Przygotowanie medycyny na sytuacje kryzysowe
Konferencję otworzyło wystąpienie gen. prof. dr hab. n. med. Grzegorza Gieleraka, który podkreślił znaczenie spójnego i wielopoziomowego systemu szkolenia kadr medycznych. Dyrektor WIM-PIB zwrócił uwagę na konieczność rozwijania programów edukacyjnych obejmujących zaawansowane procedury ratunkowe, elementy medycyny pola walki oraz współpracę między zespołami cywilnymi i wojskowymi. Wskazał, że standaryzacja szkoleń i wspólne ćwiczenia są kluczowe dla budowania interoperacyjności i skutecznego reagowania w sytuacjach zagrożenia.
Istotnym elementem programu była problematyka odporności psychicznej personelu medycznego, przedstawiona przez płk dr n. med. Radosława Tworusa. W swoim wystąpieniu zwrócił on uwagę na skalę obciążeń emocjonalnych i etycznych, z jakimi mierzą się pracownicy ochrony zdrowia w warunkach wojny i katastrof masowych. Podkreślono potrzebę systemowego wsparcia psychologicznego, szkoleń z zakresu radzenia sobie ze stresem oraz przygotowania do podejmowania trudnych decyzji klinicznych w sytuacjach ograniczonych zasobów i presji czasu.
Kolejna część konferencji poświęcona była zasadom medycyny pola walki i postępowaniu w zdarzeniach masowych. Mgr Paweł Wiktorzak i Marcin Janik przedstawili podstawowe procedury taktycznej opieki nad poszkodowanymi, w tym zasady tamowania masywnych krwotoków, udrażniania dróg oddechowych oraz organizacji pomocy w warunkach zagrożenia. Szczególną uwagę zwrócono na adaptację standardów stosowanych w środowisku wojskowym do realiów cywilnych systemów ratownictwa oraz znaczenie właściwej segregacji medycznej w zdarzeniach o dużej liczbie poszkodowanych.
Jednolity program szkolenia w skali kraju
W trakcie wydarzenia Portal Obronny miał okazję porozmawiać z uczestnikami wydarzenia o tym, jak wygląda przygotowanie cywilnych podmiotów leczniczych na współpracę z wojskiem na przypadek konfliktów, ale też innych zagrożeń.
„Jak odpowiednio wyszkolić personel medyczny, aby poradził sobie nawet nie tylko w sytuacjach konfliktu zbrojnego, ale również zdarzeń masowych, napływu dużej ilości poszkodowanych? Dzisiaj omawiamy każdy aspekt tego szkolenia. Przedstawiamy nawet gotowy projekt dla województwa mazowieckiego, jak to szkolenie powinno wyglądać. Nie przeszkolimy wszystkich, więc musimy podzielić to na odpowiednie grupy. Chcemy, aby 100% personelu przeszkoliło się w tym podstawowym stopniu, tak żeby umieć zaopatrzyć ranę z krwawiącą, zatamować krwotok, zrobić te podstawowe czynności tak, aby ustabilizować stan zdrowia poszkodowanego i dać mu szansę, że będzie przetransportowany do szpitala o wyższym poziomie referencyjności. Około 10-15% personelu chcemy przeszkolić w sposób bardziej zaawansowany a 2-3% zarezerwować dla tej grupy eksperckiej, czyli już bardzo wysublimowanych, zaawansowanych metod leczniczych” - powiedział płk Jarosław Kowal.
Pytany o to, jak obecnie wygląda poziom przeszkolenia cywilnego personelu medycznego na wypadek wojny, ale też innych kryzysów, jak np. zdarzenia masowe, duże wypadki komunikacyjne, pożary podkreślił: „Są ośrodki z niższym poziomem wyszkolenie, ale co jest pozytywne w tej sytuacji? Są chętni, są zainteresowani i chcą się szkolić. Dlatego jak najszybciej musimy uporządkować kwestie tego szkolenia, tak aby powstał jednolity, podkreślam, jednolity program szkolenia, żeby to było usystematyzowane w skali kraju, żeby nie było tak, że jedni szkolą w takim programie, inni w takim i tak dalej. Usystematyzujmy to, przeszkolmy i zyskamy naprawdę bardzo dobrze wyszkolony personel medyczny, nie tylko w obliczu konfliktu zbrojnego”.
System, nie pojedyncza instytucja
Wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek podkreślił, że budowa skutecznego systemu medycznego na czas wojny to proces obejmujący całe państwo. „To musi być system wykorzystujący potencjał państwa, a nie tylko pojedynczego oferenta czy też instytucji odpowiedzialnej” - mówił. Wskazał również na znaczenie odporności psychicznej personelu:
„Jeżeli będzie działał lekarz pod wpływem stresu związanego chociażby z okrucieństwami, których będzie doświadczał, będzie widział po prostu zmasakrowane osoby. To oddziałuje na ich psychikę”.
Według wiceministra, przygotowanie musi obejmować zarówno aspekty infrastrukturalne, w tym dostosowanie szpitali, jak i budowę kompetencji w zakresie medycyny pola walki oraz działania w warunkach skrajnych.
Szkolenie kadr medycznych kluczowe dla bezpieczeństwa państwa
Na konieczność budowy spójnego, wielopoziomowego systemu przygotowania personelu medycznego zwrócił również uwagę gen. broni prof. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak, dyrektor WIM-PIB. „Musimy się przede wszystkim permanentnie szkolić. Musimy zbierać na bieżąco doświadczenia, przygotowywać personel, gromadzić odpowiednie zasoby materiałowe, lekowe, udoskonalać infrastrukturę medyczną i to co jest niezwykle ważne. Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć, jeszcze raz ćwiczyć” - podkreślił.
Pytany o ocenę obecnego poziomu przeszkolenia lekarzy z podmiotów cywilnych na przypadek kryzysu powiedział: „W skali od 1 do 10? 1”. Jak jednak podkreślił, nie chodzi o podważanie kompetencji lekarzy w codziennej pracy, lecz o zupełnie inne realia funkcjonowania w warunkach konfliktu zbrojnego: presji czasu, ograniczonych zasobów i zagrożenia życia.
„Rozwinę tę myśl, bo wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, co znaczy być przygotowanym na okoliczność konfliktu zbrojnego. Nie odmawiam żadnemu lekarzowi fachowości w tym, co robi na co dzień. Natomiast warunki konfliktu zbrojnego wymagają całkowicie często innych kompetencji, przede wszystkim świadomości tego, w jakich warunkach się działa i jakiego rodzaju decyzję trzeba będzie podejmować. To jest kwestia umiejętności medycznych, ale też i odporności psychicznej. Do tego, aby być gotowym do działania w tych warunkach, trzeba się przygotować. Osoba nieprzygotowana zginie albo będzie odpowiadać za śmierć innych” - wyjaśnił.
Gen. Gielerak dodał: „Ja głęboko wierzę, że właśnie przygotowanie poprzez ćwiczenie, poprzez przekazywanie na bieżąco wiedzy, kompetencji w zakresie medycyny taktycznej jest podstawą właściwego przygotowania umiejętności zbudowania systemu ochrony zdrowia, który będzie wzorem na przykład państw takich jak Finlandia przygotowany na stawienie odpowiedniego czoła zagrożeniem jakim jest wojna”.