USA stawia na rodzimą produkcję zbrojeniową. Czy General Motors i Ford Motor wrócą do korzeni wojennych?

2026-04-16 8:38

Administracja prezydenta Donalda Trumpa dąży do zaangażowania amerykańskich producentów, w tym gigantów motoryzacyjnych takich jak General Motors i Ford Motor, w produkcję uzbrojenia. Rozmowy z przedstawicielami firm rozpoczęły się jeszcze przed wybuchem wojny przeciwko Iranowi, a ich celem jest zwiększenie krajowych zdolności produkcyjnych w obliczu malejących zapasów broni, wynikających z konfliktów na Ukrainie i w Iranie.

USA stawia na rodzimą produkcję zbrojeniową. Czy General Motors i Ford Motor wrócą do korzeni wojennych?

i

Autor: General Motors/ Facebook Zakład General Motors
  • Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa planuje zaangażować amerykańskich producentów, w tym z branży motoryzacyjnej (np. General Motors, Ford Motor), do produkcji uzbrojenia i sprzętu wojskowego.
  • Rozmowy z firmami rozpoczęły się przed wojną w Iranie, a Pentagon dąży do zwiększenia zapasów broni w obliczu konfliktów na Ukrainie i w Iranie.
  • Celem jest szybkie rozszerzenie bazy przemysłu obronnego, a urzędnicy podkreślają, że jest to kwestia bezpieczeństwa narodowego.
  • Donald Trump proponuje budżet obronny w wysokości 1,5 biliona dolarów na przyszły rok fiskalny, co oznacza wzrost o 42% w porównaniu do 2026 roku.

Wysokiej rangi przedstawiciele Pentagonu prowadzą intensywne rozmowy z kierownictwem kluczowych firm, w tym General Motors i Ford Motor, dotyczące możliwości ich zaangażowania w produkcję broni i innego zaopatrzenia wojskowego. Jak donosi „Wall Street Journal” („WSJ”), celem tych dyskusji jest wykorzystanie pracowników i zdolności produkcyjnych tych przedsiębiorstw do szybkiego zwiększenia wolumenu wytwarzanego sprzętu wojskowego. Potrzeba ta wynika z malejących zapasów uzbrojenia, spowodowanych trwającymi konfliktami na Ukrainie i w Iranie. Informatorzy „WSJ” podkreślają, że rozmowy te miały charakter wstępny i wielowątkowy, a ich początek datuje się na okres przed rozpoczęciem wojny przeciwko Iranowi, która wybuchła 28 lutego.

Bezpieczeństwo narodowe priorytetem: Czy przemysł motoryzacyjny sprosta wyzwaniu?

Urzędnicy Pentagonu jasno przedstawili swoje oczekiwania, wskazując, że amerykańscy producenci mogą odegrać kluczową rolę we wspieraniu firm z sektora obronnego. W trakcie spotkań zadawano pytania o możliwość szybkiego przestawienia się przedsiębiorstw na produkcję militarną. Argumentowano, że zwiększenie produkcji broni jest bezpośrednio związane z bezpieczeństwem narodowym Stanów Zjednoczonych. Jeden z urzędników Pentagonu podkreślił, że resortowi zależy na błyskawicznym rozszerzeniu bazy przemysłu obronnego i jest gotów wykorzystać wszelkie dostępne rozwiązania w tym celu.

Historyczne analogie i ambitne plany budżetowe

To nie pierwszy raz, kiedy administracja amerykańska zwraca się do producentów samochodów w celu wsparcia strategicznych potrzeb kraju. Dziennik przypomniał, że już wcześniej, na początku pandemii COVID-19, GM i Ford nawiązały współpracę z firmami medycznymi, aby produkować respiratory. Co więcej, „WSJ” przywołał historyczny przykład z czasów II wojny światowej, kiedy to producenci samochodów z Detroit całkowicie wstrzymali produkcję aut, przestawiając się na wytwarzanie bombowców, silników lotniczych i ciężarówek. Do końca wojny 90% wszystkich działów operacyjnych General Motors było zaangażowanych w produkcję na potrzeby wojenne. Sprzęt z logo GM był obecny na każdym froncie, od plaż Normandii po bezdroża Związku Radzieckiego, gdzie wspierał Armię Czerwoną w ramach programu Lend-Lease.

Również w Niemczech i we Francji branża motoryzacyjna jest przestawiana na tory zbrojeniowe. Francuski producent samochodów Renault decyduje się na powrót do sektora militarnego, wykorzystując swoje kompetencje w zakresie masowej produkcji, elektroniki i autonomicznych systemów. Jak podkreślił dyrektor marki Renault, Fabrice Cambolive, państwo nadzoruje całość projektów, a zadaniem firmy jest dostarczenie know-how. Cambolive zaznaczył jednocześnie, że granica między technologiami cywilnymi a wojskowymi coraz bardziej się zaciera – szczególnie w obszarach baterii, silników elektrycznych, sensorów i oprogramowania. Celem jest budowa francuskiej niezależności w produkcji uzbrojenia.

Renault współpracuje m.in. z firmą Arquus przy rozwoju autonomicznych i bezzałogowych pojazdów lądowych oraz robotów, które mogą służyć zarówno wojsku, jak i w zastosowaniach cywilnych. Premiera jednego z takich pojazdów – o rozmiarach zbliżonych do małego samochodu osobowego – zaplanowana jest na czerwiec podczas wystawy uzbrojenia w Paryżu.

Oprócz pojazdów lądowych Renault zaangażowało się w produkcję drona powietrznego „Chorus” we współpracy z firmą Turgis Gaillard. Dron może pełnić rolę nośnika amunicji krążącej dalekiego zasięgu, platformy obserwacyjnej lub systemu nadzoru. Produkcja ma ruszyć w Le Mans w tempie 600 sztuk miesięcznie, a pierwsze egzemplarze trafią na Ukrainę. Renault nie jest nowicjuszem w dziedzinie militariów. Podczas I wojny światowej firma produkowała lekki czołg FT-17, a przed II wojną światową m.in. czołg R35. Historia ta została przerwana po 1945 roku.

Jeśli chodzi o Niemcy, to niemiecki portal Derstandard zwraca uwagę, że wiele firm niemieckich z sektora motoryzacyjnego chciałoby „dorzucić się” do zbrojeniowego boomu i zdywersyfikować działalność, to rzeczywiste przejście na produkcję czołgów, transporterów czy innej broni nie jest proste ani powszechnie pożądane. Nie wszyscy w branży są gotowi zamienić cywilne kompetencje na militarne. Najbardziej konkretnym przykładem jest sytuacja zakładu Volkswagen w Osnabrück w Dolnej Saksonii. Obecnie montowane są tam jeszcze modele Porsche oraz kabriolety VW T-Roc. Produkcja tych pojazdów ma jednak definitywnie zakończyć się w połowie 2027 roku. Zakład zatrudniający około 2300 osób od wielu miesięcy żyje w niepewności – pracownicy obawiają się całkowitego zamknięcia fabryki. W kontekście ratowania miejsc pracy pojawiała się koncepcja, by zakład przejęła lub wykorzystała niemiecka grupa zbrojeniowa Rheinmetall. Jednak Rheinmetall wyraźnie odmówił. Związek zawodowy IG Metall próbuje mobilizować załogę i organizuje zebrania zakładowe, jednak na spotkaniach padają głównie uspokajające słowa, a nie konkretne, przyszłościowe plany.

Na początku miesiąca Biały Dom ujawnił również, że prezydent Donald Trump proponuje znaczące zwiększenie wydatków obronnych w przyszłym roku fiskalnym. Propozycja zakłada budżet w wysokości 1,5 biliona dolarów, co stanowi wzrost o 42% w porównaniu do roku fiskalnego 2026. W ramach tej kwoty, 1,1 biliona dolarów miałoby trafić do Pentagonu, a 350 miliardów dolarów przeznaczono by na krytycznie ważne uzbrojenie i rozwój przemysłu obronnego. Jednocześnie, Trump postuluje obniżenie wydatków na cele niemilitarne o około 10%. Jeśli propozycja zostanie zaakceptowana przez Kongres, będzie to największy budżet militarny we współczesnej historii.

MSPO 2025: PGZ
Portal Obronny SE Google News