605 mln dolarów na Gwardię Narodową w Waszyngtonie? Kongresmeni żądają wyjaśnień

2026-04-20 15:41

Wniosek administracja Donalda Trumpa o 605 mln dolarów na dalsze finansowanie obecności Gwardii Narodowej na ulicach Waszyngtonu budzi ostry sprzeciw części kongresmanów. Biały Dom chce utrzymać obecność oddziałów Gwardii Narodowej w stolicy kraju aż do 2029 roku, czyli do końca kadencji obecnego prezydenta USA.

  • Administracja Trumpa wnioskuje o 605 mln dolarów na utrzymanie obecności Gwardii Narodowej w Waszyngtonie do 2029 roku.
  • Kongresmeni wyrażają obawy o koszty, gotowość bojową i potencjalne wykorzystanie wojska do celów politycznych.
  • Krytycy wskazują na nieefektywność misji i sugerują marnotrawstwo zasobów, które mogłyby być wykorzystane gdzie indziej.
  • Czy Gwardia Narodowa zostanie użyta w amerykańskich wyborach i jakie będą dalsze decyzje budżetowe?

Podczas ostatniego przesłuchania przed podkomisją ds. przydziałów budżetowych Izby Reprezentantów, kluczowi amerykańscy politycy wyrazili głębokie zaniepokojenie przedłużającą się misją Gwardii Narodowej w Waszyngtonie. Dyskusja skupiła się na kosztach operacji, jej wpływie na gotowość bojową żołnierzy, ale też potencjalnym wykorzystaniu wojska do celów politycznych.

„Zbieranie śmieci nie przygotuje nas na konflikt w Europie”

Demokraci z Komisji ds. Budżetu Izby Reprezentantów zwrócili się w piątek do szefa Biura Gwardii Narodowej o zestawienie kosztów misji w stolicy i ich wpływ na zdolność jednostek do szkolenia się w ramach tradycyjnej roli reagowania na katastrofy i wspierania operacji bojowych za granicą. „Każdy dzień i każdy dolar wydany na utrzymanie Gwardii Narodowej tutaj odbiera jej potencjał, który jest potrzebny gdzie indziej” – przekonywała kongresmenka Rosa DeLauro z Connecticut, członkini komisji.

Znacznie ostrzej wypowywiedziała się deputowana Betty McCollum z Minnesoty. Odnosząc się do raportów o rutynowych zadaniach wykonywanych przez gwardzistów w stolicy USA, stwierdziła wprost - „Zbieranie śmieci w Waszyngtonie nie przygotowuje nikogo na konflikty, które mogą powstać w Europie, Azji czy na Bliskim Wschodzie”. Zakwestionowała ona sens utrzymywania blisko 2500 żołnierzy w Dystrykcie Kolumbii, wskazując na pilniejsze potrzeby obronne kraju.

McCollum zapytała również o długofalową strategię i zrównoważony charakter tej misji, biorąc pod uwagę doniesienia medialne, według których Pentagon zamierza utrzymać wojsko na ulicach Waszyngtonu aż do końca kadencji prezydenta Donalda Trumpa, czyli do stycznia 2029 roku.

Koszty finansowe i polityczne

Krytyka dotyczy nie tylko charakteru zadań, ale przede wszystkim obciążeń finansowych. Według raportów Senackiej Komisji Bezpieczeństwa Krajowego, codzienne utrzymanie kontyngentu w Waszyngtonie kosztuje podatników około 1,65 miliona dolarów.

Mimo tak wysokich nakładów, wielu ekspertów i polityków uważa misję za nieefektywną w kontekście walki z przestępczością. Parlamentarzyści amerykańscy zwracają uwagę, że budżet Pentagonu na rok 2027 przewiduje aż 605 milionów dolarów na mobilizację Gwardii Narodowej w stolicy, co zdaniem krytyków jest kwotą nieproporcjonalną do realnych potrzeb bezpieczeństwa miasta.

W trakcie debaty pojawił się również wątek ewentualnego wykorzystania Gwardii Narodowej podczas nadchodzących wyborów. Reprezentant Joe Morelle (Demokrata z Nowego Jorku) pytał wprost o to, czy wojsko może zostać wysłane do lokali wyborczych lub w inny sposób zastosowane w kontekście polityki wewnętrznej.

Administracja Trumpa nie tylko wysłała Gwardię Narodową na ulice stolicy, ale też ubiega się o 216 milionów dolarów na Siły Reagowania Gwardii Narodowej, które „będą reagować na incydenty wymagające wsparcia obronnego władz cywilnych”. Mowa o specjalnej jednostce, przeszkolonej m.in. do tłumienia zamieszek czy działań kontrterrorystycznych.

Odpowiedzi udzielił Gen. Steven Nordhaus, kierujący National Guard Bureau, czyli najwyższy dowódca tej formacji, zapewniając o jej apolityczności. „Gwardia Narodowa będzie postępować zgodnie z Konstytucją i prawem” – zadeklarował generał, przypominając, że federalne przepisy surowo zabraniają rozmieszczania wojska w miejscach głosowania, chyba że jest to konieczne do „odparcia uzbrojonych wrogów Stanów Zjednoczonych”. Czego oczywiście nie można wykluczyć.

Przesłuchanie odbyło się w atmosferze rosnącego napięcia między Kongresem a Pentagonem. Spór o finansowanie Gwardii Narodowej w Waszyngtonie zdaje się być elementem szerszej debaty o roli wojska w państwie, przejrzystości wydatków obronnych oraz priorytetach Pentagonu w obliczu niestabilnej sytuacji międzynarodowej. Kolejne decyzje budżetowe pokażą, czy argumenty o „marnotrawieniu zasobów” zdołają przekonać administrację do zmiany strategii.

Warszawskie Targi Obronne
Sonda
Jak oceniasz obecnie Donalda Trumpa jako prezydeta USA?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki