Zamówień brak. Czy Fabryka Broni w Radomiu zacznie zwalniać? „Solidarność” grozi wyjściem na ulicę

2026-04-13 5:29

Jeśli Ministerstwo Obrony Narodowej szybko nie złoży zamówień na broń produkowaną w Radomiu, w Fabryce Łucznik dojdzie do zwolnień – alarmują związkowcy. Pracę może stracić ponad 140 z nieco ponad 600 członków załogi. – Zrobiliśmy wszystko, czego oczekiwał od nas MON, zwiększyliśmy moce produkcyjne, wybudowaliśmy z własnych środków nowoczesną halę – teraz wszystko może pójść na marne – mówią pracownicy.

Fabryka broni Łucznik

i

Autor: Wojciech Olkuśnik/ East News
  • Fabryka Broni Łucznik w Radomiu, pomimo zwiększenia mocy produkcyjnych, może stanąć w obliczu zwolnień z powodu braku zamówień z MON.
  • Związkowcy alarmują, że brak zamówień na karabinki GROT A3 może doprowadzić do utraty pracy przez ponad 140 osób, co jest sprzeczne z deklaracjami polityków o rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego.
  • Zarząd fabryki szuka alternatywnych rynków zbytu, jednak "Solidarność" nie wyklucza protestów, jeśli sytuacja się nie poprawi.

Fabryka Broni Łucznik w Radomiu potrzebuje ciągłości produkcji

Jak to możliwe, że Fabryka Broni Łucznik, która jest chlubą polskiego przemysłu zbrojeniowego, będzie powoli zwijana zamiast rozwijana? Związkowcy, z którymi rozmawialiśmy, mówią, że wszystko przez opieszałość w wojsku, które miało zamówić tysiące karabinków modułowych GROT serii A3.

Rozwijaliśmy ten projekt właśnie z myślą o potrzebach wojska – mówi nam jeden ze związkowców, który pragnie zachować anonimowość. – Analizowali dokumentację całymi miesiącami – nie chodziło, broń Boże, o zastrzeżenia do produktu.

Tymczasem fabryka potrzebuje ciągłości produkcji. Jak nic się nie zmieni, za chwilę ludzie zaczną tracić pracę. Ludzie o wysokich kwalifikacjach, których przeszkoliliśmy do samodzielnego obsługiwania produkcji.

Związkowcy: Fabryka nie potrzebuje litości ani wsparcia państwa

Fabryka Broni obchodziła niedawno 100-lecie działalności. Na uroczystości przyjeżdżali politycy, fotografowali się z karabinami, pistoletami. Dziś pracownicy mówią, że czują się po prostu oszukani.

Fabryka nie potrzebuje litości ani wsparcia państwa – my potrzebujemy zamówień – mówi Daniel Dorociński, szef zakładowej „Solidarności” w FB Łucznik w rozmowie z Portalem Obronnym.

Zdaniem Dorocińskiego, ciche zwolnienia już się rozpoczęły. Przeprowadzane są, jak mówi, w białych rękawiczkach.

Mamy ponad 140 pracowników na umowach na czas określony – większość z nich kończy się w najbliższych miesiącach – po prostu nie będą przedłużane, więc nawet nie trzeba ich rozwiązywać.

"To MON wymógł na nas zwiększenie mocy produkcyjnych"

W listopadzie 2025 roku otwarta została nowa hala produkcyjna – ma ponad 3500 m² i kosztowała ponad 30 milionów. Wstęgę przecinali, ramię w ramię, politycy i przedstawiciele zbrojeniówki.

To MON wymógł na nas zwiększenie mocy produkcyjnych, a teraz zostawia nas na lodzie – dodaje inny związkowiec. – Przecież to zupełnie wbrew temu, co mówią politycy. Opowiadają o wielkiej armii, rozwoju polskiej branży zbrojeniowej, a tu mają nowoczesną, zdolną do produkcji pełną parą fabrykę i pozwalają ją wykrwawiać.

Prezes zarządu FB Łucznik: Nasza sytuacja jest niełatwa

Z naszych informacji wynika, że zarząd fabryki nie czeka biernie na rozwój wypadków. Zabiega o zamówienia w innych służbach – policji, straży granicznej, SOP. Liczy także na rynek cywilny, który w Polsce rośnie z roku na rok.

Nie ukrywam, że nasza sytuacja jest niełatwa – mówi Seweryn Figurski, prezes zarządu FB „Łucznik – Radom”. – Zainwestowaliśmy w rozwój zdolności produkcyjnych, kończymy realizować poprzednie zamówienia, ale nie mamy nowych.

Nie potwierdza jednak, że już rozpoczęły się zwolnienia.

Nie przedłużyliśmy umów z zaledwie kilkoma osobami – więc nie można mówić o zwolnieniach – dodaje.

GARDA: Hyundai Rotem o K2 i NKTO

Wiceminister Bejda o kondycji FB Łucznik

Próbowaliśmy się skontaktować z Pawłem Bejdą, wiceministrem obrony narodowej odpowiedzialnym za modernizację armii, ale nie odpowiedział na nasze SMS-y. Niedawno o kondycję FB Radom pytał w interpelacji poseł PiS Marcin Horała.

"Zabezpieczając potrzeby obronne Sił Zbrojnych RP, resort obrony narodowej prowadzi szereg postępowań związanych z pozyskaniem broni. Ze względu na niejawny charakter ww. dokumentów informacje w nich zawarte nie mogą być udostępniane publicznie. Priorytetem resortu obrony narodowej jest realizowanie zakupów na rynku polskim, jednakże w przypadku braku możliwości pozyskania sprzętu wojskowego w rodzimym przemyśle zbrojeniowym przewiduje się możliwość nabycia za granicą" – napisał w odpowiedzi Bejda.

„Solidarność” nie wyklucza, że jeżeli fabryka zacznie zwalniać pracowników, ludzie wyjdą na ulicę.

Niedługo, w czerwcu, będziemy obchodzić 60. rocznicę protestów robotniczych z 1976 roku, które zostały brutalnie spacyfikowane przez komunistyczne władze. Nie chciałbym, żeby w tym roku pracownicy znów musieli wyjść na ulicę. Ale i taki scenariusz bierzemy pod uwagę.

Fabryka Broni Łucznik Radom produkuje ręczną broń strzelecką

Fabryka Broni Łucznik Radom produkuje ręczną broń strzelecką pistolety VIS 100 i MPS, granatniki oraz karabinki GROT w różnych wersjach, w tym szturmowej, bezkolbowej i wyborowej. Dostarcza je przede wszystkim do wojska, ale prężnie rozwija też sprzedaż na rynek cywilny, również w Stanach Zjednoczonych.

Warszawskie Targi Obronne
Portal Obronny SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki