Rosja zbroi Iran. 90 wyrzutni zaawansowanych pocisków kierowanych w obliczu wojny w Ukrainie

W czwartek (5 listopada) dziennik „Financial Times” ujawnił, że Rosja zgodziła się dostarczyć Iranowi 90 wyrzutni zaawansowanych pocisków kierowanych, które są aktywnie wykorzystywane przez rosyjskie siły zbrojne w Ukrainie.

Czy USA zaatakują Iran? Tucker Carlson ujawnia rzekome plany ataku jądrowego i zakulisowe naciski
Autor: VAHID SALEMI/ Associated Press Irański pocisk rakietowy, umieszczony pod flagą państwową, jest prezentowany na wystawie wojskowej zorganizowanej na placu Baharestan dla upamiętnienia rocznicy wybuchu wojny iracko-irańskiej z lat 1980–1988.

Informacje uzyskane przez „Financial Times” wskazują na to, że Rosja dostarczy Iranowi 90 wyrzutni APU-L, które są przystosowane do przenoszenia rosyjskiego lekkiego wielozadaniowego pocisku kierowanego (LMUR), znanego też jako Izdielije 305. Ta broń, zaprezentowana po raz pierwszy w 2021 roku jest zdolna do rażenia celów ruchomych. Jej kluczową cechą jest możliwość naprowadzania przez operatora już po wystrzeleniu, co pozwala na korygowanie trajektorii lotu i uderzanie w precyzyjnie wybrane obiekty.

Dziennikarze zapoznali się z dokumentami produkcyjnymi rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego na lata 2024-2025. W harmonogramie znalazło się zamówienie eksportowe na 90 wyrzutni dla odbiorcy oznaczonego kryptonimem „K-10”, który w rosyjskiej dokumentacji obronnej odnosi się do Iranu. Choć dokumenty nie potwierdzają, czy dostawa została już zrealizowana, samo zamówienie jest dowodem na intensyfikację relacji wojskowych. Materiały te zostały przekazane gazecie przez ukraińską prywatną organizację wywiadowczą Dallas Analytics.

Pociski LMUR, które weszły do służby w armii rosyjskiej w 2022 roku, są szeroko stosowane podczas inwazji na Ukrainę, głównie na pokładach śmigłowców szturmowych Mi-28 i Ka-52M. Ich zasięg to około 14,5 km, co pozwala maszynom na pozostawanie poza zasięgiem wielu systemów obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu. Przekazanie wyrzutni zdolnych do odpalania tej amunicji znacząco zwiększyłoby potencjał ofensywny irańskiego lotnictwa wojskowego, dając mu zdolność do precyzyjnych uderzeń na cele naziemne.

Transakcja wpisuje się w szerszy kontekst zbrojenia Iranu przez Rosję. Teheran już wcześniej sfinalizował umowę na zakup rosyjskich śmigłowców szturmowych Mi-28. W listopadzie 2023 roku irańscy urzędnicy potwierdzili zawarcie porozumienia, a w styczniu 2026 roku w sieci pojawiły się zdjęcia śmigłowca tego typu w irańskiej bazie lotniczej w Teheranie. To pokazuje, że Iran przygotowuje platformy do integracji nowego uzbrojenia. Wyrzutnie APU-L, według specyfikacji US Army, są projektowane właśnie dla maszyn Mi-28.

To nie jedyny przejaw zacieśniania sojuszu

Dostawa wyrzutni rakietowych to tylko jeden z elementów pogłębiającej się współpracy wojskowej i technologicznej między Rosją a Iranem. Relacja ta ma charakter dwustronny i obejmuje wiele obszarów. Jak wcześniej informował „Financial Times”, Rosja potajemnie pomagała Iranowi w pracach nad naddźwiękowymi pociskami manewrującymi w ramach programu o kryptonimie C430L. Program ten, rozpoczęty w 2023 roku, miał na celu opracowanie silnika strumieniowego, który pozwoliłby rakietom osiągać prędkość wielokrotnie przewyższającą prędkość dźwięku. Moskwa sprzedała Teheranowi także przenośne zestawy przeciwlotnicze 9K333 Wierba oraz samoloty szkolno-bojowe Jak-130. Według zachodnich służb wywiadowczych Rosja przekazywała Iranowi dane satelitarne, które mogły być wykorzystane do ataków na siły amerykańskie na Bliskim Wschodzie. Współpraca działa w obie strony: Iran dostarczał Rosji drony bojowe Shahed, które były masowo używane do ataków na ukraińską infrastrukturę, a także pomógł Moskwie w uruchomieniu ich krajowej produkcji.

Pogłębiające się partnerstwo: Wbrew twierdzeniom Donalda Trumpa

Współpraca między Rosją a Iranem uległa dalszemu pogłębieniu, szczególnie w trakcie tegorocznego konfliktu na Bliskim Wschodzie, jak wynika z informacji przedstawicieli zachodnich służb wywiadowczych. Fakt ten stanowi bezpośrednie zaprzeczenie niedawnych wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, który sugerował, że Moskwa robi „bardzo niewiele, jeśli w ogóle cokolwiek”, by wspierać Iran. Ujawniona przez „Financial Times” dostawa zaawansowanych wyrzutni pocisków jasno pokazuje, że rzeczywistość jest zupełnie inna, a oba kraje zacieśniają swoje militarne więzi.

„Financial Times” już wcześniej informował o innych aspektach tej zacieśniającej się współpracy. W przeszłości Rosja miała pomagać Iranowi w pracach nad naddźwiękowymi pociskami manewrującymi, a także sprzedawała Teheranowi przenośne naramienne wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych. Co więcej, oba kraje wymieniały się informacjami, które mogą mieć znaczenie w kontekście konstrukcji broni jądrowej. Te wcześniejsze doniesienia w połączeniu z najnowszą informacją o dostawie wyrzutni świadczą o kompleksowym i wielowymiarowym charakterze partnerstwa.

Rosyjska gotowość do wsparcia Iranu: Opinie ekspertów

Eksperci z dziedziny stosunków międzynarodowych i bezpieczeństwa podkreślają strategiczne znaczenie ujawnionych informacji. Nicole Grajewski, ekspertka z think tanku Carnegie Endowment for International Peace, w rozmowie z „FT” oceniła, że „świadczy to o gotowości Rosji do dalszego zaopatrywania Iranu – nawet w obliczu własnych potrzeb wojennych”. Ta gotowość do transferu zaawansowanej technologii wojskowej, pomimo trwającego konfliktu w Ukrainie i własnych strat, wskazuje na długoterminowe strategiczne cele Moskwy w regionie.

Z kolei Hanna Notte z James Martin Center for Nonproliferation Studies, amerykańskiej organizacji zajmującej się kwestiami proliferacji broni masowego rażenia, zwróciła uwagę na delikatną równowagę, jaką Rosja stara się utrzymać. Moskwa dba o to, by jej wsparcie dla Iranu nie zakłóciło innych relacji, w tym tych z pozostałymi krajami Bliskiego Wschodu oraz ze Stanami Zjednoczonymi. Notte oceniła, że choć wsparcie udzielone Iranowi jest „użyteczne z operacyjnego punktu widzenia, ale nie jest czynnikiem, który mógłby całkowicie odmienić przebieg wojny”.