- Stany Zjednoczone znacząco wzmacniają swoją obecność militarną na Bliskim Wschodzie, co może zwiastować eskalację napięć w regionie.
- Zaawansowane myśliwce F-16 i F-35, wspierane przez strategiczne samoloty-cysterny, są przemieszczane w celu potencjalnej intensyfikacji działań przeciwko Iranowi.
Amerykańskie wzmocnienia w powietrzu: F-16 i F-35 na Bliskim Wschodzie
Dzienniki New York Times i Wall Street Journal jako pierwsze doniosły o wysłaniu na Bliski Wschód myśliwców F-16 i F-35. Według źródeł, do regionu zmierzają również dodatkowe samoloty-cysterny, kluczowe dla operacji lotniczych, umożliwiające tankowanie maszyn w powietrzu. To posunięcie jest postrzegane jako kolejny sygnał, że administracja prezydenta Donalda Trumpa może wkrótce jeszcze bardziej zintensyfikować swoje działania militarne skierowane przeciwko Iranowi, jak podkreślił „NYT”. F-16, które są przerzucane z bazy lotniczej Spangdahlem w Niemczech, są zdolne m.in. do atakowania irańskich radarów wykorzystywanych do naprowadzania pocisków ziemia–powietrze, zauważył „WSJ”.
Przemieszczenie tych samolotów zostało zarządzone jeszcze przed piątkowym atakiem Iranu na bazę w Jordanii, w którym zginęło dwóch żołnierzy USA. Obecnie nie podano oficjalnie, gdzie dokładnie zostaną rozmieszczone dodatkowe samoloty. Niemniej jednak, izraelskie źródło wojskowe, które wypowiedziało się w sobotę pod warunkiem anonimowości, poinformowało, że USA podjęły decyzję o rozmieszczeniu partii dodatkowych samolotów-cystern do tankowania w powietrzu w bazach izraelskich sił powietrznych.
Eskalacja napięć: Groźby Trumpa wobec Iranu
Portal Axios podał w piątek, 17 lipca, że administracja prezydenta Trumpa powiadomiła Izrael o wysłaniu do tego kraju kilkudziesięciu powietrznych tankowców. Według źródeł serwisu, liczba takich jednostek stacjonujących w Izraelu ma wkrótce wrócić do poziomu z początku wojny z Teheranem. Ma to przygotować grunt pod intensyfikację ataków na Iran. Kilka dni temu prezydent Trump zapowiedział, że w nadchodzącym tygodniu może zintensyfikować uderzenia na Iran. Zagroził, że jeśli Iran nie pójdzie na ustępstwa, siły USA rozpoczną ataki na elektrownie i mosty.
W przeszłości Donald Trump już kilkakrotnie groził atakami na elektrownie i infrastrukturę cywilną Iranu, twierdząc, że taki atak „cofnie kraj o dekady” lub wręcz zabije „całą cywilizację”. Za każdym razem jednak wycofywał się z tych zamiarów. Obecne przemieszczenia sił wojskowych na Bliski Wschód wskazują jednak na poważne zamiary Waszyngtonu w kontekście narastających napięć w regionie i mogą zwiastować realną zmianę w strategii wobec Teheranu. Działania te są bacznie obserwowane przez społeczność międzynarodową, która obawia się dalszej eskalacji konfliktu.
Gdzie stacjonują dodatkowe siły USA?
Chociaż dokładne miejsca rozmieszczenia wszystkich dodatkowych samolotów bojowych nie zostały oficjalnie ujawnione, dostępne informacje wskazują na strategiczne lokowanie sił w kluczowych punktach regionu. Jak już wspomniano, myśliwce F-16 są relokowane z bazy lotniczej Spangdahlem w Niemczech, natomiast myśliwce F-35 pochodzą z baz stacjonujących w Wielkiej Brytanii. Najbardziej konkretne doniesienia dotyczą samolotów-cystern. Izraelskie źródło wojskowe oraz portal Axios zgodnie informują o planach rozmieszczenia kilkudziesięciu powietrznych tankowców w bazach izraelskich sił powietrznych.
Powrót liczby tankowców w Izraelu do poziomu sprzed konfliktu z Teheranem jest istotnym elementem przygotowań do ewentualnych zintensyfikowanych operacji. Zdolność do tankowania w powietrzu znacząco zwiększa zasięg i czas działania samolotów bojowych, co jest kluczowe w przypadku długotrwałych misji nad terytorium Iranu. Ta koncentracja sił w pobliżu potencjalnego teatru działań świadczy o strategicznym podejściu USA do kwestii bezpieczeństwa regionalnego i gotowości do szybkiej reakcji na zmieniającą się sytuację. Wzmocnienie obecności militarnej ma na celu nie tylko odstraszanie, ale także zapewnienie zdolności do przeprowadzenia skutecznych operacji w razie potrzeby.