Kanada zbuduje arktyczny okręt desantowy? Będzie strzegł Północnego Szlaku

2026-01-01 7:52

Kanada rozważa powrót do koncepcji pozyskania wyspecjalizowanych okrętów desantowych, ale zdolnych do działania w Arktyce przez cały rok. Wiceadmirał Angus Topshee, dowódca Royal Canadian Navy, wskazał na potrzebę posiadania jednostek pełniących funkcję „mobilnych baz”, zdolnych do zabezpieczenia suwerenności Kanady na dalekiej północy w warunkach drastycznego braku infrastruktury lądowej.

Arktyczny okre desanotwy

i

Autor: Wygenerowane przez AI Kanadyjski arktyczny okre desanotwy - wizja AI
  • Kanada planuje budowę arktycznych okrętów desantowych, aby wzmocnić swoją suwerenność na dalekiej północy.
  • Nowe jednostki, o klasie lodowej Polar Class 2, mają działać w ekstremalnych warunkach, pełniąc funkcję mobilnych baz.
  • Ich celem jest przeciwdziałanie rosnącej aktywności militarnej Rosji i Chin oraz wsparcie odizolowanych społeczności.
  • Czy Kanadzie uda się zrealizować ten ambitny projekt i czy stworzy okręty desantowe bez precedensu?

Kluczowym parametrem projektowanej jednostki ma być klasa lodowa Polar Class 2, która oznacza możliwość „całorocznej operacyjności w umiarkowanych warunkach lodowych”. Co to dokładnie oznacza? Zdolność do działania przy pokrywie lodowej grubości co najmniej 3 metrów. Jest to parametr o znaczeniu krytycznym dla planów kanadyjskiej marynarki, ponieważ obecnie najdalej położony na północ niezamarzający port znajduje się w Nuuk na Grenlandii. Drastycznie ogranicza to możliwości operacyjne Kanady w miesiącach zimowych, a szczególnie w lutym czy marcu, gdy zasię glodu jest największy.

Okręty desantowe nowego typu mają się charakteryzować pełną niezależnością logistyczną, umożliwiając dostarczanie wojska, ciężkich pojazdów oraz zapasów bezpośrednio na brzeg bez potrzeby korzystania z przygotowanych nabrzeży. Na ich pokładzie znalazłby się rozbudowany komponent lotniczy przystosowany do obsługi śmigłowców wsparcia, a także dok dla mniejszych jednostek desantowych. Wśród tych ostatnich admirał Topshee wymienia przede wszystkim poduszkowce, które dzięki swojej uniwersalnej mobilności najlepiej radzą sobie w terenie złożonym z lądu, wody kruszonego lodu i kry.

Głównym zadaniem tych jednostek nowego typu ma być wypełnienie luki w zdolnościach kanadyjskiej marynarki wojennej do projekcji siły i stałej obecności w Arktyce. Chodzi o zapewnienie bazy, punktu przeładunkowego i węzła łączności który może być obecny w rejonie działań przez cały rok. Okręty desantowe mają służyć jako punkt przeładunkowy i baza paliwowa dla mniejszych jednostek, takich jak nowe patrolowce typu Harry DeWolf, oraz śmigłowców.

Pozwoli to nie tylko na skuteczne zabezpieczenie tych obszarów, ale też szybsze reagowanie kryzysowe i udzielanie pomocy odizolowanym społecznościom arktycznym w najtrudniejszych miesiącach zimowych. Choć nie jest tajemnicą, że główny cel to przeciwdziałanie rosnącej aktywności militarnej Rosji i Chin na otwierających się w wyniku zmian klimatu szlakach arktycznych.

Warto przypomnieć, że wprowadzenie do służby w Królewskiej Kanadyjskiej Marynarce Wojennej okrętów desantowych nie jest koncepcją nową i sięga końca ubiegłego stulecia. Rozważano np. zakup francuskich okrętów typu Mistral, ale zarzucono ten pomysł w 2015 roku. Obecna sytuacja geopolityczna, a szczególnie otwarcie przez Rosję Północnego Szlaku, stawia nowe wyzwania ale też czyni ten projekt priorytetowym, wraz z ogłoszonym w lipcu 2024 roku planem zakupu 12 okrętów podwodnych zdolnych do operowania pod lodem.

Wiceadmirał Topshee poinformował, że wstępne zapytania o wykonalność projektu okrętów desantowych-lodołamaczy skierowano już do krajowych producentów, takich jak Davie Shipyard w Quebecu oraz Seaspan w Vancouver. Obie stocznie oceniły realizację okrętu tego typu i klasy Polar Class 2 jako teoretycznie możliwą dla kanadyjskiego przemysłu. Wyzwaniem pozostają ogromne koszty oraz braki kadrowe w marynarce, która obecnie koncentruje siły na utrzymaniu w służbie 30-letnich fregat typu Halifax do co najmniej 2040 roku.

Kluczowy dla projektu desantowców będzie rok 2026, kiedy planowana jest rewizja polityki obronnej Kanady. Ambitne plany wspiera deklaracja zwiększenia wydatków na obronność do poziomu 5% PKB do 2029 roku, z czego 3,5% zostanie przeznaczone bezpośrednio na modernizację sprzętową. Realnie wynik analiz ma oficjalnie rozstrzygnąć o losach koncepcji arktycznego desantowca. Jednostkami tej klasy i o planowanych przez Kanadę możliwościach nie dysponuje obecnie żadna flota na świecie.

Portal Obronny SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki