611 mld. W 2017 – 647 mld. W 2018 – 683 mld. W 2019 – 732 mld. W 2020 – 778 mld. W 2021 – 806 mld. W 2022 – 861 mld. W 2023 – 916 mld, a w roku 2024 – 997 mld dolarów.

Kilka zdań komentarza

Opisywane zamiary prezydenta USA części opinii publicznej, nie tylko w USA, mogą jawić się jako – nie bójmy się tego słowa – megalomańskie. Jednak, jeśli się głębiej zastanowić nad ich istotą, to perspektywa zwiększania wydatków do gigantycznej sumy 1,5 bln USD wcale taka bezpodstawna i buńczuczna nie jest. Acz – tego też nie ukrywajmy – służyłaby także budowaniu wizerunku Trumpa jako silnego prezydenta budującego (odbudowującego) równie silne Stany.

Trump uważa, że żyjemy w niebezpiecznych czasach, a w takich USA muszą mieć pełną przewagę militarną nad resztą konkurencji. Bilion USD na obronność takiej dominacji nie zapewnia.

Trump chce przymusić koncerny zbrojeniowe do zwiększenia produkcji. Wojna na Ukrainie pokazała, że ten sektor przemysłowy w USA nie jest taki prężny, jakby się wydawało. Potrzeba nowych inwestycji w zwiększenie mocy produkcyjnych. Trump chce mieć większy budżet, by pokazać koncernom, że państwo ma pieniądze na opłacenie zwiększonych zamówień.

Pewnie prezydent USA widzi w tych 1,5 bln dolarów czynnik natury odstraszającej. Chce pokazać Chinom i Rosji, że Stany są gotowe na długotrwałą konfrontację, której konkurenci nie podołają. Nieco przypomina to politykę Ronalda Reagana względem ZSRR. A Trump chciałby przejść do historii jako (co najmniej) „drugi Reagan”.

Zwiększenie wydatków byłoby dla Waszyngtonu narzędziem motywującym członków NATO do pójścia w ślady Stanów. Przekaz byłby jasny: skoro my możemy, to wy też musicie.

Pewnie Donald Trump ma sto innych powodów, by doprowadzić do zwiększenia wydatków obronnych. Wyścig zbrojeń już trwa od kilku lat. Gdy jednak USA będą wydawać 1,5 bln USD, to ów wyścig jeszcze bardziej przyspieszy...

Sonda
Uważasz, że podniesienie finansowania obronności USA do 1,5 bln USD rocznie...

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki