Decyzja o ewakuacji Polskiego Kontyngentu Wojskowego z Iraku została ogłoszona w piątek (20 marca) przez wicepremiera i szefa MON, Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jak podkreślił minister, głównym powodem były „pogorszenie bezpieczeństwa w regionie Bliskiego Wschodu, po analizie uwarunkowań operacyjnych i potencjalnych zagrożeń”. Operacja ta, jak zaznaczył Kosiniak-Kamysz, była „przeprowadzona w uzgodnieniu z sojusznikami z NATO”, a jej koordynacją zajęło się Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Warto zaznaczyć, że w Iraku stacjonowało do 350 polskich żołnierzy, którzy działali w ramach Sił Globalnej Koalicji przeciwko Państwu Islamskiemu. Ich główne zadania obejmowały szkolenie Sił Bezpieczeństwa Iraku. Postanowienie prezydenta dopuszczało również działanie żołnierzy PKW Irak na terenie Jordanii, Kataru i Kuwejtu.
Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że „Priorytetem było zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa żołnierzom oraz pracownikom PKW”. Zgodnie z jego informacjami, „większość personelu kontyngentu jest już w Polsce lub w drodze do kraju, część zaś przebywa w Jordanii”. Ta ostatnia grupa ma za zadanie „utrzymanie ciągłości działania PKW w regionie”.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych również potwierdziło, że relokacja miała na celu „ograniczenie ryzyka i zapewnienie maksymalnego poziomu bezpieczeństwa żołnierzom oraz pracownikom PKW IRAK, przy jednoczesnym utrzymaniu zdolności do wykonywania zadań”. Ppłk Jacek Goryszewski, rzecznik prasowy DORSZ, przekazał PAP, że „do Polski trafiło lub jest w drodze ponad stu polskich żołnierzy”. Dodatkowo, „kilkudziesięciu żołnierzy jest z kolei przetransportowywanych z Iraku do Jordanii, by kontynuować swoją misję w ramach kontyngentu”.
Współpraca z sojusznikami i dalsze plany
Operacja relokacji została przeprowadzona w ścisłej współpracy z sojusznikami w ramach NATO. Jak wskazano we wpisie Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, „Zapewniono pełną synchronizację działań oraz ciągłość realizacji zadań mandatowych. Sytuacja pozostaje pod stałym monitoringiem, a bezpieczeństwo polskich żołnierzy jest najwyższym priorytetem”.
Hiszpańskie media donosiły w czwartek (19 marca), powołując się na źródła wojskowe, że państwa członkowskie NATO podjęły decyzję o zawieszeniu misji szkoleniowej w Iraku (NATO Mission Iraq, NMI) i ewakuacji około 600 żołnierzy w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Ppłk Goryszewski poinformował również, że na razie „podobne decyzje nie zapadły w odniesieniu do polskiego kontyngentu w Libanie”, gdzie w ramach misji ONZ UNIFIL przebywa około 200 polskich żołnierzy. Zapewnił, że sytuacja bezpieczeństwa w tamtym regionie i bezpieczeństwo żołnierzy są nieustannie monitorowane. Obecnie operację lądową w Libanie prowadzi wojsko izraelskie, którego celem jest zwalczanie organizacji terrorystycznej Hezbollah.
Polecany artykuł:
Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest niezwykle dynamiczna. Piątek jest 21. dniem wojny, która rozpoczęła się od nalotów Izraela i USA na Iran. W odpowiedzi Iran zaatakował zarówno Izrael, jak i arabskie państwa Zatoki Perskiej, w tym amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne. Dodatkowo, Iran zablokował swobodną żeglugę przez Cieśninę Ormuz, co wstrzymało eksport ropy naftowej z Bliskiego Wschodu.