Ministerstwo Obrony Indii podpisało umowę nowe pociski przeciwokrętowe dla swojej Marynarki Wojennej. Prawdopodobnie Dehli pozyskało morską wersję tego pocisku w wersji eksportowej jako 3M54E. Pocisk jest odpalany z okrętów nawodnych, podwodnych lub wyrzutni lądowych. Leci na dużej wysokości, będąc naprowadzanym przez system nawigacji inercyjnej i GPS/GLONASS.
Na ok. 20-30 km przed celem pocisk obniża pułap lotu, aby utrudnić wykrycie przez radary przeciwnika. W ostatniej fazie lotu górna sekcja pocisku oddziela się, a głowica bojowa osiąga prędkość naddźwiękową (ponad 2,9 Ma), co ma utrudnić jej przechwycenie przez systemy obrony przeciwrakietowej.
Rosja sprzedała Indiom wersję eksportową tego pocisku oznaczoną literą E. Ma ona zasięg 300 km kiedy wersja dla rosyjskich okrętów wynosi 600 km.
![Portal Obronny SE Google News](https://cdn.galleries.smcloud.net/t/galleries/gf-T87u-VjMC-y2Ux_portal-obronny-se-google-news-664x442-nocrop.jpg)
Na chwilę obecną Indyjska Marynarka Wojenna posiada dwa okręty zdolne do przenoszenia i wystrzeliwania Kalibrów. Są to fregaty o nazwach fregat „Shivalik” i „Talvar”.
Indie regularnie kupują rosyjskie uzbrojenie i od dekad pozostają jednym z najważniejszych odbiorców rosyjskiego uzbrojenia. Relacje obronne pomiędzy Indiami a Rosją sięgają lat 60. XX wieku i do dziś są bardzo istotne dla indyjskiej polityki zbrojeniowej. Związek Radziecki był głównym dostawcą broni dla Indii w czasach zimnej wojny. Po rozpadzie ZSRR Rosja przejęła tę rolę. Współpraca opiera się o korzystnych warunkach finansowych i przemysłowych, jakie Rosja oferuje Indiom. Najlepszym tego przykładem jest produkcja nad Gangesem samolotów Su-30MKI czy czołgów T-90S Bhishma.
Relacje Rosji i Indii są zaciśnięte do tego stopnia, że Moskwa nawet leasinguje dla Dehli atomowy okręt podwodny Akula jako INS Chakra. A także pozwoliła zbudować lotniskowiec na bazie projektu "Admirał Groszkow".