Po ekstremalnym, XIV GROM Challenge. Biegli na pierwszym poligonie GROM-u. „Perfekcja nie jest dziełem przypadku”

142 pary wystartowały w liczącym 27 km ekstremalnym biegu usianym licznymi wyzwaniami. Poprawność pokonywanych przeszkód i wykonywanych zadań oceniali instruktorzy - kilkudziesięciu pierwszych żołnierzy jednostki GROM. To oni na terenie jednego z pierwszych poligonów GROM-u od 14 lat organizują biegi wzorowane na pierwszych selekcjach do specjednostki.

  • Ponad 280 biegaczy ścigało się w ekstremalnym GROM Challenge.
  • Przesłanie do uczestników skierowali Prezydent RP i dowódca Komponentu Wojsk Specjalnych.
  • Spotkanie pierwszych żołnierzy było też okazją do upamiętnienia pierwszego dowódcy GROM-u.

- Do udziału w biegu zarejestrowało się 560 zawodników, ale wybraliśmy tylko 300 z nich, bo większa liczba biegaczy zakorkowałaby trasę. Ostatecznie wystartowało 284 ludzi połączonych w 142 pary. U nas wszystkie konkurencje należy pokonywać parami. Biegacze przyjechali nie tylko z Polski, ale również z Japonii, Tajlandii, Grecji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii - mówi płk rez. dr Tomasz Kowalczyk z GROM GROUP, współorganizatora przedsięwzięcia.

O wszystkie atrakcje zadbało kilkudziesięciu pierwszych żołnierzy jednostki GROM, skupionych wokół Fundacji Niezapomniani. Weterani specjednostki podobne testy przechodzili na poligonach w Polsce (m.in. w Czerwonym Borze) oraz w tajnych ośrodkach szkoleniowych w USA i Wielkiej Brytanii.

List od Prezydenta RP

GROM Challenge odbył się 12 września w Czerwonym Borze niedaleko Łomży.

- Wszystko było na dobrej drodze, żeby naszym gościem był Karol Nawrocki, Prezydent RP. Jednak Zwierzchnik Sił Zbrojnych nie dotarł do Czerwonego Boru, ale skierował przesłanie do uczestników GROM Challenge - ujawnia płk Kowalczyk.

Karol Nawrocki napisał:

„Przesyłam słowa podziwu i najwyższego uznania wszystkim startującym w XIV edycji GROM Challenge. Mocnym uściskiem dłoni pozdrawiam uczestników zawodów. Dziękuję za to, że podejmują Państwo wyzwanie przekraczające możliwości ogromnej większości ludzi. (…) Gratuluję organizatorom biegu, którzy z żelazną konsekwencją i licznymi sukcesami kontynuują tę piękną tradycję. Przyświecające Państwu hasło - „Perfekcja nie jest dziełem przypadku” - doskonale oddaje sens każdego rodzaju treningu. Jako gorący zwolennik i praktyk aktywności sportowej dobrze wiem, ile ciężkich godzin i wylanego potu kosztuje uzyskanie wrażenia lekkości i swobody w każdej dyscyplinie.”

Przesłanie Dowódcy Komponentu Wojsk Specjalnych

List do uczestników wystosował również Dowódca Komponentu Wojsk Specjalnych. Gen. dyw. Michał Strzelecki napisał:

„GROM Challenge od 14 lat zajmuje wyjątkowe miejsce w kalendarzu wydarzeń o charakterze proobronnym. Dla wielu uczestników był pierwszym sprawdzianem własnych możliwości oraz impulsem do podjęcia decyzji o związaniu swojej przyszłości ze służbą wojskową. Z satysfakcją można dziś powiedzieć, że liczni uczestnicy poprzednich edycji pełnią obecnie służbę w Siłach Zbrojnych RP, w tym również w Wojskach Specjalnych. Jest to najlepszy dowód na to, że tego rodzaju inicjatywy mają realny wpływ na kształtowanie postaw, charakterów i przyszłych kadr naszej armii.

Pragnę również wyrazić słowa uznania dla organizatorów wydarzenia (…). Dzięki ich doświadczeniu, pasji i zaangażowaniu kolejne pokolenia młodych ludzi mogą sprawdzić siebie w wymagających warunkach, rozwijać swoje umiejętności oraz czerpać inspirację z etosu służby żołnierzy Wojsk Specjalnych.”

Do Czerwonego Boru przybyli natomiast dwaj goście honorowi: płk Krzysztof Mila - obecny dowódca GROM-u oraz płk rez. Piotr Gąstał - jeden z pierwszych żołnierzy GROM-u, który służbę wojskową zakończył na stanowisku dowódcy specjednostki.

Trasa usiana przeszkodami

Biegacze pokonywali trasę w mundurach, z plecakami i w butach ponad kostkę. Kolejne przeszkody długo można opisywać, ale lepiej przejrzeć galerię zdjęć. Fotografie najlepiej oddają wyzwanie, z jakim musieli się zmierzyć zawodnicy.

Warto zwrócić uwagę na zdjęcie nóg zawodnika, któremu w trakcie biegu rozpadły się buty. Dobiegł na metę, ponieważ życzliwi ludzie podarowali mu „trytytki”. Takimi opaskami samozaciskowymi biegacz zamocował popękane buty do stóp.

Najtwardsi zmęczyli się już przed głównym biegiem. Zawody rozpoczęto bowiem od konkurencji dodatkowych. Były to: druga edycja Maskpol GROM Challenge (podciąganie na drążku w kamizelce kuloodpornej) oraz Garmin GROM Challenge (wspięcie na linie na wysokość drugiego piętra i zjazd na ziemię).

W biegu głównym kolejny już raz zwyciężyła para policjantów ze Śląska. Pokonanie trasy zajęło im 4 godz. 23 min i 37 s. Nagrodzono również najmłodszą parę (to studenci kierunku JTAC Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie) oraz najstarszą (połączenie wieku obojga biegaczy dało 113 lat). Uhonorowano również jedyną parę żeńską.

Upamiętnienie gen. Sławomira Petelickiego

- W tym roku w sposób szczególny chcieliśmy pamiętać o naszym dowódcy - gen. Sławomirze Petelickim, który 13 września obchodziłby 80. urodziny. Dlatego wieczorem, po zakończeniu biegu, były i obecny dowódca GROM-u w towarzystwie instruktorów złożyli kwiaty i zapalili znicze przy kamieniu upamiętniającym gen. Sławomira Petelickiego - mówi „Zima”, wiceprezes zarządu Fundacji Niezapomniani - głównego organizatora GROM Challenge.

„Zima” już kilkukrotnie przebiegł GROM Challenge. W tym roku tworzył parę z zawodnikiem, który do Czerwonego Boru przyleciał z Japonii.

- Przy głównej alei w Ośrodku Szkolenia Poligonowego GROM Group w Czerwonym Borze ustawiliśmy szereg kamieni. Każdy z nich upamiętnia żołnierza GROM-u, który odszedł na wieczną wartę. Niestety, tabliczek na kamieniach ciągle przybywa - kończy płk rez. Wojciech Grabowski z GROM Group.

Portal Obronny SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki