Ćwiczenia NATO wjechały na polskie drogi. Nie fotografujcie wojska w marszu – apeluje Sztab Generalny

Rozpoczęła się polska część ćwiczeń NATO pod kryptonimem Steadfast Defender 24 oraz polskie ćwiczenia Dragon 24 które są ich częścią. Od 12 lutego do końca maja kolumny polskiego i sojuszniczego sprzętu wojskowego będą się przemieszczać. głównie drogami ekspresowymi i autostradami. - "o niepublikowanie informacji i zdjęć obrazujących ruchy wojsk i ich lokalizację, dat i godzin przejazdów kolumn wojskowych, danych dotyczących wylotów i lądowań wojskowych statków powietrznych" – apeluje rzecznik prasowa Sztabu Generalnego, płk Joanna Klejszmit.

Uwaga! Propaganda i dezinformacja

Tego typu informacje mogą być wykorzystywane przez przeciwnika, a zdjęcia i nagrania przemieszczających się po Polsce kolumn sprzętu były wielokrotnie wykorzystywane przez propagandę Kremla, do oskarżania o agresywne działania NATO i Polski wobec Rosji i Białousi, lub sugerowania, że są to wojska jadące na Ukrainę. Dlatego nie należy tego typu informacji rozpowszechniać.

Równie ważne jest szerokie informowani o tym, że trwają ćwiczenia i przemieszczani dużych ilości sprzętu oraz żołnierzy nie są związane z zagrożeniem, ale stanowią element systemu odstraszania i sprawdzania zdolności NATO do obrony. Jest to istotne szczególnie w obecnej sytuacji zwiększonego niepokoju, aby zapobiegać panice. Zarówno tej przypadkowej, jak też podsycanej przez fałszywe informacje.

Tego typu fałszywe przekazy, na przykład o przygotowaniach do wojny i np. „selekcji przez WOT ludzi do schronów”, których jak wiadomo brakuje, to element wojny informacyjnej, który pojawia się od kilku dni. Zwykle jako rozpowszechniana w mediach społecznościowych przez grupy dezinformacyjne „wiadomość od znajomego z WOT/wojska/władz”. Należy zachować spokój i zawsze weryfikować takie informacje, szczególnie jeśli chcemy puścić je dalej w obieg.

To nie jest początek ćwiczeń NATO, ale ich najbardziej widoczna część

Warto odnotować, że ćwiczenia Steadpast Defender zaczęły de facto 24 stycznia, gdy z amerykańskiego portu Norfolk wypłynął okręt desantowy "USS Gunston Hall" i skierował się do Europy. W działaniach, które potrwają do maja, ma wziąć udział około 90 tys. żołnierzy z 31 krajów członkowskich NATO oraz Szwecji, która jest na progu wejścia do sojuszu. Są to ćwiczenia największe od 1988 roku, czyli od upadku Żelaznej Kurty i rozpadu ZSRR, NATO nie trenowało na taką skalę operacji przerzutu wojska i obrony swojej wschodniej rubieży.

W ostatnich dniach stycznia pisałem o tym, skali i znaczeniu tych działań. Obecnie rozpoczęła się ich najbardziej widoczna, „fizyczna” część, podczas której żołnierze wraz ze sprzętem i zasobami przemieszczają się przez Europe, nie tylko Polskę, na wschód. Celem jest sprawdzenie zdolności do szybkiego i sprawnego przerzutu dużej ilości wojska wraz ze sprzętem na zagrożony odcinek. W tym wypadku są to kraje bałtyckie i Polska.

Dragon 24, czyli co się dzieje w Polsce

Ćwiczenia odbywające się w Polsce mają kryptonim Dragon 24 i pod tym oznaczeniem cyklicznie jest organizowane największe przedsięwzięcie szkoleniowe Dowództwa Generalnego RSZ i jedno z kluczowych wydarzeń szkoleniowych całego roku. Jest ćwiczeniem o charakterze defensywnym. Jego głównym celem jest sprawne przygotowanie i zgrywanie Sił Zbrojnych RP do wykonywania zadań w ramach operacji obronnej prowadzonej we współdziałaniu z sojusznikami z NATO i strukturami pozamilitarnymi, takimi jak administracja państwowa czy służby ratownicze.

W tym roku Dragon 24 odbywa się jako jedna z części ćwiczenia Steadfast Defender 24 odbywająca się na terenie naszego kraju. Weźmie w niej udział około 20 tys. żołnierzy z 10 państw NATO, w tym około 15 tys. żołnierzy polskich. Warto odnotować, że ćwiczenie Dragon 24 obejmuje wszystkie domeny prowadzenia działań operacyjnych. Nie tylko powietrzną, morską i oczywiście lądową, ale również po raz pierwszy wydzielonych jako odrębny rodzaj sił zbrojnych Wojska Obrony Cyberprzestrzeni.

Tak więc wczesna wiosna i koniec zmiany w całej Polsce będą przebiegać pod znakiem dużej aktywności wojska w Polsce. Należy zachować spokój, a ewentualne zdjęcia zachować dla siebie, lub ewentualnie publikować w sposób uniemożliwiający identyfikację miejsca. Nie należy też podawać w mediach społecznościowych miejsca, czasu i kierunku przemieszczania się kolumn, których od poniedziałku nie zabraknie.

Sonda
Czy ćwiczenia NATO w Polsce to dziś dobry pomysł?