Cywilne przygotowania do obrony. Siedem wymagań NATO

Ewakuacja ludności i przerzut sojuszniczych posiłków mogą wymagać tych samych dróg, mostów i linii kolejowych. Z tych samych dostaw energii, paliwa i usług medycznych korzystają również mieszkańcy i siły zbrojne. Zaktualizowane wymagania NATO dotyczące odporności wskazują, jak przygotować administrację i przedsiębiorstwa do pogodzenia tych potrzeb w czasie kryzysu i wojny.

Czterej żołnierze w maskach niosą ciężki materiał. O wymogach NATO w czasie kryzysu przeczytasz na SE Portal Obronny.
Autor: NATO/ Materiały prasowe

Siedem podstawowych wymagań:

  • Ciągłość działania administracji i najważniejszych usług publicznych.
  • Odporność dostaw energii.
  • Zdolność do zarządzania niekontrolowanym przemieszczaniem się ludności.
  • Odporność zaopatrzenia w żywność i wodę.
  • Zdolność do udzielania pomocy dużej liczbie poszkodowanych.
  • Odporność cywilnej łączności.
  • Odporność transportu.

Zadania administracji i przedsiębiorstw

Siedem podstawowych wymagań w zakresie odporności przyjęto jeszcze na szczycie w Warszawie w 2016 roku. Obejmują one ciągłość działania administracji i najważniejszych usług publicznych, dostawy energii, przemieszczanie ludności, zaopatrzenie w żywność i wodę, pomoc medyczną przy dużej liczbie poszkodowanych oraz działanie cywilnej łączności i transportu. Aktualną wersję dokumentu Sojusz opublikował we wrześniu 2026 roku. Określa ona zadania na czas pokoju, kryzysu i konfliktu zbrojnego.

Autorzy wiążą te przygotowania z wykonaniem planów obronnych NATO. Wojska własne i sojusznicze potrzebują paliwa, energii, transportu oraz pomocy medycznej. Korzystają przy tym z infrastruktury, personelu i dostawców obsługujących również ludność. Administracja musi więc ustalić, jakie zasoby może przeznaczyć na potrzeby sił zbrojnych, a jakie są potrzebne do utrzymania usług dla mieszkańców. Dokument wymaga pogodzenia tych potrzeb, w tym przygotowania wsparcia przez państwo-gospodarza (ang. Host Nation Support, HNS), także podczas działań przeciwnika.

Rządy mają jasno podzielić odpowiedzialność między urzędy, instytucje i podmioty prywatne oraz uzgodnić ich zadania z wojskiem. Dotyczy to również decyzji podejmowanych po utracie części personelu lub infrastruktury. NATO oczekuje określenia zasad zastępowania osób sprawujących władzę, zachowania możliwości kierowania państwem i podejmowania decyzji w Sojuszu. Centrum zarządzania kryzysowego powinno być chronione przed atakiem i zagrożeniami środowiskowymi, a jego pracę muszą zabezpieczać rozwiązania zapasowe.

Przedsiębiorstwa odpowiadające za energię, telekomunikację i transport powinny znać swoje obowiązki jeszcze przed wybuchem kryzysu. NATO wskazuje na potrzebę odpowiednich przepisów lub umów z prywatnymi właścicielami i operatorami infrastruktury. Plany ciągłości działania firm mają uwzględniać warunki wojenne. Samo utrzymanie zwykłej działalności gospodarczej może bowiem nie wystarczyć, gdy jednocześnie rośnie zapotrzebowanie wojska, a ataki ograniczają dostęp do pracowników, paliwa czy części zamiennych.

Finansowanie przygotowań dokument łączy z ustaleniami szczytu NATO w Hadze z 2025 roku. Sojusznicy uzgodnili wówczas przeznaczanie do 1,5 proc. PKB na wydatki związane z obronnością i bezpieczeństwem, obejmujące między innymi odporność i przygotowania cywilne. Nie jest to kwota zarezerwowana wyłącznie na obronę cywilną.

Siła militarna zależy ostatecznie od gotowości naszych systemów cywilnych

– napisał sekretarz generalny NATO Mark Rutte we wstępie do broszury.

Ewakuacja i przerzut wojsk

Państwa mają przygotować plany na wypadek napływu ludzi z zagranicy i przemieszczania się ludności wewnątrz kraju. Powinny uwzględnić także masowy napływ osób w liczbie przekraczającej 2 proc. populacji państwa oraz zaspokojenie ich podstawowych potrzeb. Osobne przygotowania dotyczą ewakuacji z rejonów kryzysu i walk. Dokument dopuszcza ograniczenie przemieszczania się ludności, jeżeli jest to konieczne do ochrony życia.

NATO wymaga zaplanowania i przećwiczenia jednoczesnego ruchu cywilów i wojsk na tym samym obszarze, przy ograniczonej liczbie dostępnych tras. Państwa powinny wcześniej ustalić zasady pierwszeństwa przejazdu i udzielania wsparcia obu grupom. Dla Polski, przez którą w razie wojny przemieszczałyby się sojusznicze posiłki, oznacza to konieczność uzgodnienia planów ewakuacji z planami transportu wojskowego.

Takie uzgodnienia muszą dotyczyć konkretnych dróg, mostów, węzłów kolejowych i przejść granicznych. Kolumna wojskowa i autobusy ewakuacyjne mogą potrzebować tego samego przejazdu, a uszkodzenie jednej przeprawy skieruje je na wspólny objazd. Ćwiczenia powinny pozwolić sprawdzić, czy administracja, służby i wojsko potrafią w takiej sytuacji zmienić trasy oraz kolejność ruchu.

Procedury graniczne również mają umożliwiać przemieszczanie sił NATO w wymaganym czasie. Dokument przewiduje jeden krajowy punkt kontaktowy, współpracujący z właściwymi ministerstwami. Państwa powinny też informować Sojusz o poważnych zakłóceniach transportu mogących utrudnić przerzut posiłków i ich zaopatrywanie. Przygotowania obejmują dostęp do infrastruktury, usług przewozowych i personelu, a także ochronę oraz naprawę potrzebnych tras.

Transport jest potrzebny do dostarczania paliwa i żywności, przewozu rannych oraz dowozu ekip usuwających awarie. NATO wymaga więc uzgodnienia potrzeb między odpowiedzialnymi za nie instytucjami. Podobnie traktuje dostęp do cywilnej łączności, z której nadal będą korzystać administracja, mieszkańcy i wojsko. Zasady pierwszeństwa muszą ustalić władze krajowe.

Naprawy, zapasy i polskie przygotowania

Autorzy aktualizacji uwzględnili ataki na infrastrukturę, sabotaż, cyberataki oraz zależność od zagranicznych dostawców i systemów satelitarnych. Wskazali również na potrzebę sprawniejszego usuwania skutków zakłóceń. Operatorzy energetyczni mają uczestniczyć w przygotowaniu planów napraw i przywracania dostaw. Plany te powinny być sprawdzone podczas ćwiczeń, a państwo musi znać zależności między dostawcami i poszczególnymi częściami systemu energetycznego.

Państwa mają też ustalić, od kogo operatorzy telekomunikacyjni pozyskują najważniejsze podzespoły i usługi oraz kto kontroluje ich dostawców. Chodzi o sprawdzenie, czy części i obsługa techniczna pozostaną dostępne podczas wojny. Transport ma z kolei dysponować zapasowymi systemami informatycznymi i sterowania, pozwalającymi wykonywać najważniejsze zadania po awarii.

Służba zdrowia musi przygotować się do przyjęcia dużej liczby poszkodowanych przy dalszym zapewnianiu podstawowej opieki mieszkańcom. NATO wymienia wspólne planowanie cywilne i wojskowe, wymianę informacji o dostępnych możliwościach leczenia oraz wspólne ćwiczenia. Wymagania obejmują też zapasy leków, wyposażenia medycznego, krwi i jej składników. Zaopatrzenie w żywność i wodę ma natomiast uwzględniać długotrwały kryzys, dostępność pracowników oraz dostaw potrzebnych do utrzymania produkcji.

Polskie przygotowania opisuje między innymi Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2027-2031. Rada Ministrów przyjęła go 6 października 2026 roku, a ogłoszono go 19 października w Monitorze Polskim. Program przewiduje wydatki przekraczające 102 mld zł w ciągu pięciu lat, w tym ponad 19 mld zł w 2027 roku. Są to kwoty prognozowane, zależne od planowania budżetowego i wartości PKB. Ustawa określa coroczne finansowanie ochrony ludności i obrony cywilnej na poziomie co najmniej 0,3 proc. PKB.

Program obejmuje budowle ochronne, ostrzeganie ludności, zapasową łączność, awaryjne źródła energii i mobilne stacje uzdatniania wody. Przewiduje zapasy niezbędne do wykonywania zadań ochrony ludności przez co najmniej trzy dni zagrożenia oraz przygotowanie gospodarstw domowych do pierwszych 72 godzin kryzysu. Uwzględnia też wsparcie przez państwo-gospodarza. Jak podano w dokumencie, wytyczne do wojewódzkich planów ewakuacji uzgodniono ze Sztabem Generalnym Wojska Polskiego.

Zakres programu nie obejmuje jednak wszystkich zadań opisanych przez NATO. Przygotowanie transportu, energetyki i telekomunikacji zależy również od działań właściwych resortów oraz operatorów. Broszura Sojuszu nie zawiera ocen poszczególnych państw, nie pozwala więc określić stopnia przygotowania Polski. Wskazuje natomiast, co należy sprawdzać podczas ćwiczeń: możliwość równoczesnego prowadzenia ewakuacji i przerzutu wojsk, dostępność zaopatrzenia oraz czas potrzebny do przywrócenia dostaw i usług po ataku.

Wojciech Balczun na MSPO 2026 | Portal Obronny