Biały Dom zaproponuje Ukrainie i Rosji częściowe zawieszenie broni

Portal Axios podał, że Biały Dom chciałby doprowadzić do zawieszenia broni w wojnie rosyjsko-ukraińskiej przed wyborami uzupełniającymi do Izby Reprezentantów i Senatu, które odbędą się 3 listopada. „Przedstawiciele prezydenta, Steve Witkoff i Jared Kushner, spotkają się w piątek w Miami z ukraińskimi negocjatorami i europejskimi urzędnikami, aby przedstawić »nowe pomysły i propozycje« mające na celu przełamanie impasu w wojnie rosyjsko-ukraińskiej” – twierdzą urzędnicy ze Stanów Zjednoczonych i Ukrainy.

Flagi Rosji, USA i Ukrainy na tle konturu mapy Ukrainy. O negocjacjach w sprawie wojny przeczytasz na SE Portal Obronny.
Autor: Wygenerowane przez AI

• Stany Zjednoczone próbują mediować ze stronami konfliktu przed nadchodzącą zimą.

• Wysłannicy Donalda Trumpa mogą udać się do Moskwy pod koniec października.

• W rozmowach w Miami będą uczestniczyć także przedstawiciele Unii Europejskiej.

Z tego, co portalowi Axios wyjawiły tzw. dobrze poinformowane źródła, wynika, że Biały Dom nie liczy na to, że uda mu się doprowadzić do pełnego zawieszenia broni. Chciałby natomiast, aby zostały powstrzymane rosyjskie ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną oraz ukraińskie ataki na rosyjski przemysł naftowy i petrochemiczny.

„Wszyscy są zdenerwowani zimą. Będzie to ciężka zima, jeśli wojna się nie zakończy. Dlatego Stany Zjednoczone próbują mediować ze stronami, mając na celu wypracowanie wspólnej propozycji” – powiedziało portalowi amerykańskie źródło.

Inne źródło poinformowało portal, że Steve Witkoff i Jared Kushner spotkali się w czwartek (8 października) z prezydentem Donaldem Trumpem, aby przedstawić najnowszą propozycję USA i poznać jego stanowisko przed rozmowami w Miami, które mają potrwać dwa dni. W spotkaniu mieli uczestniczyć także sekretarz skarbu Scott Bessent i zastępca doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Mike Needham.

Ukrainę w rozmowach z przedstawicielami administracji prezydenta Trumpa w Miami mają reprezentować Kyryło Budanow, generał porucznik i szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy, Rustem Umerow, szef Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy (SZRU), Siergiej Kysłycia, pierwszy zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy, oraz Dawid Arachamia, poseł do Rady Najwyższej Ukrainy. Ten ostatni jest przewodniczącym frakcji parlamentarnej partii Sługa Narodu, z której wywodzi się Wołodymyr Zełenski. Dodajmy, że Arachamia, przedsiębiorca z branży IT i jeden z najbardziej wpływowych polityków obecnej ekipy rządzącej Ukrainą, był wiosną 2022 r. głównym negocjatorem w rozmowach z Rosją. Stał na czele oficjalnej ukraińskiej delegacji prowadzącej rozmowy pokojowe ze stroną rosyjską, m.in. na Białorusi i w Stambule.

Do udziału w rozmowach Biały Dom zaprosił także doradców ds. bezpieczeństwa narodowego z Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, a także przedstawicieli NATO i UE.

Według Axios podczas rozmów mają być omawiane kwestie gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, plan jej odbudowy ze zniszczeń wojennych oraz „inne aspekty konfliktu”.

Jeszcze inne źródło poinformowało Axios, że pod koniec października wysłannicy Donalda Trumpa, Witkoff i Kushner, mogą udać się do Moskwy, by przeprowadzić dalsze rozmowy z Władimirem Putinem.

Garda: Szczyt NATO w Ankarze – Portal Obronny
Portal Obronny SE Google News

Kilka zdań komentarza

Ukraina, co nie jest zaskoczeniem, jest gotowa przystać na amerykańskie propozycje, dość zdawkowo przedstawione przez – było nie było – bardzo dobrze poinformowany portal Axios. Oczywiście strona ukraińska nie prezentuje huraoptymizmu, bo nie są to pierwsze rozmowy dotyczące planów choćby częściowego zastopowania wojny. Dotychczas do zawieszenia broni, którego przestrzeganie kwestionowały zarówno Moskwa, jak i Kijów, dochodziło z okazji Wielkanocy, Bożego Narodzenia oraz Dnia Zwycięstwa.

Problem w tym, że amerykańskie propozycje musi zaakceptować Putin. A Kreml widzi w atakach na ukraińską energetykę szansę na osłabienie pozycji negocjacyjnej Ukrainy i zwiększenie siły przebicia Federacji Rosyjskiej w wojnie, która miała być błyskawiczna, a okazała się tym, czym jest od prawie czterech lat.

Wydaje się, że Kreml mógłby rozważyć taką ofertę – albo udawać, że bierze ją pod uwagę – tylko wtedy, gdyby było to dla Federacji Rosyjskiej… opłacalne. Cokolwiek to pojęcie oznacza.

Należy mieć na uwadze, że Biały Dom przedstawia propozycję choćby częściowego zawieszenia broni, która przez jego oponentów, nie tylko w Kongresie, może zostać uznana za mocno spóźnioną i ukierunkowaną na poprawę wizerunku prezydenta Trumpa i jego ekipy przed listopadowym rozliczeniem, którego dokonają wyborcy. Dlaczego Putin miałby przestać osłabiać Ukrainę i wzmacniać Trumpa? Niezbadane są tajemnice wielkiej, globalnej polityki.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki