Panel pt: "Jak w czasie kryzysu zapewnić łączność satelitarną instytucjom państwa i instytucjom rządowym. Budowa suwerennego systemu: potrzeby oraz krajowe zdolności przemysłowe" otworzył moderator, Andrzeja Gruszkę. Eksperci zgodnie podkreślili, że tradycyjna infrastruktura naziemna jest niezwykle podatna na zniszczenie lub przeciążenie w warunkach konfliktu zbrojnego czy katastrof naturalnych. Mjr rez. Andrzej Puścian, Prezes GISS Sp. z o.o. odniósł się bezpośrednio do realiów współczesnych zagrożeń, przytaczając przykłady z wojny na Ukrainie oraz niedawnych powodzi w Polsce
"Myślę, że pierwszą odpowiedzią na to jest kryzys, jaki się wydarzył na Ukrainie, gdzie tak naprawdę w pierwszym momencie wszystkie stacjonarne systemy łączności zostały zneutralizowane i działania obronne mogły być prowadzone tylko i wyłącznie dlatego, że w pewnym momencie dostawca usług globalnych, satelitarnych dostarczył terminale i tylko dzięki temu operacje obronne były robione, były prowadzone".
Prezes zwrócił także uwagę na przypadek polski:
"Pzypadek z naszego podwórka niedawna powódz (...) Ludzie nie wiedzieli, co się dzieje, nie mieli dostępu do mediów, nie mieli dostępu do telefonu. Łączność satelitarna umożliwiła ten dostęp. Bazując tylko i wyłącznie na tych dwóch przypadkach możemy jasno stwierdzić, przynajmniej moim zdaniem, że państwo potrzebuje tej łączności satelitarnej właśnie na przypadek kryzysu konfliktu lub jakiejś imprezy masowej".
"Sądzę, że łączność satelitarna może być panaceum na wiele bolączek, braku dostępu do mediów stacjonarnych, mediów mobilnych, zwłaszcza tam, gdzie one działają w pewnych utrudnionych środowiskach, czy to występuje powódź, czy występuje konflikt zbrojny, chociaż z tym konfliktem zbrojnym widzimy, że czasami działanie w takim środowisku komórkowym daje też pewnego rodzaju komfort do prowadzenia działań dla sił zbrojnych (...) Natomiast tu bym zwrócił też uwagę na takie cechy łączności satelitarnej, które być może są istotne dla państwa, dla dla obywateli, dla sił zbrojnych. Myślę o gotowości, o niezawodności, dostępności i przede wszystkim pewnego rodzaju możliwości odtworzenia w miarę szybko tej łączności. Jeżeli popatrzymy na łączność satelitarną, to oczywiście powiemy, że zasięg jest tutaj globalny, wszędzie jest możliwe korzystanie z usług łączności satelitarnej, ale to dalej jest łączność bazująca na falach radiowych i trzeba też zauważyć, że mogą one być zakłócane. Z drugiej strony też widzimy bardzo dużą aktywność adwersarzy w działaniach orbitalnych, to też może powodować pewnego rodzaju dyskomfort w operacjach. Natomiast bym tu zostawił te rzeczy na boku, a sięgnął do zasilania, i możliwości szybkiej implementacji. Jeżeli nie ma zasilania, to łączność satelitarna też za długo nie podziała, więc tutaj też trzeba popatrzeć na te aspekty w pewien sposób kompleksowo".
Mjr rez. Artur Szachno z RARS przeniósł dyskusję na poziom operacyjny i systemowy, tłumacząc rolę sprawnej wymiany informacji w koordynacji działań ratunkowych i logistycznych:
„Z punktu widzenia agencji chodzi o to, żeby dostarczyć wsparcie stanowiące rezerwę w miejscu, gdzie ona jest potrzebna. Żeby to zrobić, musi to następować w sposób skoordynowany, czyli biorąc analogię do systemów wojskowych musi być jakieś stanowisko, którym kieruje się operacją zwalczania skutków kryzysu w rejonie, który został tym kryzysem dotknięty. Czyli możemy się spodziewać, że klasyczne media tam nie będą działały. (...) Jeżeli mówimy o podejściu systemowym, to też byśmy rozdzielili systemy, które są dostępne komercyjnie i są fajne, kolorowe, szybko działają i są proste w użytkowaniu z systemami dedykowanymi do zabezpieczenia kluczowych działań państwa. I tutaj raczej byśmy się skupili na systemach łączności, które głównie bazują dziś o systemy geostacjonarne. Więc tak, system łączności lokalnie można organizować różnymi sposobami. Może być to hybryd 5G, może być to Tetra, mogą być to systemy budowania jakiegoś bąbla Wi-Fi lokalnie, dzięki któremu służby będą mogły wymieniać informacje i koordynować swoją pracę. Natomiast do centrali, do punktu kierowania, do stanowiska dowodzenia głównego, na pewno łączność satelitarna, która jest sprawdzona i nad którą my jako użytkownicy mamy kontrolę.”
Mjr rez. Artur Szachno z RARS uspokoił również słuchaczy w kwestii postępów nad krajowym Systemem Bezpiecznej Łączności Państwowej (wprowadzonym ustawą o ochronie ludności i obronie cywilnej pod koniec 2024 roku), zapewniając, że mimo braku rozgłosu, procedury wdrożeniowe pod przewodnictwem MSWiA dynamicznie postępują. Jako sukces operacyjny wskazał m.in. skuteczną transmisję danych i strumieniowanie obrazu z bezzałogowców podczas ostatnich pożarów w terenach słabo zurbanizowanych.
Kluczowym i najbardziej krytycznym elementem debaty okazała się kwestia podziału środków finansowych oraz brak jednoznacznej, długofalowej strategii państwa w zakresie technologii kosmicznych. Mjr rez. Andrzej Puścian w mocnych słowach ocenił obecną politykę zamówień i lokowania kapitału, podając za przykład europejski program Iris Square, na który Polska przeznaczyła aż 600 milionów euro:
„W obszarze z kolei zabezpieczenia instytucji państwowych podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ja widzę dwa obszary, tutaj dwa dwa ministerstwa – Ministerstwo Rozwoju i Technologii, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Kilka razy braliśmy ostatnio udział odnośnie Iris Square w takich spotkaniach, odnośnie kto jest odpowiedzialny za podpisywanie umowy z Unią Europejską. Dofinansowanie też Polska zdecydowała się dofinansować 600 milionów euro do programu Iris Square. Natomiast nigdzie tam nie ma polskiego przemysłu. My jako firma bierzemy udział w projekcie Perun, w którym realizujemy, projektujemy i budujemy płaski terminal satelitarny, który powinien pracować na konstelacjach niskiej i średniej orbity, czyli takich konstelacjach właśnie jak Iris Square będzie udostępniał. Natomiast z punktu widzenia jakby tutaj polskiego operatora, państwa ani MSW, nikt nie jest zainteresowany, żeby zabezpieczyć polskiemu przemysłowi możliwość, skoro już płacimy te pieniądze, możliwość certyfikacji... (...) Niestety, konkludując, nie widzę dzisiaj strategii państwa, nie widzę dzisiaj dokumentu pomysłu zarówno w obszarze tej łączności państwowej (...) w którym kierunku przemysł miałby się przygotowywać i co robić, żeby tą łączność zapewnić.”
Z perspektywy nauki Dariusz Zmysłowski wskazał na gigantyczny problem z dostępnością wykwalifikowanych kadr inżynieryjnych w kraju, podkreślając jednocześnie olbrzymi, pozytywny impuls, jakim było utworzenie pierwszego w Europie samodzielnego Wydziału Technologii Kosmicznej na Akademii Górniczo-Hutniczej (AGH) w Krakowie:
„To jest jeden obszar, który chyba bardzo musimy nadgonić, czyli edukacja, budowa kompetencji zarówno projektowych, eksploatacyjnych. Po prostu tych rzeczy nie da się szybko osiągnąć bez wysiłku, wysiłku na skalę państwa, na skalę resortów... (...) Być może państwa zaskoczę informacją, że w Polsce powstał rok temu jedyny na skalę europejską Wydział Technologii Kosmicznej i przez ten rok czasu (...) stał się centrum eksperckim na miarę europejską. Dwa dni temu spotkaliśmy się z profesorem Ulem, żeby porozmawiać o współpracy, jak budować kompetencje u nas, bo też mamy je rozwinięte, ale chcemy rozwinąć bardziej poprzez budowę centrum łączności satelitarnej, poprzez otwarcie nowych kierunków kształcenia zarówno cywilnych jak i wojskowych. No i to co nas zaskoczyło, ale i napawa dumą, to jest fakt, że do tego wydziału w zasadzie aplikują ludzie ze Stanów po to, żeby rozwijać projekty, żeby budować ciekawe rozwiązania".
Jeśli chodzi o wnioski z dyskusji to mjr rez. Andrzej Puścian, Prezes GISS Sp. z o.o., powiedział na koniec:
„Bez instytucji rządowych, bez zamówień rządowych takie segmenty jak segment kosmiczny się nie rozwijają. Nie rozwiną się. Musi być ta strategia, o której wspomniałem wcześniej. Musi być zaangażowana nauka i przemysł. (...) Segment jest rozwojowy. Yyy jest dużo ludzi młodych pracowników, chętnych, kadry do do pracy w tym, bo to jest interesujący obszar. Yyy jest w Polsce, ale też w Europie widać mocny rozwój, szczególnie od konfliktu na Ukrainie, mocny rozwój tych wszystkich obszarów i z naciskiem na suwerenność. Ja widzę tylko po prostu u nas w Polsce bezczynność państwa w tym aspekcie, bez której nie poradzimy sobie jako przemysł i a chcielibyśmy pracować i dostarczać produkty, myślę za zarówno te kosmiczne jak i te naziemne, najpierw dla nas, a potem dla reszty.”
Mjr rez. Andrzej Puścian, Prezes GISS Sp. z o.o., zwrócił uwagę o potrzebie pełnej kontroli nad systemem i braku strategii
„Czy powinniśmy je używać, czy na pewno powinniśmy, w jakiś obszarach, ale na końcu powinniśmy mieć system, na którym mamy pełną i ostateczną kontrolę. I niestety, konkludując, nie widzę dzisiaj strategii państwa, nie widzę dzisiaj dokumentu pomysłu zarówno w obszarze tej tej tej tej tej łączności państwowej podległej MSW, znaczy głównie podległej MSWiA, w którym kierunku przemysł miałby się przygotowywać i co robić, żeby tą łączność zapewnić.”
Mjr rez. Artur Szachno z Rządowej Agencja Rezerw Strategicznych, powiedział:
"Jesteśmy na na etapie wdrażania i myślę, że w długim czasie powinniśmy usłyszeć o istotnych sukcesach, które pozwalają na uzyskanie zdolności do utrzymania łączności w rejonie operacji. Nikt o tym nie mówi, natomiast proszę zwrócić uwagę na ostatnie pożary, gdzie były zaangażowana i Państwowa i Ochotnicza Straż Pożarna w realizacji i były prowadzone dosyć skuteczne transmisję z tego rejonu, bo dzisiaj systemy łączności żywią się informacją. I to jest to na na co czekamy. I w zależności od tego z jakiego rejonu operacji nadajemy, one są coraz bardziej agregowane, czyli tej informacji jest coraz więcej. Zwracamy uwagę na strumieniowanie obrazu, czy to będzie obraz ze stanowisk dowodzenia, czy też środków bezpilotowych, które są wypuszczane w rejon operacji po to, żeby uzyskać świadomość sytuacyjną, czyli wiedzieć co tam się faktycznie dzieje, żeby móc skutecznie rozdysponować siły i środki, które pozwolą na szybkie, skuteczne minimalizowanie skutków w tym przypadku pożaru. Więc rozwój następuje bardzo szybko i widzimy, że te zdarzenia miały miejsce akurat w terenie mało zurbanizowanym, więc łączność satelitarna jest krytyczna, jeżeli chodzi o zapewnienie łączności z takim stanowiskiem i udostępnienie też bezpiecznej łączności w terenie operacji, czyli żeby wszystkie osoby, które zwalczają skutki w trudnych warunkach, w tym przypadku pożaru, mogły bezpiecznie wykonywać swoją pracę i żeby ten pożar ich nie zaskoczył. Więc zmienia się. Myślę, że usłyszymy o tym niedługo, bo warto mówić o tym, jak ten system się zmienia, bo ostatnie informacje to jest to, co możemy skończyć raportem NIK, że tego systemu nie ma. Ten system tworzy się i jest naprawdę zaawansowany. Wiemy, że każdy system wiąże się z zaprojektowaniem, z pozyskaniem, to jest to jest trudny etap związany z zamówieniami publicznymi i z wdrożeniem. Więc myślę, że jesteśmy na etapie już wdrożenia, że środki są pozyskane, że, że są wdrażane, więc czekamy na efekt, jak będzie można go skutecznie wykorzystywać".
Mgr inż. Dariusz Zmysłowski (Wojskowa Akademia Techniczna), powiedział:
"Wiele słów padło. Na pewno przedsiębiorca, czyli tutaj siedzący prezes GIS-u, dyrektor rozwoju tej firmy, wiedzą, jak ciężko jest pozyskać kompetencje. Jak ciężko jest znaleźć fachowców i czy w ogóle jest gdzie ich szukać w Polsce. To jest jeden obszar, który chyba bardzo musimy nadgonić, czyli edukacja, budowa kompetencji w zarówno projektowych, eksploatacyjnych. Po prostu tych rzeczy nie da się szybko osiągnąć bez wysiłku, wysiłku na skalę państwa, na skalę resortów, które tutaj były już wymieniane. Być może państwa zaskoczę informacją, że w Polsce powstał rok temu jedyny na skalę europejską Wydział Technologii Kosmicznej i przez ten rok czasu, to nie jest Wojskowa Akademia Techniczna, ale to jest uczelnia, którą z którą współpracujemy bardzo ściśle, to jest Akademia Górniczo-Hutnicza. Przez ten rok czasu w zasadzie ten Wydział Technologii Kosmicznej stał się centrum eksperckim na miarę europejską".
Jak mówił dalej:
"Inną kwestią jest to co wybrzmiewało w kilku pytaniach, na które staraliśmy się tutaj znaleźć odpowiedź. Czy i w jakich sposób państwo wspiera rozwój tych sektorów i czy w zasadzie inicjatywa, która się pojawiła i tak się złożyło, że wypączkowała w jakiś taki dziwny dla wszyskich sposób, a nazywa się Związek Pracodawców Przemysłu Kosmicznego. Może państwo nawet nie wiedzą, że coś takiego jest, a w następnym tygodniu jest kongres tego związku w Poznaniu. Dzisiaj jest takim dość, że tak powiem, atrakcyjnym partnerem do rozmów na poziomie rządowym, bo okazało się, że te firmy przynoszą fajny zwrot z inwestycji i to też fajnie pokazuje, że Polacy potrafią, że przy wsparciu, znalezieniu wsparcia ze strony rządowej, ten rozwój dobrze akceleruje i jeszcze to się opłaca. I oczywiście zostaje kwestia tych sojuszy technologicznych, bo czasami warto sobie zadać pytanie, czy my już czasami nie wynajmujemy koła na nowo. Wiadomo, że Polska to bardzo zdolny naród, mamy wielu wybitnych ludzi. Natomiast no świat rozwija się w swoim tempie. To, że Europa stawia na suwerenność, buduje tutaj swoje możliwości technologiczne, to nie znaczy, że Stany Zjednoczone i Chiny przestały się rozwijać, prawda, czy inne potęgi. To, że mamy Polską Agencję Kosmiczną, która kształtuje ten niełatwy grunt i pokazuje pewne kierunki rozwoju, to też jest dla nas powód do zadowolenia, ale też wiele oczekiwań i to takich oczekiwań właśnie w aspekcie wsparcia technologii, budowy suwerenności".