Dobrze, że SAFE mamy, bo PiS i prezydent Nawrocki chcieli, żebyśmy SAFE nie mieli, żebyśmy nie mieli 180 miliardów złotych na wydatki na obronność w Polsce, ulokowane głównie w polskim przemyśle zbrojeniowym. Sytuacja wygląda następująco: my prowadzimy dialog i to minister Sobkowiak-Czarnecka to prowadzi z Komisją Europejską, bo dzisiaj rzeczywiście do końca maja trzeba podpisać umowy na zamówienia, tak zwane single procurement, czyli zamówienia jednego kraju. Jeżeli będzie tak, że procedury ze strony Komisji Europejskiej będą się przedłużały, to wtedy będziemy rozmawiali mocniej – i sondujemy to z innymi państwami – na temat tego, że muszą przesunąć, nie wiem, o dwa tygodnie, o miesiąc, o półtora miesiąca czas do podpisywania tych wniosków - mówi Konrad Gołota, wiceminister MAP, w rozmowie z Portalem Obronnym.
W wywiadzie przeprowadzonym w studiu naszej redakcji i Super Biznesu na EKG 2026 w Katowicach Gołota mówił też o sytuacji w Fabryce Broni Łucznik. Zapewnił, że one są i będą kolejne, a zwolnień w wśród załogi nie będzie. Wyjaśnił też, dlaczego tak ważne jest dla Polski wszechstronne partnerstwo strategiczne Korei Południowej i Japonii.
Oczekujemy partnerskiego traktowania. Wcześniej umowy podpisane przez Mariusza Błaszczaka nie zawierały w sobie transferu technologii ani konieczności maksymalnej lokalizacji produkcji w Polsce – one koncentrowały się tylko na tym, żeby kupić. My dzisiaj odwracamy ten trend - mówi Konrad Gołota w rozmowie z Marią Olechą-Lisiecką, szefową Portalu Obronnego.
Zapowiedział przywrócenie zdolności Polski do produkcji czołgów - w przyszłym tygodniu zostanie podpisane ostateczne porozumienie z Hyundai Rotem.
Przywracamy w Polsce zdolności produkcji czołgów po kilkunastu latach – trzeba postawić nowe hale, nowe linie produkcyjne i to wszystko się w tej chwili dzieje. W 2029 roku będą już schodziły z linii polskie czołgi K2 - podkreśla wiceminister MAP.