Dlaczego Hermann Göring paradował z amerykańskim rewolwerem?

2026-04-15 14:37

To swego czasu bardzo popularna broń – Smith & Wesson Military & Police Model K-38. To nieformalna nazwa dla standardowego .38 M&P na ramie K (Model 10/.38). Od 1899 r. do połowy lat 50., a z pewnymi modyfikacjami do dziś, wyprodukowano ponad 6 milionów sztuk. Nic więc dziwnego, że dzierży tytuł najpopularniejszego rewolweru XX w. Drugim na liście popularności jest rosyjsko-radziecki Nagant M1895 – 2 mln sztuk. K-38 cieszył się tak dobrą opinią, że była to broń osobista marszałka Rzeszy Hermanna Göringa.

Herman Georing_Smith & Wesson Military & Police K-38

i

Autor: CC0 4.0

• W jakich okolicznościach Hermann Göring poddał się Amerykanom?

• Dlaczego Smith & Wesson K-38 uchodzi za najpopularniejszy rewolwer XX w.?

• Ile kosztował w latach 30. rewolwer S&W K-38?

• Czym różni się amunicja .38 Special od .357 Magnum?

• Dlaczego film „Norymberga” budzi spory wśród historyków i widzów?

Marszałek Rzeszy uciekł do Amerykanów przed Sowietami i SS-manami

Widzieliście już film „Norymberga”? Marszałka zagrał (wyśmienicie) Russell Crowe. W tym filmie wiernie jest ukazana scena, w której Göring poddaje się gen. Robertowi Stackowi z 36. Dywizji Piechoty US Army. Wyjmuje z wyrobionej kabury wielki rewolwer. Kładzie na stół S&W K-38...

To wydarzyło się 9 maja 1945 r. w okolicach Radstadt w Austrii (k. Fischhorn Castle, na południowy wschód od Salzburga). Przeklęty (23 kwietnia) przez Adolfa Hitlera jego b. następca w tym dniu rozbroił się również z ceremonialnego sztyletu i pozłacanego Walthera PPK. Ten pistolet później został spopularyzowany przez niejakiego Jamesa Bonda. Na marginesie: prawdopodobnie z takiego zastrzelił się Adolf Hitler, ale o tym szerzej będzie w jeszcze Portalu Obronnym...

Ad rem. Göring uciekał przed Sowietami i SS-manami. 23 kwietnia już były Reichsmarschall des Grossdeutschen Reiches został aresztowany w Berchtesgaden. Miał tam swoją willę (zrównaną z ziemią na początku lat 50.). Rozkaz Hitlera wykonał pacyfikator Powstania Warszawskiego – SS-Oberstgruppenführer Erich von dem Bach-Zelewski. Do egzekucji nie doszło dzięki nowemu dowódcy Luftwaffe – feldmarszałkowi Robertowi Ritterowi von Greimowi. Otóż ten oficer, mający względy u Hitlera, osobiście prosił go, by nie wykonywać wyroku na Göringu. 26 kwietnia Führer przystał na prośbę von Greima.

Eks-marszałek Rzeszy nie był jednak pewien, czy rozkaz o „amnestii” dotarł do wszystkich SS-manów. Wolał więc przemieszczać się w kierunku zachodnim, jak najdalej od SS i Sowietów. 6 maja 1945 r. dotarł z orszakiem (ponad 20 samochodów!) do Fischhorn Castle, gdzie czekał do 9 maja na Amerykanów.

Garda: Sitarski o zezwoleniu na posiadanie broni
Portal Obronny SE Google News

Wielki Łowczy był kolekcjonerem broni, nie tylko myśliwskiej

Jak wiadomo, Hermann Göring skromnością nie grzeszył. Był sztandarowym nuworyszem III Rzeszy. Jego styl życia Hitler krytykował i jednocześnie akceptował. Był Reichsjägermeisterem, Łowczym Rzeszy i miał ogromną kolekcję broni, nie tylko myśliwskiej. Jego osobisty S&W K-38 (numer 642357 wskazuje na serię z lat 1931–1938) praktycznie nie różnił się od modelu fabrycznego. Taki „nagi” rewolwer mocno kontrastował ze złoconym PPK i godłem III Rzeszy błyszczącym blaskiem diamentów na strojnym mundurze mocno otyłego dygnitarza.

A propos złotego Walthera. Göring, współtwórca tzw. ustaw norymberskich – wykluczających Żydów ze społeczności niemieckiej (a potem i innych) – sprezentował ten pistolet por. US Army Jerome’owi Shapiro… ortodoksyjnemu Żydowi! W 2019 r. rodzina obdarowanego wystawiła złotego PPK na aukcję Rock Island Auction Company (USA). Został sprzedany. Za ile, tego nie ujawniono. Szacowano wówczas, że nabywca mógł zapłacić od 200 do 400 tys. USD. Parę lat wcześniej w tym samym domu aukcyjnym za „zwykłego” Walthera PPK, ale należącego do marszałka Rzeszy, zapłacono jakoby 30 tys. dolarów.

Osobisty S&W K-38 – skromny, choć nie złoty – nie jest na sprzedaż. Wraz z innymi artefaktami po twórcy Gestapo i obozów koncentracyjnych wystawiany jest w West Point Museum, w słynnej Akademii Wojskowej Stanów Zjednoczonych. Gdyby trafił pod młotek, mógłby być sprzedany za kilkaset tysięcy dolarów. Göring kupił go znacznie, znacznie taniej.

Nie każdy wielki rewolwer to „magnum”

Ktoś spyta: a dlaczego taki prominentny hitlerowski dygnitarz zdecydował się na amerykański rewolwer? Wyjaśnienie jest proste. Po pierwsze, gdy go kupował, a było to w połowie lat 30., Niemcy nie mieli „nic do” USA. Po drugie: S&W K-38 miał wśród użytkowników doskonałą opinię. I po trzecie: w Rzeszy nie produkowano rewolwerów.

Rewolwer Smith & Wesson Military & Police K-38 (dokładniej wariant K-frame z lat 30., bazujący na M&P Model 1905/Hand Ejector) to klasyczny sześciostrzałowiec double-action w kalibrze .38 S&W Special. Waży, przy 23 cm długości, prawie kilogram. Zasięg skuteczny – jak przy rewolwerze – do 50 m, a dla wprawnych strzelców – do 70 m.

W popkulturze krąży opowieść, że ten rewolwer to „magnum”. Bo jak jest wielki, to musi być „magnum”. Obeznani w temacie wiedzą, że tak nie jest. Nieobeznanym wyjaśnić należy różnice między amunicją .38 S&W Special a .357 Magnum.

Ten pierwszy to standardowy nabój o niskim ciśnieniu, znacznie słabszy od .357 Magnum. W .38 S&W Special (.38 Special) maksymalne ciśnienie wynosi 17 000 PSI, co daje energię w przedziale od 305–450 J. Nadaje ona pociskowi prędkość wylotową 270–350 m/s.

W .357 Magnum ciśnienie jest dwukrotnie wyższe, co skutkuje energią w przedziale 730–1090 J (w AR-15 jest prawie dwa razy wyższe). Nadaje ona pociskowi prędkość wylotową do 520 m/s. I jeszcze jedno: trudno pomylić amunicję jedną z drugą. Magnum ma wydłużoną łuskę. Nie da się umieścić takiego naboju w innych rewolwerach.

Wróćmy do S&W marszałka Rzeszy… Kupił go w Hamburgu w 1934 r. Za ile? Źródła tego nie podają. Pogrzebałem w otchłani internetu i okazało się, że w USA M&P K-38 kosztował od 20 do 25 USD. Dolar wówczas miał równowartość 4 RM (reichsmarek). W III Rzeszy cena detaliczna dla cywilnego klienta mogła być wyższa. W końcu towar był importowany. Można więc przyjąć, że marszałkowi kupiono ten rewolwer (sam do sklepu się nie fatygował) za jakieś 150 RM. Tyle wówczas (minimum) zarabiał miesięcznie robotnik wykwalifikowany. Dla porównania: litr mleka kosztował ok. ćwierć RM.

A wracając do filmu „Norymberga”, w reżyserii Jamesa Vanderbilta – pewnie zyska liczne nagrody, ale opinie o tym, że to wybitne dzieło, są wielce dyskusyjne. To nie jest film – jakby wskazywał tytuł – o pierwszym (z trzynastu w sumie) procesie norymberskim. Tytuł „Göring w Norymberdze” byłby bardziej adekwatny do tego, o czym on traktuje. Jeśli ktoś chce dowiedzieć się więcej o historycznym procesie, to warto zobaczyć amerykański „Wyrok w Norymberdze” (reż. Stanley Kramer, 1962 r.) oraz polski „Epilog norymberski” (reż. Jerzy Antczak, 1970 r.)...

Sonda
Czy III Rzesza mogła wygrać wojnę ze Związkiem Radzieckim?