Jak poinformował w piątek (29 sierpnia) w Radomiu rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotr Antoni Skiba, śledztwo zostało formalnie wszczęte.
„Podyktowane jest to bardzo dużym areałem - około 20 hektarów, który musi być zoględzinowany” – wyjaśnił prok. Skiba, wskazując na skalę prac prowadzonych na miejscu zdarzenia. Sprawą zajmuje się zespół 14 wojskowych prokuratorów z Warszawy i Lublina, co podkreśla złożoność i wagę prowadzonego dochodzenia.
Prok. Piotr Antoni Skiba powiedział, że śledczy prowadzą intensywne czynności na terenie lotniska w Radomiu po katastrofie F-16. Skiba powiedział m.in., że odnaleziono ciało zmarłego pilota, które zostało przetransportowane do Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie i jeszcze w piątek ma odbyć się sekcja zwłok.
"W tej sprawie na tym etapie możemy stwierdzić, że została odnaleziona tzw. czarna skrzynka, czyli rejestrator lotu. Został on zabezpieczony przez przedstawicieli Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. W najbliższym czasie zamierzamy przeprowadzić specjalistyczne badania z udziałem prokuratora z Warszawy. Nie wiemy jeszcze gdzie odbędą się te badania, najprawdopodobniej poza granicami Rzeczypospolitej" - powiedział prok. Piotr Antoni Skiba.
Jak dodał, w sprawie zostali przesłuchani pierwsi świadkowie, m.in. pracownicy obsługi naziemnej i główny technik samolotu. Prokurator powiedział, że czynności na terenie bazy lotniczej w Radomiu będą prowadzone „na pewno przez kilka dni” i że chodzi o obszar 20 hektarów.
"Samolot uderzając w ziemię dwukrotnie w kształcie elipsy przekroczył pas startowy na przestrzeni długości około 700 do 1000 metrów i szerokości około 200 metrów. Te szczątki znajdują się w różnych miejscach" - powiedział.
Skiba pytany był m.in. o ustalenia Polsat News, że na lotnisku w Radomiu doszło do dwóch niebezpiecznych incydentów - samolot transportowy „Bryza” miał zostać uszkodzony podczas lądowania, a „Orlik” lądować bez podwozia.
Rzecznik prokuratury potwierdził, że prowadzone są dwa postępowania w wydziale wojskowym Prokuratury Okręgowej w Warszawie. - Postępowania są w toku i są prowadzone w sprawie. Na tym etapie nie wiążemy ich z tą tragedią, do której doszło w czwartek - podkreślił.
Prok. Skiba podkreślił konferencji prasowej w Radomiu, że przy katastrofach lotniczych badane są trzy kwestie: wątek techniczny, a więc to, czy samolot był sprawny; czynnik ludzki, czyli kwestie związane ze zdrowiem, predyspozycjami i manewrami wykonywanymi przez pilota oraz kwestia logistyczno-techniczno-serwisowa. Rzecznik poinformował, że do tej pory przeprowadzono wstępne oględziny zwłok pilota, zgromadzono dokumentację dotyczącą samolotu, m.in. książkę serwisową pojazdu oraz próbki różnych materiałów, w tym próbki paliwa.
Pytany, jak długo może trwać badanie czarnej skrzynki, ocenił, że wstępne badania powinny zostać przeprowadzone jak najszybciej. Dodał, że na raport końcowy Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego będzie trzeba czekać „na pewno wiele miesięcy”.
"Nasze działania skupiają się w tym momencie przede wszystkim na bardzo rzetelnym i szybkim zgromadzeniu materiału dowodowego. Służy do tego jak najnowocześniejszy sprzęt, którym dysponuje Żandarmeria Wojskowa i odpowiednie służby. Już dziś nad ranem zostały zeskanowane całe połacie lotniska, gdzie zostały zarejestrowane wszelkie części samolotu" - powiedział prok. Skiba.
Dodał, że zważywszy, że była to katastrofa samolotu wojskowego, to, co zostanie odtworzone po uruchomieniu czarnej skrzynki, będzie na pewno niejawne.
Skiba został zapytany o to, czy - jako że samoloty F-16 są ważną częścią naszej obrony powietrznej - prokuratura bierze pod uwagę działania osób trzech, które mogły mieć wpływ na czwartkową katastrofę tego samolotu w Radomiu.
Prokurator podkreślił, że taki wątek na razie nie jest brany pod uwagę. Natomiast - jak dodał - „postępowanie przygotowawcze ma swoje prawa”. - Mogą pojawić się różne dowody, mogą pojawić się różne okoliczności, które mogą wskazywać na różne zachowania, albo mogą wyjaśniać pewne kwestie, jeśli nie sporne, to pewne kwestie, które stanowiły pewne domniemania - powiedział rzecznik prokuratury.
"Na tym etapie nie mamy takich informacji, by doszło do jakiegoś działania osób trzecich, celowo ukierunkowanego na spowodowanie tej katastrofy" - zaznaczył.
Podkreślił, że „wszczęte śledztwa dotyczą katastrofy nieumyślnej, czyli spowodowanej wbrew intencjom kogokolwiek”.
Tragiczny wypadek podczas ćwiczeń
Do katastrofy doszło w czwartek wieczorem. Podczas treningu przed zbliżającymi się pokazami AirSHOW w Radomiu rozbił się samolot F-16. Niestety, pilot maszyny, mjr Maciej „Slab” Krakowian, nie przeżył wypadku.
Konsekwencje katastrofy: Wstrzymane loty F-16
W związku z tragicznym zdarzeniem podjęto decyzję o wstrzymaniu treningowych i szkoleniowych lotów samolotów F-16. Informację tę podała Polska Agencja Prasowa, powołując się na źródła zbliżone do resortu obrony. Ważne jest, że decyzja ta nie dotyczy maszyn zaangażowanych w misje związane z ochroną granicy państwa, co świadczy o utrzymaniu zdolności operacyjnych w kluczowych obszarach.
Polecany artykuł:
