• W PSP w służbie jest 30,8 tys. funkcjonariuszy wspomaganych przez 1,9 tys. pracowników.
• W PSP jest 505 jednostek ratowniczo-gaśniczych.
• OSP skupiają 295 tys. druhów w 5237 jednostkach.
W zawodach wystartowało 110 zawodników obu płci z PSP i OSP. Ofertę edukacyjną dla widzów zapewniali, poza strażakami – rzecz jasna – policjanci, ratownicy medyczni, Straż Graniczna i Wojska Obrony Terytorialnej.
Nad przebiegiem zawodów czuwali sędziowie, m.in. z Międzyregionalnej Śląskiej Sekcji Pożarnictwa NSZZ „Solidarność” – współorganizatora (obok Komendy Miejskiej PSP w Dąbrowie Górniczej oraz Fundacji Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”). Szef śląskiej Sekcji Adam Rogoza podkreślał w rozmowie z dziennikarzami, że równie ważna co rywalizacja sportowa, jest promocja służby w Straży i edukacja.
– Mamy konkurencje indywidualne, w tandemach i zmagania sztafetowe. Takie zawody są sprawdzianem sprawności, wytrzymałości i umiejętności wykorzystywanych w codziennej służbie ratowniczo-gaśniczej. O ostatecznych pozycjach decyduje czas wykonania całości zadań na torze. Pokazujemy widzom, jak należy reagować w sytuacjach kryzysowych, takich jak pożary, klęski żywiołowe czy zagrożenia chemiczne…
Konkurencje były widowiskowe i z pewnością wielu widzów przyglądających się zawodom „wymiękłoby” po kilkunastu metrach. Oporządzenie strażaka swoje waży. Startujący „nie wymiękali”.
Wbiegali na wieżę z obciążeniem, pracowali z (specjalnym) młotem bezodrzutowym, wyważali drzwi, przeciągali węże gaśnicze (jeden waży 18 kg) w tempie sprinterskim, sprawdzali się w precyzyjnym posługiwaniu się wężem, pocili się, ewakuując fantoma (ważącego 80 kg) z symulowanej strefy zagrożenia. I wszystko to oczywiście na wyznaczonym dystansie i na czas. Nie ma co więcej rozpisywać się. Wystarczy obejrzeć zdjęcia, uruchamiając wyobraźnię.
A teraz, korzystając z okazji, kilka danych przybliżających PSP i OSP.
Komenda Główna PSP podała na koniec 2025 r., że w służbie było 30,8 tys. funkcjonariuszy wspomaganych przez 1,9 tys. pracowników cywilnych. W kadrach strażackich w minionym roku przybyło 1,4 tys. funkcjonariuszy: ok. 300 to absolwenci (pięciu) szkół pożarniczych, a ok. 1,1 tys. przyjęto do służby przygotowawczej.
Taką służbą objęty jest tzw. pobór z ulicy. To 3-letni okres, można go określić jako próbny, któremu podlegają osoby podejmujące po raz pierwszy służbę w PSP. Czas ten przeznaczony jest na teoretyczne i praktyczne przygotowanie strażaka do samodzielnego pełnienia obowiązków służbowych. Gdy przejdzie się przez nie z wynikiem pozytywnym, jest się kierowanym do służby stałej.
W PSP jest 505 jednostek ratowniczo-gaśniczych. Funkcjonują one w 335 komendach powiatowych/miejskich i pięciu szkołach pożarniczych. Do tego dochodzi Komenda Główna PSP, 16 komend wojewódzkich oraz Centrum Naukowo-Badawcze Ochrony Przeciwpożarowej im. Józefa Tuliszkowskiego – Państwowy Instytut Badawczy w podwarszawskim Józefowie i mysłowickie Muzeum Pożarnictwa.
Znacznie liczniejsze są kadry Ochotniczych Straży Pożarnych. OSP to, tak na marginesie, ewenement na skalę europejską. Mamy 5237 jednostek OSP. Do udziału w akcjach ratowniczych na koniec 2025 r. było uprawnionych ponad 295 tys. druhów. Z tej rzeszy 155 tys. to strażacy z jednostek OSP włączonych do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego.
To nie wszyscy polscy strażacy. Doliczyć należy jeszcze kilka tysięcy osób z jednostek Wojskowych Straży Pożarnych, Lotniskowych Służb Ratowniczo-Gaśniczych oraz jednostek zawodowych i ochotniczych działających w zakładach przemysłowych.
Warto wiedzieć, że każdy zawodowy strażak jest także profesjonalnym ratownikiem medycznym. Zawodowiec obowiązkowo musi ukończyć kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy (tzw. KPP). Większość druhów z OSP ukończyła kursy pierwszej pomocy, wielu też „jest po KPP”…
ccc