Spis treści
Kluczowe dla szwajcarskiej tarczy powietrznej systemy rakietowe Patriot, zamówione w Stanach Zjednoczonych, dotrą do kraju ze znacznym opóźnieniem, sięgającym nawet czterech do pięciu lat. Jak poinformował rząd w Bernie, przyczyną jest zmiana priorytetów produkcyjnych Waszyngtonu, który koncentruje się na pilnym wsparciu Ukrainy oraz uzupełnianiu własnych zapasów w kontekście niestabilnej sytuacji międzynarodowej.
Decyzja USA została zakomunikowana stronie szwajcarskiej na początku 2026 roku, co wywołało natychmiastową reakcję. Przewidywane opóźnienie to nie jedyny problem, szacuje się, że koszt pierwotnego zamówienia na Patrioty może wzrosnąć nawet o 50%. Ta sytuacja stawia pod znakiem zapytania harmonogram kluczowego programu modernizacyjnego Air2030, którego celem jest budowa nowoczesnej, zintegrowanej obrony powietrznej kraju. Warto zaznaczyć, że Szwajcaria po wycofaniu w 2022 roku przestarzałych systemów Rapier, nie posiada obecnie nowoczesnej, naziemnej obrony powietrznej dalekiego zasięgu.
Szwajcaria pierwotnie spodziewała się, że pierwsze dostawy systemu rozpoczną się w tym roku. Kraj zamówił pięć jednostek Patriot w ramach szerszych działań na rzecz wzmocnienia naziemnej obrony powietrznej.
Mniej myśliwców F-35. Konsekwencje budżetowe dla programu Air2030
Równolegle do problemów z obroną rakietową, Szwajcaria boryka się z kwestią rosnących kosztów zakupu amerykańskich myśliwców piątej generacji F-35A Lightning II. Zatwierdzony w referendum z 2020 roku niewielką większością głosów budżet w wysokości 6 miliardów franków szwajcarskich okazał się niewystarczający na zakup planowanych 36 maszyn. Rząd, nie chcąc wnioskować o dodatkowe 1,1 mld franków, podjął decyzję o zmniejszeniu zamówienia do około 30 samolotów.
Nawet przy zredukowanej liczbie, konieczne będzie wyasygnowanie dodatkowych środków w wysokości blisko 400 milionów franków na pokrycie kosztów inflacji i wzrostu cen surowców. Ostateczna liczba maszyn będzie zależeć od wyniku negocjacji prowadzonych przez rząd USA z producentem, koncernem Lockheed Martin. Mimo redukcji, władze w Bernie podkreślają, że nawet mniejsza flota F-35 będzie stanowić skok jakościowy w porównaniu z wysłużonymi myśliwcami F/A-18 i F-5.
W poszukiwaniu europejskiej alternatywy. Jaki system obrony powietrznej wybierze Szwajcaria?
W odpowiedzi na lukę w zdolnościach, która powstanie w wyniku opóźnień w programie Patriot, Rada Federalna zleciła resortowi obrony natychmiastową analizę zakupu drugiego systemu obrony powietrznej dalekiego zasięgu. Kluczowym warunkiem jest, aby był to system produkowany w Europie. Takie podejście ma na celu dywersyfikację łańcuchów dostaw, zmniejszenie zależności od jednego państwa i zapewnienie większej dostępności serwisu oraz części zamiennych w sytuacji kryzysowej.
Na europejskim rynku uzbrojenia istnieje kilka systemów, które mogą spełnić wymagania Szwajcarii. Wśród nich wyróżniają się:
SAMP/T NG - Francusko-włoski system, rozwijany przez konsorcjum Eurosam, jest uznawany za najbardziej prawdopodobną alternatywę i bezpośredniego konkurenta dla Patriota. Wykorzystuje pociski Aster 30 i jest zdolny do zwalczania szerokiego spektrum celów, w tym samolotów, dronów, a także taktycznych pocisków balistycznych. Przedstawiciele Eurosam zadeklarowali, że pierwsze dostawy mogłyby rozpocząć się już w 2029 roku, jeśli zamówienie zostanie złożone wkrótce.
IRIS-T SLM - Niemiecki system produkcji Diehl Defence, który udowodnił swoją niezwykłą skuteczność w Ukrainie, przechwytując rosyjskie rakiety i drony. Choć obecnie klasyfikowany jest jako system średniego zasięgu (zasięg ok. 40 km), jego przyszłe, rozwijane wersje o zwiększonym zasięgu mogłyby stanowić cenne uzupełnienie wielowarstwowej obrony Szwajcarii.
Decyzje Szwajcarii odzwierciedlają szerszy trend obserwowany w całej Europie po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Wojna ta dobitnie pokazała, jak kluczową rolę odgrywa skuteczna, wielowarstwowa obrona powietrzna, zdolna do neutralizacji zagrożeń takich jak pociski manewrujące, balistyczne i roje dronów. Państwa na całym kontynencie przyspieszają modernizację i rozbudowę swoich "tarcz antyrakietowych", co generuje ogromny popyt na systemy takie jak Patriot, SAMP/T czy IRIS-T i nadwyręża globalne moce produkcyjne. Według dostępnych danych, same Zjednoczone Emiraty Arabskie przechwyciły od niedzieli ponad 1000 irańskich pocisków rakietowych i dronów, wiele z nich przy użyciu pocisków przechwytujących Patriot.