Polscy ochotnicy polegli w walce o wolną Ukrainę
2 listopada jest szczególnym dniem w Polsce. Wspominamy wszystkich tych, którzy od nas odeszli. Dzień Zaduszny to właściwy czas, aby przypomnieć również o rodakach, którzy stracili życie w szalejącym na wschodzie Europy konflikcie.
Jednym najbardziej znanych polskich ochotników, którzy oddali życie w walce z rosyjską agresją, jest Daniel Sztyber. 35-latek pochodzący z Warszawy był ratownikiem medycznym, instruktorem survivalu i strzelectwa. Służył w jednostce specjalnej Ochotniczego Międzynarodowego Legionu Obrony Terytorialnej Ukrainy. Wyjechał na front niedługo po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji na Ukrainę – w marcu 2022 r. Poległ 25 listopada 2022 r. w miejscowości Nowoseliwskie w obwodzie ługańskim.
W marcu 2023 r. życie stracił 45-letni Michał Żurek. Polski ochotnik pochodził z Bralina w woj. wielkopolskim. Dowodził plutonem w ochotniczym Międzynarodowym Legionie Sił Zbrojnych Ukrainy. Przed wyjazdem na Ukrainę zdobywał doświadczenie w Wojskach Obrony Terytorialnej. Zginął w wyniku ran odniesionych w Bachmucie. Osierocił trzy córki i syna w wieku od 12 do 18 lat.
6 sierpnia 2024 r. w wyniku odniesionych ran zmarł Przemysław Rasiewicz-Kuczyński. Polak o białoruskich korzeniach miał za sobą długi szlak bojowy. Uczestniczył w m.in. w walkach o Bachmut, Orichiw, Charków i Czasiw Jar. Zgodnie ze swoją wolą został pochowany we Lwowie.
W styczniu 2025 r. na froncie zginął najmłodszy z naszych rodaków. Filip Antosiak miał zaledwie 19 lat. Mieszkaniec Cambridge po maturze planował karierę w wojsku brytyjskim. Zamiast tego wyjechał jednak na Ukrainę. – W pierwszym liście, który napisał do nas, gdy wyjechał na Ukrainę, przepraszał, że oszukał nas po raz pierwszy w życiu, ale taki miał plan – mówił Polskiej Agencji Prasowej ojciec Filipa, Marcin. Nastolatek służył w 25. Brygadzie Powietrznodesantowej.
13 lipca 2024 r. w obwodzie ługańskim poległ Tomasz Marcin Sękala. 22-latek pochodził z Lubelszczyzny. Był żołnierzem w Międzynarodowym Legionie Obrony Terytorialnej Ukrainy. W jednostce służył od jesienie 2023 r.Konflikt nie oszczędza nikogo. Życie tracą również ludzie, którzy nie biorą bezpośredniego udziału w walkach. Pod koniec lipca tego roku rosyjski dron śmiertelnie ranił ochotnika jeżdżącego z pomocą humanitarną. Marek Rusek-Wolski zginął pod Charkowem. Oprócz dostarczania pomocy materialnej robił coś o wiele bardziej niebezpiecznego – ewakuował z pola walki zwłoki poległych żołnierzy. Był założycielem fundacji „Razem dla Ukrainy”.
Warto też wspomnieć o wystawie "Byłem Polakiem – obywatelem Ukrainy". Poświęcona jest pamięci żołnierzy o polskim pochodzeniu, którzy urodzili się lub żyli na Ukrainie i zginęli w obronie kraju. To inicjatywa Fundacji Wolność i Demokracja we współpracy z partnerami, takimi jak Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego w Iwano-Frankiwsku. Na początku tego roku wystawa przedstawiała 39 nazwisk poległych.