Spis treści
- Po co pisać o środowisku konfliktów 2040 roku?
- Siły, które kształtują środowisko operacyjne
- Aktorzy i relacje: kto będzie na scenie w 2040 roku?
- Charakter przyszłych środowisk operacyjnych
- Przestrzenie działań: morze, ląd, powietrze, kosmos, cyber i sfera poznawcza
- "Transparent battlespace"
- Co wynika z "Future Operating Environments 2040"
Po co pisać o środowisku konfliktów 2040 roku?
FOEs 2040 powstało w strukturach Defence Futures (komórka resortu obrony odpowiedzialna za analizy przyszłości i koncepcje rozwoju sił zbrojnych) jako rozwinięcie wcześniejszego raportu "Global Strategic Trends out to 2055". Dokument opublikowany 23 marca 2026 roku zbiera wyniki szerokich badań, warsztatów z udziałem wojskowych, analityków, naukowców i partnerów zagranicznych, a następnie przekłada je na opis przyszłych środowisk operacyjnych.
Autorzy zakładają otwarcie, że precyzyjne przewidywanie jest niemożliwe. Zamiast tego biorą pod uwagę kilka alternatywnych porządków międzynarodowych i szukają elementów, które pojawiają się w nich najczęściej. Te powtarzające się cechy klasyfikują jako "good bets", "probable bets" i "high impact, low probability", co ma pomóc decydentom odróżnić to, co niemal pewne, od tego, co rzadkie, ale potencjalnie przełomowe.
Dokument ma być więc punktem odniesienia, a w szerszym zamyśle resortu ma służyć do testowania planów modernizacyjnych, budowania wspólnego języka z sojusznikami i przemysłem oraz do weryfikowania założeń, które trafiają do gier wojennych i ćwiczeń.
Siły, które kształtują środowisko operacyjne
Dokument identyfikuje sześć głównych czynników kształtujących przyszłe środowisko bezpieczeństwa: rywalizację mocarstw, presję demograficzną, zmiany klimatyczne, rozwój technologii i łączności, transformację gospodarczą i energetyczną oraz narastającą nierówność społeczną. Każdy z tych elementów sam w sobie jest znany, ale ich kombinacja prowadzi do środowiska bardziej złożonego i mniej przewidywalnego niż to, które znamy z ostatnich dekad.
Rywalizacja pomiędzy państwami – przede wszystkim między USA a Chinami – pozostaje centralnym wymiarem. Pozycja Rosji po obecnej wojnie i sankcjach jest niepewna, ale dokument zakłada, że Moskwa nadal będzie wykorzystywać instrumenty siły, często kosztem rozwoju wewnętrznego. Równolegle rośnie znaczenie Indii, państw G7 i E7 oraz aktorów regionalnych, którzy potrafią wiązać się w elastyczne konfiguracje w zależności od interesów.
Presja demograficzna, urbanizacja i migracje, wzmacniane przez zmiany klimatu, zwiększają ryzyko niestabilności i konfliktów o zasoby. Jednocześnie rozwój technologii – od sztucznej inteligencji i robotyki po konstelacje satelitarne i systemy bezzałogowe – sprawia, że domeny działań coraz mocniej się przenikają, a pole walki rozciąga się od głębi morza po orbitę i od klasycznego frontu, aż po infrastrukturę cyfrową.
Aktorzy i relacje: kto będzie na scenie w 2040 roku?
Dokument wychodzi z założenia, że do 2040 roku liczba aktorów zdolnych realnie wpływać na bezpieczeństwo wzrośnie. Państwa pozostaną głównymi graczami, ale ich pole manewru ograniczają lub wzmacniają inni: korporacje technologiczne kontrolujące infrastrukturę cyfrową, organizacje przestępcze, formacje paramilitarne, prywatne firmy wojskowe i luźno powiązane sieci nieformalnych aktorów.
Dokument zwraca uwagę na rosnącą rolę miast i regionów subpaństwowych. Metropolie, skupiające kapitał, infrastrukturę i centra decyzyjne, mogą w praktyce działać jak samodzielne ośrodki władzy, z własnymi interesami i możliwościami wywierania nacisku. W tle pojawia się też kategoria "super‑empowered individuals" – jednostek, które dzięki majątkowi, wpływom i dostępowi do technologii dysponują narzędziami porównywalnymi z zasobami mniejszych państw.
Relacje między tymi aktorami mają być mniej przewidywalne niż klasyczne sojusze z epoki zimnej wojny. "Future Operating Environments 2040" zakłada rozrost porozumień dwustronnych i "minilateralnych" – wyspecjalizowanych koalicji zorientowanych na wybrane obszary, takie jak technologia, bezpieczeństwo morskie czy energia. Równocześnie część państw może wycofywać się z wiążących traktatów na rzecz bardziej elastycznych, ale mniej stabilnych układów, co zwiększa ryzyko błędnej kalkulacji w kryzysie.
Charakter przyszłych środowisk operacyjnych
Publikacja opisuje przyszłe środowisko jako jednocześnie rewolucyjne i ewolucyjne. Rewolucja dotyczy tempa wprowadzania nowych technologii, konwergencji domen i upowszechnienia zaawansowanych sensorów oraz efektorów. Ewolucja – utrzymania się znaczenia prostych, tanich i odpornych środków walki, które trudno wyeliminować jednym uderzeniem.
Dokument podkreśla, że przewaga nie będzie wynikała tylko z jakości pojedynczych platform. Kluczowa ma być odporność całej architektury: rozproszenie, redundancja, możliwość działania przy ograniczonej łączności oraz integracja systemów wojskowych z infrastrukturą cywilną. W praktyce oznacza to odejście od myślenia platformocentrycznego na rzecz projektowania sieci, w których poszczególne węzły można zastępować lub odtwarzać.
Granica pomiędzy "obroną własnego terytorium" a "operacjami ekspedycyjnymi" staje się płynna. Ochrony wymagają nie tylko granice państwa, lecz także łańcuchy dostaw, systemy energetyczne, infrastruktura cyfrowa i zaufanie społeczne – także wtedy, gdy realne działania toczą się w przestrzeniach takich jak kosmos czy cyberprzestrzeń.
Przestrzenie działań: morze, ląd, powietrze, kosmos, cyber i sfera poznawcza
Dokument porządkuje opis środowiska operacyjnego według przestrzeni: morskiej, lądowej, powietrznej, kosmicznej, cybernetycznej i elektromagnetycznej, ale też podziemnej, poznawczej oraz prawnej.
- W przestrzeni morskiej dokument wskazuje na większą dostępność nowych szlaków (np. w Arktyce), rosnące znaczenie infrastruktury podmorskiej oraz upowszechnienie zaawansowanych środków rażenia, co zwiększa ryzyko dla żeglugi i wymusza nowe podejścia do osłony kluczowych akwenów.
- Środowisko lądowe, a zwłaszcza miejskie, staje się gęsto nasycone infrastrukturą, sensorami i systemami cyfrowymi, co utrudnia ukrycie się i manewr, ale jednocześnie otwiera pole dla działań w szarej strefie, presji ekonomicznej i manipulacji informacyjnej.
- W domenie powietrznej rośnie znaczenie systemów bezzałogowych i środków podwójnego zastosowania, a dostęp do wielu środków rażenia przestaje być domeną wyłącznie państw najbogatszych.
- Kosmos staje się kluczową przestrzenią dla komunikacji, rozpoznania i nawigacji, przy jednoczesnym zacieraniu się podziału na systemy cywilne i wojskowe, co zwiększa ryzyko eskalacji w razie ataku na infrastrukturę orbitalną.
- Cyberprzestrzeń i widmo elektromagnetyczne pozostają niezbędne dla dowodzenia, rozpoznania i efektorów, a publikacja podkreśla rosnące znaczenie operacji wymierzonych bezpośrednio w dane. W tle pojawia się także dążenie części państw do "suwerenności danych" i tworzenia odseparowanych ekosystemów cyfrowych.
- Przestrzeń podziemna zyskuje znaczenie wraz z rozwojem sensorów i środków rażenia dalekiego zasięgu – zarówno jako zaplecze infrastrukturalne, jak i kanał przemieszczania sił.
- Sfera poznawcza staje się areną systematycznej walki o interpretację rzeczywistości: media społecznościowe, generatywne narzędzia tworzenia treści i deepfake i ułatwiają prowadzenie operacji wpływu, których celem jest polaryzacja, erozja zaufania i paraliż decyzyjny.
- Dokument zwraca także uwagę na "przestrzeń prawną", w której przeciwnicy wykorzystują luki i szarą strefę prawa międzynarodowego, przeciążają systemy dowodzenia i odpowiedzialności oraz kwestionują zasady użycia autonomii i sztucznej inteligencji w środowisku działań.
"Transparent battlespace"
Tekst „Future War 2040” opublikowany przez Allied Dispatch rozwija wątek "transparent battlespace" (ang. przejrzyste pole walki), który w "Future Operating Environments 2040" jest jednym z głównych motywów. Połączenie wojskowych i komercyjnych sensorów, sieci satelitarnych, danych z infrastruktury cywilnej i usług analitycznych ma prowadzić do sytuacji, w której fizyczne pole walki jest znacznie bardziej przejrzyste i dostępne niż w przeszłości.
Przewaga polega na tym kto lepiej potrafi zorganizować przepływ danych, odfiltrować "szum" i chronić się przed manipulacją. Allied Dispatch wskazuje, że w takim środowisku kluczowe stają się odporne systemy C4ISR (Command, Control, Communications, Computers, Intelligence, Surveillance, and Reconnaissance), zdolność do szybkiej integracji nowych źródeł danych oraz umiejętne łączenie automatyzacji z kontrolą człowieka przy podejmowaniu decyzji.
Analizy RUSI i prace nad przyszłym C4ISR NATO, oparte na doświadczeniach Ukrainy, idą w podobnym kierunku: przewaga wynika z sieci i procesu, a nie z pojedynczych platform. Publikacja Future Defences wpisuje się w ten sposób myślenia, stawiając pytanie, jak budować architekturę dowodzenia i rozpoznania, która będzie w stanie funkcjonować w warunkach przeładowania informacyjnego, zakłóceń i aktywnych działań przeciwnika.
Co wynika z "Future Operating Environments 2040"
Publikacja nie opisuje "armii nowego wzoru" w 2040 roku, tylko porządkuje najważniejsze dylematy, przed którymi staną planiści – od tego, gdzie inwestować, po to, jakie ryzyka przyjąć świadomie. Dokument pokazuje, że przyszłe środowisko działań będzie bardziej nasycone technologią i danymi, ale obciążone dobrze znanymi czynnikami: rywalizacją mocarstw, sporami o zasoby, napięciami wewnętrznymi. Z perspektywy planowania obronnego to przede wszystkim zestaw pytań o proporcje między wieloma tańszymi systemami a nielicznymi zaawansowanymi platformami wysokiej klasy, o odporność C4ISR na uderzenia w infrastrukturę i dane oraz o przygotowanie dowodzenia do pracy w warunkach coraz bardziej przejrzystego pola walki.