W PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni 4 lutego odbyła się uroczystość położenia stępki pod budowę okrętu ratowniczego Ratownik. W wydarzeniu wzięli udział wiceprezes zarządu PGZ S.A. Jan Grabowski, wiceminister MAP Konrad Gołota, wiceminister MON Stanisław Wziątek, wiceadmirał Jarosław Wypiijewski ze Sztabu Generalnego, wiceadmirał Jarosław Ziemiański, Inspektor MW, Emil Rojek, wicewojewoda Pomorski, przedstawiciele rządu, parlamentu, samorządu i Wojska Polskiego. Położenie stępki oznacza rozpoczęcie zasadniczej fazy budowy jednostki, która w przyszłości stanie się jednym z filarów systemu ratownictwa morskiego Marynarki Wojennej RP.
Jak zaznacza PGZ, to kolejny kamień milowy w kluczowym programie realizowanym przez konsorcjum PGZ, PGZ Stocznia Wojenna oraz OBR-CTM S.A., który wzmocni zdolności ratownicze polskiej Marynarki Wojennej oraz zapewni ochronę krytycznej infrastruktury podmorskiej na Bałtyku.
Wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota zaznaczył, że nie ma bezpiecznej Polski bez silnej Marynarki Wojennej. Dodał, że nie ma też silnej Marynarki Wojennej bez prężnego, nowoczesnego, suwerennego przemysłu stoczniowego.
"W to będziemy inwestować, to będziemy rozwijać, dlatego że oprócz budowy bezpieczeństwa militarnego, to, na co stawiamy dzisiaj jako Ministerstwo Aktywów Państwowych, nadzorujące państwowy przemysł obronny, w tym PGZ Stocznię Wojenną, jest rozwój naszej suwerenności przemysłowej i technologicznej. Chcemy być liderem. Chcemy być tym, który jest wzorem do naśladowania dla innych" – zapewnił.
Jak mówił w czasie uroczystości wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota:
"Ratownik będzie jedną z najbardziej zaawansowanych technologicznie jednostek na Bałtyku. Zakres jego działania jest bardzo szeroki. To realizacja polskiej myśli technicznej. Będzie go nam zazdrościć cały świat. Realizujemy hasło: nie ma bezpiecznej RP, bez silnej Marynarki Wojennej RP. Stawiamy na jej rozwój".
Z kolei jak mówił Jan Grabiec, wiceprezes zarządu PGZ:
"To, co dzieje się w Stoczni, dostrzegają nie tylko w Polsce. Zagraniczne media piszą o polskim przemyśle stoczniowym jako „Feniksie z popiołów”. Może to brzmi mocno, ale jedno jest pewne: rośniemy, rozbudowujemy się i budujemy bezpieczeństwo Bałtyku i Polski (...) Współpracujemy z najlepszymi: myślę o Saab w programie Orka, o partnerach w Miecznik. To dzięki takim relacjom budujemy kompetencje i przyspieszamy. Silne partnerstwa i nowoczesne technologie przekuwamy w konkretne zdolności Marynarki Wojennej (...) Ratownika wyróżnia wiele rzeczy, ale najważniejsze jest jedno: dzięki niemu i dzięki załogom okrętów ratowniczych Marynarka Wojenna będzie mogła bezpiecznie wykonywać swoje zadania. Dla podwodniaków to narzędzie ma znaczenie absolutnie fundamentalne"
W liście skierowanym do uczestników wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że nowy okręt powstaje w polskiej stoczni i jest owocem polskiej myśli technicznej.
„Nowoczesne wyposażenie ratownicze, duża autonomiczność oraz możliwości działania na pełnym morzu sprawiają, że stanie się on jednym z ważniejszych elementów systemu zapewnienia bezpieczeństwa naszym marynarzom i realnym wzmocnieniem zdolności operacyjnych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej” – wskazał.
Jak mówił wiceminister Stanisław Wziątek.
"Bezpieczeństwo na morzu zaczyna się od zdolności ratowania życia i skutecznego reagowania w sytuacjach kryzysowych. Okręt RATOWNIK to inwestycja w bezpieczeństwo marynarzy i bezpieczeństwo państwa".
Inspektor Marynarki Wojennej wiceadmirał Jarosław Ziemiański zauważył, że położenie stępki nie jest wyłącznie symbolicznym początkiem prac stoczniowych.
"Jest potwierdzeniem, że Polska konsekwentnie inwestuje w bezpieczeństwo na morzu, w obszarze, który ma kluczowe znaczenie zarówno dla obronności, jak i dla stabilności gospodarczej i energetycznej państwa" – powiedział.
Ta zaawansowana jednostka ma zastąpić mocno już przestarzałe okręty ORP Piast i ORP Lech, które służą nieprzerwanie od 1974 roku. Dzięki niej znacznie wzrosną możliwości ratownicze Marynarki Wojennej RP oraz bezpieczeństwo w rejonie Bałtyku – zarówno Polski, jak i całego NATO.
Droga do realizacji tego projektu była naprawdę wyboista – udało się dopiero za trzecim podejściem. Pierwsze dwie próby (w 2020 i 2022 roku) zakończyły się niepowodzeniem i zerwaniem umów. Ostatecznie kontrakt podpisano w grudniu 2024 roku. Symboliczne cięcie pierwszych blach (tzw. palenie blach) miało miejsce 26 listopada 2025 roku. Zgodnie z obecnym harmonogramem wodowanie planowane jest na 2027 rok, a przekazanie okrętu Marynarce Wojennej RP ma nastąpić w 2029 roku. Kontrakt na budowę okrętu ratowniczego, realizowany przez Polską Grupę Zbrojeniową wraz z PGZ Stocznią Wojenną oraz Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym Centrum Techniki Morskiej, został zawarty z Agencją Uzbrojenia w grudniu 2024 roku.
Dlaczego Polska tak bardzo potrzebuje tej nowej jednostki?
Obecne okręty ratownicze mają już ponad pół wieku i ich możliwości są mocno ograniczone. Tymczasem sytuacja na Bałtyku staje się coraz trudniejsza i bardziej wymagająca. Coraz większe znaczenie ma infrastruktura podwodna (kable, gazociągi, rurociągi, farmy wiatrowe), wzrasta natężenie ruchu jednostek wojennych, a do tego dochodzą różnego rodzaju zagrożenia hybrydowe – choćby działania tzw. rosyjskiej floty cieni czy celowe zakłócanie sygnału GPS.
PGZ Stocznia Wojenna wskazuje, że Ratownik to wszechstronna jednostka o szerokim spektrum zastosowań:
- zabezpieczenie ratownicze okrętów podwodnych (w tym przyszłych okrętów podwodnych programu Orka),
- ochrona krytycznej infrastruktury podmorskiej,
- wsparcie działań sojuszniczych NATO w regionie Morza Bałtyckiego,
- prowadzenie kompleksowych operacji ratowniczych na morzu.
Dzięki nowoczesnym systemom hydrograficznym, zaawansowanym pojazdom podwodnym oraz przestronnej platformie roboczej Ratownik stanie się jedną z najbardziej wszechstronnych jednostek pomocniczych na Bałtyku.
Jednostka wejdzie w skład Dywizjonu Okrętów Wsparcia 3. Flotylli Okrętów i na co dzień będzie stacjonowała w Porcie Wojennym Gdynia. Ratownik to kolejny po wielozadaniowych fregatach proj. 106 (Miecznik) oraz niszczycielach min proj. 258 (Kormoran II) program pozyskania jednostek nawodnych dla Marynarki Wojennej RP, realizowany w krajowych stoczniach z udziałem polskiego przemysłu obronnego.
Najważniejsze parametry techniczne okrętu Ratownik
Jednostka została zaprojektowana tak, aby dorównać współczesnym okrętom ratowniczym krajów NATO i zapewnić pełną interoperacyjność. Uważa się, że Ratownik będzie jednym z najnowocześniejszych i jednocześnie największych okrętów ratowniczych w regionie Morza Bałtyckiego.
Kluczowe dane techniczne:
- Długość: 96 m,
- Szerokość: 19 m,
- Wyporność: 6500 ton,
- Zasięg: 6000 mil morskich,
- Prędkość maksymalna: 16 węzłów,
- Załoga: 100 osób + 9 specjalistów,
Infrastruktura pokładowa: lądowisko dla śmigłowca, nowoczesne systemy hydrologiczne, pojazdy podwodne, wyposażenie do ratowania okrętów podwodnych i prowadzenia operacji głębinowych.