W debacie „Inżynieria mobilności: drogi i mosty krwiobiegiem operacji sił połączonych” gośćmi byli:
- gen. bryg. Mariusz Ochalski, Szef Zarządu Inżynierii Wojskowej DGRSZ
- Piotr Kurkowski, przedstawiciel Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad,
- Cezary Łysenko, Dyrektor Operacyjny Budownictwa Infrastrukturalnego i Ogólnego Budimex S.A.
- Jan Pol, Defence and Security Disaster Response, Janson Bridging BV.
Pierwszy z wymienionych został zapytany, jak w tej kwestii wygląda współpraca pomiędzy wojskiem inżynieryjnym i logistycznym a instytucjami cywilnymi. Przyznał on, że wojska inżynieryjne po transformacji ustrojowej "w swoich zdolnościach są bardzo ograniczone do, w zasadzie, gotowości wsparcia tzw. infrastruktury polowej". - Na dzień dzisiejszy głównym obszarem zdolności jakie posiadamy w strukturach wykonawczych, to są te elementy które zabezpieczają mobilność ale tą, którą uzupełniamy zdolności cywilne - ocenił. - Jeżeli chodzi o polskie siły zbrojne, to mamy duże wyzwanie w zakresie budowy zdolności obronnych, ale też duże wyzwanie jeśli chodzi o wymianę informacji, koordynację wymagań na szczeblu państwowym, rozmowę z zarządcami dróg, gdyż mamy bardzo rozproszony system - tłumaczył.
Sprawdź: „Mobilność i zaopatrywanie jako wyzwania wschodniej flanki NATO”. Takich ludzi nam brakuje w wojsku
Piotr Kurkowski, przedstawiciel Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, przyznał, że jest ok. 20 tysięcy dróg o znaczeniu obronnym, z których ok. połowa podlega pod nadzór jego pracodawcy. - Od momentu, w którym weszliśmy do NATO, zmieniły się przepisy techniczne dotyczące projektowania dróg - tłumaczył. Dodał, że obecnie obowiązkiem jest konsultacja z wojskiem przy budowie bądź remontach tego typu dróg. Również przydrożne MOP-y mają mieć podwójne przeznaczenie, gdzie w razie konfliktu to wojsko może przejąć nad nimi pieczę.
Cezary Łysenko, Dyrektor Operacyjny Budownictwa Infrastrukturalnego i Ogólnego Budimex S.A., mówił o budowlach podwójnego zastosowania. - Od przeszło 2010 roku wykonujemy takie inwestycje, dlatego nie jest to dla nas żadna nowość - wyznał. - Projektujemy mocniejsze konstrukcje obligatoryjnie, jakkolwiek mimo to w kontekście późniejszych rozmów z wojskiem - zdarza się, że pojawiają się drobne komplikacje - mówił.
Jan Pol, Defence and Security Disaster Response, Janson Bridging BV, został zapytany, czym są mosty tymczasowe, w których specjalizuje się jego firma. Przekonywał on, że budują oni takowe praktycznie każdego dnia w całej Europie. Kluczem jest ich odpowiednia efektywność i rentowność. Kluczowym jest uzyskanie przez dane państwo i wojsko mostu na żądanie, właśnie od prywatnej firmy, zajmującej się tym na co dzień.