ISIS znów celem Zachodu. Wspólna akcja Londynu i Paryża w Syrii

2026-01-05 9:26

Brytyjskie i francuskie lotnictwo 3 stycznia 2026 r. przeprowadziło atak na podziemny obiekt terrorystycznej organizacji ISIS w środkowej Syrii. Celem była infrastruktura wykorzystywana do składowania broni i materiałów wybuchowych, jak poinformowało brytyjskie ministerstwo obrony.

  • Brytyjskie i francuskie lotnictwo przeprowadziło 3 stycznia 2026 r. skoordynowany atak na podziemny obiekt ISIS w środkowej Syrii, który służył do składowania broni i materiałów wybuchowych.
  • W operacji, przeprowadzonej przez Królewskie Siły Powietrzne (RAF) i francuskie lotnictwo, użyto odpowiednio bomb Paveway IV i AASM Hammer, a celem był kompleks na północ od Palmyry.
  • Mimo militarnej klęski w 2019 r., ISIS nadal stanowi zagrożenie, a operacja ta ma na celu zdławienie prób odrodzenia się organizacji i zakłócenie jej zdolności do planowania ataków.

W komunikacie, który pojawił się 3 stycznia 2026 r., brytyjskie ministerstwo obrony przekazało, że celem nalotu był podziemny kompleks zlokalizowany na północ od Palmyry, "wykorzystywany przez Państwo Islamskie (Daesh), najprawdopodobniej jako miejsce składowania broni i materiałów wybuchowych". Dodano, że teren wokół obiektu jest pozbawiony jakiejkolwiek zabudowy cywilnej.

Zachód znów uderza w ISIS

Operacja została przeprowadzona wspólnie z Francją i zakończyła się krótko przed ogłoszeniem informacji przez Londyn. "Samoloty Królewskich Sił Powietrznych (Royal Air Force) kontynuowały patrole nad Syrią, aby zapobiec ewentualnym próbom odrodzenia się terrorystycznego ruchu Daesh po jego militarnej klęsce w Baghouz Fawqani w marcu 2019 roku" - wyjaśniono.

Brytyjskie Królewskie Siły Powietrzne użyły myśliwców Typhoon FGR4, które zrzuciły kierowane laserowo bomby Paveway IV. Samoloty startowały z bazy RAF Akrotiri na Cyprze i były wspierane przez powietrzne tankowce Voyager. Serwis The Aviationist zwrócił uwagę na fakt, że trasa maszyn wiodła przez przestrzeń powietrzną Izraela i Jordanii, a nie bezpośrednio nad Syrią. Rozwiązanie to coraz częściej stosowane jest po zmianach politycznych w Damaszku.

Myśliwce RAF Typhoon FGR4, wspierane przez powietrzny tankowiec Voyager, dołączyły zatem do francuskich samolotów we wspólnym uderzeniu na podziemny obiekt w sobotni wieczór 3 stycznia. Nasze samoloty użyły kierowanych bomb Paveway IV do rażenia kilku tuneli prowadzących do obiektu. Choć szczegółowa ocena skutków ataku jest w toku, wstępne informacje wskazują, że cel został skutecznie porażony. Nie ma żadnych przesłanek, by nalot stwarzał zagrożenie dla ludności cywilnej, a wszystkie nasze samoloty bezpiecznie powróciły do baz - przekazało w komunikacie brytyjskie ministerstwo obrony.

W operacji uczestniczyło również francuskie lotnictwo, które wysłało myśliwce Rafale z jednej z baz na Bliskim Wschodzie. Na opublikowanych przez francuski resort obrony materiałach widać maszyny uzbrojone w bomby kierowane dalekiego zasięgu AASM Hammer, które najprawdopodobniej zostały użyte podczas nalotu. Francuskie tankowce powietrzne również mogły brać udział w misji. Warto jednak podkreślić, że francuska armia nie zdradziła na razie zbyt wielu szczegółów na temat przeprowadzonej operacji.

To działanie pokazuje przywództwo Wielkiej Brytanii oraz determinację, by stać ramię w ramię z naszymi sojusznikami i zdławić wszelkie próby odrodzenia się Daesh oraz ich niebezpiecznej i brutalnej ideologii na Bliskim Wschodzie - napisał John Healey, minister obrony Wielkiej Brytanii na platformie X.

Daesh wciąż groźne?

Daesh to arabski akronim nazwy ad-Dawla al-Islamijja fi al-Irak wa asz-Szam, oznaczającej tzw. Państwo Islamskie w Iraku i Lewancie, znane także jako ISIS lub ISIL. Określenie "Daesh" jest powszechnie stosowane przez rządy i media, ponieważ sama organizacja je odrzuca i nie uważa za swoją oficjalną nazwę. Mianem tym określa się sunnicką organizację dżihadystyczną, która wywodzi się z irackiej filii Al-Kaidy i zasłynęła z wyjątkowo brutalnej ideologii oraz metod działania.

Organizacja odpowiadała za liczne zamachy terrorystyczne poza Bliskim Wschodem, w tym w Europie, i skutecznie inspirowała ataki przeprowadzane przez osoby zradykalizowane na odległość. Największą siłę Daesh osiągnęło w latach 2014–2017, gdy wykorzystując chaos wojny domowej w Syrii i niestabilność Iraku, przejęło kontrolę nad rozległymi terytoriami obu państw. Organizacja ogłosiła wówczas powstanie kalifatu, narzucając mieszkańcom skrajną interpretację prawa islamskiego, opartą na terrorze, publicznych egzekucjach i masowych represjach.

Choć Daesh utraciło kontrolę nad znacznymi obszarami Syrii już w 2019 r. po bitwie o Baghuz Fawqani, (co Brytyjczycy we wspomnianym komunikacie resortu obrony nazwali "militarną klęską"), organizacja nadal utrzymuje aktywne komórki, zwłaszcza na terenach pustynnych. Mimo zapowiedzi z 2024 r. dotyczących wygaszania międzynarodowej interwencji, operacje przeciwko Daesh, w tym brytyjska Operation Shader i koalicyjna Operation Inherent Resolve, pozostają aktywne.

Dowództwo międzynarodowej koalicji podkreśliło w mediach społecznościowych, że mimo braku terytorialnej kontroli Daesh wciąż stanowi zagrożenie, a wspólna operacja Wielkiej Brytanii i Francji pokazuje zdolność sojuszników do dalszego zakłócania zdolności tej organizacji do przegrupowania się i planowania ataków.

Pierwszy w Polsce wywiad z Melindą Simmons, ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce | GARDA
Portal Obronny SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki