Spis treści
Umowa na okręty programu pk. "Hydrograf" w Stoczni Remontowa
Uroczystość podpisania umowy na dostawę okrętów hydrograficznych odbyła się – 28 maja 2026 roku – w Stoczni Remontowa Shipbuilding S.A. w Gdańsku. Uczestniczyli w niej (m.in.) wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, Pełnomocnik Rządu ds. Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa, gen. dyw. Artur Kuptel, szef Agencji Uzbrojenia oraz prezes zarządu Remontowej Dariusz Jaguszewski. Przedbiotem umowy jest pozyskanie 2 okrętów hydrograficznych pod kryptonimiem Hydrograf dla Marynarki Wojennej RP. Wartość zamówienia wynosi około 1,5 mld złotych netto.
Okręty o długości około 60 m i szerokości maksymalnej około 13 m będą dysponować zasięgiem około 5000 mil morskich przy prędkości maksymalnej około 13 węzłów. Jednostki przeznaczono do specjalistycznego wsparcia w zakresie pozyskiwania, gromadzenia i przetwarzania danych geoprzestrzennych.
Okręty programu pk. "Hydrograf" mają zapewnić zabezpieczenie geograficzne i nawigacyjno-hydrograficzne na potrzeby Sił Zbrojnych RP oraz sojuszników – zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Wyposażone zostaną w systemy zdolne do wymiany danych z analogicznymi systemami NATO, co umożliwi interoperacyjność z jednostkami sojuszniczymi. Program finansowany jest (m.in.) ze środków SAFE, którego celem jest zwiększenie bezpieczeństwa poprzez modernizację i rozbudowę zdolności operacyjnych polskich sił zbrojnych.
Znaczenie zdolności hydrograficznych dla NATO
Zdolności hydrograficzne stanowią kluczowy element wsparcia operacji morskich, umożliwiając bezpieczną nawigację, planowanie desantów oraz ochronę infrastruktury podwodnej. Dane geoprzestrzenne pozyskiwane przez okręty hydrograficzne są niezbędne do tworzenia map batymetrycznych, identyfikacji zagrożeń minowych oraz monitorowania zmian na dnie morskim. Marynarka Wojenna RP, operująca na Morzu Bałtyckim, wymaga aktualnych informacji o strukturze dna, głębokościach i przeszkodach nawigacyjnych, co ma bezpośredni wpływ na skuteczność działań antyminowych i obrony wybrzeża.
Bałtyk jako akwen zamknięty, o średniej głębokości około 55 m i licznych płyciznach, wymaga szczególnie precyzyjnych danych hydrograficznych. Zmiany w ukształtowaniu dna, spowodowane erozją, sedymentacją czy działalnością człowieka, mogą wpływać na bezpieczeństwo żeglugi oraz skuteczność systemów nawigacyjnych i hydroakustycznych. Polskie okręty hydrograficzne będą mogły prowadzić systematyczne pomiary batymetryczne, aktualizując mapy morskie i identyfikując nowe zagrożenia dla nawigacji.
Interoperacyjność z systemami NATO pozwala na współdzielenie danych z flotami sojuszniczymi, wspierając wspólne operacje w regionie Bałtyku i na innych teatrach działań. Standaryzacja formatów danych oraz procedur wymiany informacji umożliwia integrację polskich okrętów hydrograficznych z siecią sensorów NATO, tworząc wspólny obraz sytuacji podwodnej. Zdolność do operowania na odległych akwenach, dzięki zasięgowi około 5000 mil morskich, pozwala na wsparcie polskich kontyngentów w misjach międzynarodowych oraz uczestnictwo w operacjach hydrograficznych NATO na Morzu Śródziemnym czy Północnym Atlantyku.
Rozbudowa zdolności hydrograficznych wpisuje się w szerszy kontekst wzmacniania wschodniej flanki Sojuszu oraz ochrony morskiej infrastruktury krytycznej. Zagrożenia hybrydowe, w tym sabotaż kabli podmorskich, gazociągów i platform wydobywczych, wymagają ciągłego monitoringu dna morskiego i infrastruktury podwodnej. Polska, dysponując własnymi okrętami hydrograficznymi, zwiększy autonomię operacyjną Marynarki Wojennej i wzmocni wkład w zbiorową obronę NATO, szczególnie w zakresie obrony przeciwminowej i ochrony szlaków komunikacyjnych.
Polecany artykuł:
Serie umów SAFE: od Legionowa przez Warszawę do Gdańska
Seria podpisań umów w ramach programu SAFE rozpoczęła się jeszcze wcześniej – pierwsze cztery kontrakty sfinalizowano w siedzibie Dowództwa Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni w podwarszawskim Legionowie. Obecny na uroczystości prezes rady ministrów Donald Tusk podkreślił, że projekt SAFE narodził się w Warszawie rok temu, podczas polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, a do Polski z tego mechanizmu trafi łącznie 180 mld złotych. Umowy legionowskie dotyczyły postkwantowego szyfratora IP nowej generacji od Enigma sp. z o.o., systemu kryptograficznego wysokiego zaufania od Krypton Polska sp. z o.o., systemu zapewnienia bezpiecznej wymiany danych od Filbico sp. z o.o. oraz mobilnego laboratorium cyberbezpieczeństwa od Media sp. z o.o..
Tego samego dnia - 28 maja 2026 roku - seria podpisań kontynuowana była o godz. 14:00 w siedzibie Agencji Uzbrojenia w Warszawie. Kontrakty podpisywał szef Agencji Uzbrojenia gen. dyw. Artur Kuptel w obecności (m.in.) wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, sekretarza stanu Pawła Bejdy oraz Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej. Podpisano wtedy kontrakty z polskimi firmami Maskpol i Jelcz. Żołnierze otrzymają nowoczesne wyposażenie indywidualne – hełmy HBT-02 i kamizelki kuloodporne KKZ-01/K4 oraz nowe pojazdy logistyczne.
Kolejna seria umów miała miejsce o godz. 16:00 w siedzibie WB Electronics S.A. w Ożarowie Mazowieckim. Umowy te zawarto między Agencją Uzbrojenia a Grupą WB, także w obecności najwyższych przedstawicieli resortu obrony. Kontrakty, obejmują dostawy setek nowoczesnych systemów WARMATE, GLADIUS i FlyEye, które trafią zarówno do wojsk operacyjnych, jak i Wojsk Obrony Terytorialnej.
Finałem maratonu była uroczystość w Stoczni Remontowa Shipbuilding S.A. w Gdańsku, gdzie sfinalizowano kontrakt na okręty hydrograficzne. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że w ciągu zaledwie trzech dni zostanie rozdysponowanych ponad 100 mld złotych do polskich firm zbrojeniowych. Program SAFE (Security Action For Europe) został stworzony, by wzmocnić potencjał obronny państw członkowskich UE, a Polska jest jego największym beneficjentem – z puli 150 mld euro otrzyma 43,7 mld euro w formie niskooprocentowanych pożyczek. Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że Polska od początku wzięła na siebie rolę lidera w projekcie SAFE, projektując rozporządzenie, występując o największą alokację środków i jako pierwsza rozpoczynając wydawanie tych pieniędzy.
Środki z programu SAFE mają być wydatkowane do 2030 roku, a pożyczka będzie spłacana do 45 lat od daty wypłaty każdej transzy. Około 90% środków trafi do polskich firm, a rząd szacuje, że z programu finalnie skorzysta prawie 12 tys. polskich firm współpracujących z przemysłem zbrojeniowym. Pieniądze zostaną przeznaczone (m.in.) na zakup dronów, systemów obrony powietrznej, amunicji oraz uzbrojenia wojsk lądowych, a kontrakt na okręty hydrograficzne stanowi istotny element morskiego komponentu programu.