W sierpniu 2025 roku prezes KNDS Deutschland, Ralf Ketzel, odwiedził Kijów, by omówić z ukraińskim ministrem obrony Denysem Szmyhalem dalszą współpracę. To ważny krok w kierunku lokalizacji napraw i produkcji komponentów w Ukrainie. Firma, znana z czołgów Leopard 2 i haubic PzH 2000, chce wykorzystać ukraińskie doświadczenie wojenne do ulepszania swoich wyrobów. Pojawiają się jednak problemy i wyzwania.
Opóźnienia w dostawach RCH 155
Jednym z największych wyzwań są opóźnienia w dostawach zdalnie sterowanej haubicy RCH 155, kalibru 155 mm. Ten mobilny system, montowany na podwoziu opancerzonego pojazdu Boxer, pozwala na precyzyjne strzelanie w ruchu, co minimalizuje ryzyko dla załogi liczącej tylko dwie osoby – w porównaniu do pięciu w PzH 2000.
Zaprezentowana Ukrainie na początku 2025 roku, RCH 155 miała wzmocnić zdolności artyleryjskie Ukrainy. Jednak, jak informuje DW, dostawy przesunięto już dwukrotnie, ostatnio latem 2025 roku. Dyrektor generalny KNDS Deutschland, Ralph Ketzel, powiedział DW, że dostaw można spodziewać się „w ciągu najbliższych kilku miesięcy” — ale tylko wtedy, gdy uda się rozwiązać kilka problemów technicznych. Jak powiedział:
„Doświadczenie współpracy z ukraińskimi żołnierzami było bardzo cenne, ponieważ pozwoliło nam wprowadzić szereg zmian w systemach artyleryjskich RCH. Obecnie wciąż pozostaje kilka kwestii technicznych, które rozwiązujemy w dialogu z Ukrainą” – powiedział Ketzel.
Według Army Technology, opóźnienia wynikają także z rygorystycznych standardów KNDS, które wymagają dostosowania sprzętu do trudnych warunków frontowych, w tym błotnistego terenu i intensywnego użytkowania. Ketzel podkreślił, że sugestie ukraińskich żołnierzy były cenne i doprowadziły do modyfikacji, np. w zakresie ochrony przed dronami czy ergonomii. System musi być w pełni zintegrowany, by uniknąć problemów operacyjnych – bez tego RCH 155 nie osiągnie pełnej efektywności (np. szybkie rażenie celów w ruchu).
„Jeśli rozwiążemy wszystkie problemy, wdrożymy te systemy w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Jednak tylko ukraińskie wojsko ma prawo ogłosić, że dostawa została zrealizowana” – powiedział Ketzel.
Kluczowym problemem jest integracja RCH 155 z ukraińskim systemem zarządzania walką Kropyva (automatyzacja przekazywania współrzędnych celów, co eliminuje błędy manualne i pozwala na pełną automatyzację.
Ukraina ogłosiła plany zakupu samobieżnych dział RCH 155 we wrześniu 2022 roku, początkowo zamierzając nabyć 18 sztuk. Później liczba ta wzrosła najpierw do 36, a ostatecznie do 54 egzemplarzy. W styczniu 2023 roku rozpoczęto produkcję tych systemów. Jesienią 2024 roku, w listopadzie, prezes KNDS Deutschland Ralf Ketzel w wywiadzie dla magazynu "Hartpunkt" potwierdził kolejne opóźnienie, mówiąc, że pierwsze sześć systemów nie trafi do Ukrainy wcześniej niż w kwietniu 2025 roku.
13 stycznia 2025 roku w Kassel w siedzibie KNDS odbyła się ceremonia symbolicznego przekazania pierwszego RCH 155 ukraińskiemu ambasadorowi Oleksiemu Makejewowi, z udziałem niemieckiego ministra obrony Borisa Pistoriusa. Było to wydarzenie medialne, podkreślające wsparcie Niemiec, ale system nie opuścił Niemiec pozostał tam do szkolenia ukraińskich załóg.
Szkolenie rozpoczęło się w marcu/kwietniu 2025 roku, częściowo w zakładach KNDS i w szkole artyleryjskiej w Idar-Oberstein. Ukraińscy żołnierze najpierw uczyli się obsługi podwozia Boxer (jazda w terenie, manewry), co trwało kilka tygodni. Dla porównania, szkolenie na starszym PzH 2000 trwa około siedmiu tygodni. W czerwcu 2025 roku blog "German Aid to Ukraine" (GAU) poinformował o drugim opóźnieniu, informując, że pierwsze egzemplarze pozostaną w Niemczech do końca roku, używane wyłącznie do treningu. Informowano także o opóźnieniach w szkoleniu - załogi były jeszcze w fazie podstawowej
RCH 155
RCH 155 (Remote Controlled Howitzer 155 mm) to nowoczesny samobieżny system artyleryjski opracowany przez KNDS, łączący wysoką mobilność, precyzję i autonomię. Bazuje na kołowym podwoziu Boxer 8x8, co zapewnia prędkość do 100 km/h, doskonałą mobilność terenową i niższe koszty eksploatacji w porównaniu do gąsienicowych haubic. Wyposażony w automatyczną wieżę z haubicą 155 mm (L52), zgodną ze standardami NATO, umożliwia prowadzenie ognia w ruchu i zdalne sterowanie, co pozwala na obsługę przez minimalną załogę lub w trybie bezzałogowym.
System osiąga zasięg do 40 km ze standardową amunicją, i nawet do 70 km przy użyciu pocisków z dodatkowym napędem, takich jak Vulcano GLR (Guided Long Range) lub podobnych, przy szybkostrzelności do 9 strzałów na minutę. Zaawansowany system kierowania ogniem umożliwia tryb MRSI, gdzie kilka pocisków trafia cel jednocześnie. Automatyczne ładowanie amunicji i modułowa konstrukcja ułatwiają obsługę i modernizację. RCH 155 integruje się z sieciocentrycznymi systemami dowodzenia, co zwiększa jego skuteczność w nowoczesnych konfliktach.
