- Wiceszef MON Cezary Tomczyk zapowiedział w Sejmie w czwartek, że do końca roku Polska zabezpieczy kolejne 200 km wschodniej granicy, co zwiększy łączną długość zabezpieczenia do ok. 470 km.
- Polska fundamentalnie zmieniła doktrynę bezpieczeństwa, uznając Rosję za zagrożenie i przygotowując się na "czarne scenariusze" w obliczu rosnących prowokacji i zagrożeń hybrydowych.
- Rząd realizuje programy obronne takie jak "Tarcza Wschód" i SAFE, inwestując w infrastrukturę obronną, systemy antydronowe i środki minersko-zaporowe.
- Od grudnia 2024 r. podpisano umowy na 428 mld zł na wzmocnienie obronności, a na zabezpieczenie wschodniej granicy od 2023 r. wydano ponad 3 mld zł.
W czwartek w Sejmie (17 września), podczas przedstawiania informacji bieżącej na temat działań rządu w zakresie wzmacniania zdolności obronnych Polski i wschodniej flanki NATO, wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk podkreślił, że kraj przeszedł fundamentalną zmianę w podejściu do bezpieczeństwa. Na wniosek posłów klubu Koalicji Obywatelskiej, w tym Joanny Kluzik-Rostkowskiej, która pytała o realność zagrożeń, Tomczyk wskazał na daleko idące modyfikacje w doktrynie.
Wśród kluczowych zmian wymieniono objęcie infrastruktury krytycznej odpowiedzialnością Sił Zbrojnych, możliwość natychmiastowego użycia uzbrojenia w przypadku zagrożenia ze strony statków powietrznych i marynarki wojennej, a także uruchomienie preautoryzacji dla automatycznego zwalczania rakiet. Wiceminister Tomczyk zaznaczył, że „najczarniejszym scenariuszem” jest przygotowanie państwa do prowadzenia ewentualnej operacji obronnej.
„Dzisiaj powiedzieć, że Polska jest po prostu w stanie pokoju, jest to na pewno niewystarczająca definicja. Dzisiaj żołnierze Wojska Polskiego z cyberwojsk mierzą się z atakami na nasze sieci wojskowe. Ponad 5 tysięcy żołnierzy, którzy są rozlokowani na granicy polsko-białoruskiej, mierzą się z zagrożeniami z tamtej strony. Mamy do czynienia z wlotami obcych statków powietrznych na teren naszego kraju i Europy”.
Podkreślił również, że sojusznicze służby i polski wywiad od wielu miesięcy ostrzegały o możliwościach eskalacji i zagrożeniach, które obejmują akty dywersji, kierowanie rakiet i dronów na terytorium Rzeczpospolitej, a nawet zlecanie zabójstw osób pełniących kluczowe funkcje w przemyśle obronnym, funkcjonariuszy państwa, a także najważniejszych osób w państwie.
Wiceminister zapewnił również o trwałości i niezachwianej pozycji sojuszu polsko-amerykańskiego, zwracając uwagę na ważną rolę osobistych relacji prezydenta Karola Nawrockiego z amerykańskim przywódcą Donaldem Trumpem. Podkreślił także „pięć żelaznych zasad” bezpieczeństwa Polski:
- Rosja jest zagrożeniem,
- NATO i Unia Europejska to sojusznicy,
- Wspieramy armię, żołnierzy i zakupy dla wojska,
- Mimo wolności słowa poglądy prorosyjskie nigdy nie powinny być akceptowane ani w tej Izbie, ani w polskiej debacie publicznej,
- Polska prowadzi jedną politykę zagraniczną.
Tarcza Wschód i innowacyjne systemy obronne: Jak Polska chroni swoje granice?
W odpowiedzi na te wyzwania, Polska intensywnie pracuje nad wzmocnieniem granicy. Cezary Tomczyk zadeklarował, że do końca roku zabezpieczone zostanie kolejne 200 kilometrów granicy państwa. Dodał, że obecnie 270 km to tereny nieprzejezdne dla wroga, takie jak bagna i puszcze. W związku z tym, licząc magazyny, rozbudowę linearną oraz wspomniane tereny nieprzejezdne, łączne zabezpieczenie granicy wyniesie około 470 kilometrów.
Kluczową rolę w tych działaniach odgrywają programy takie jak Tarcza Wschód i SAFE. Celem programu Tarcza Wschód jest zwiększenie odporności i zdolności do obrony terytorium oraz skuteczne odstraszanie potencjalnego przeciwnika. Jego realizacja obejmuje rozwój infrastruktury obronnej i systemu umocnień, a także wykorzystanie nowoczesnych środków rozpoznania i ochrony wojsk. W realizację przedsięwzięć związanych ze wzmacnianiem wschodniej flanki zaangażowani są również sojusznicy z NATO.
Tomczyk szczegółowo opisał elementy Tarczy Wschód, wymieniając zapory, miny, systemy antydronowe, rozpoznanie i rażenie. Wskazał na system SAN, określany jako „największy w Europie, najnowocześniejszy system antydronowy, wielo-efektorowy”. Składa się on z „700 różnych pojazdów, ponad 200 sensorów i radarów, ponad 250 różnego rodzaju efektorów, które będą w ciągu 24 miesięcy gotowe do zwalczania bezzałogowców na terenie naszego kraju”.
W ramach programu SAFE podpisano już 19 umów na kilkanaście miliardów złotych, dotyczących elementów Tarczy Wschód. Wśród nich wymieniono program SAN, program Baobab (systemy minowania narzutowego), środki minersko-zaporowe, kierowane ładunki wybuchowe, środki bojowe do systemów sterowanych, miny przeciwpancerne, kasety minowe, bezzałogowe systemy poszukiwawczo-uderzeniowe Gladius, systemy rozpoznania elektronicznego oraz terminale satelitarne. Te zaawansowane technologie mają znacząco podnieść poziom bezpieczeństwa Polski.
Miliardowe inwestycje i rola polskiego przemysłu: Fundamenty obronności
Inwestycje w obronność kraju osiągają gigantyczne rozmiary. Cezary Tomczyk poinformował, że od grudnia 2024 roku podpisano umowy na łączną kwotę 428 miliardów złotych. „I to jest inwestycja w nasze bezpieczeństwo, inwestycja w bezpieczeństwo Polski” – podkreślił wiceminister. Zwrócił uwagę, że obecny rząd „zmienił zupełnie” system wydawania środków publicznych. Podczas gdy za poprzednich rządów do polskiego przemysłu trafiało około 20 procent środków, obecnie jest to już około 50 procent. W czwartek w Lublinie, wiceszef KRPM Jakub Stefaniak uzupełnił te informacje, podając, że na zabezpieczenie wschodniej granicy Polska wydała od 2023 roku ponad 3 miliardy złotych.