Gen. bryg. Mariusz Chmielewski stoi na czele cyberwojska. Prywatnie to pasjonat ekstremalnych biegów

Gen. bryg. Mariusz Chmielewski był jednym z panelistów Warszawskich Targów Obronnych. Generał jest dowódcą Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, a prywatnie wielkim pasjonatem biegów ekstremalnych. I właśnie o cyberświecie, ale też o zawodach biegowych opowiedział zebranym na WTO.

Czym są Wojska Obrony Cyberprzestrzeni? Wiele osób niezwiązanych z wojskiem może się zdziwić, że coś takiego istnieje. Wojska Obrony Cyberprzestrzeni (WOC) to specjalistyczny komponent Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej utworzony w 2022 roku na podstawie ustawy o obronie Ojczyzny, którego zadaniem jest zapewnienie cyberbezpieczeństwa państwa w wymiarze wojskowym. Na czele Komponentu Wojska Obrony Cyberprzestrzeni stoi gen. bryg. Mariusz Chmielewski. To właśnie on gościł na Warszawskich Targach Obronnych, by podzielić się swoją pasją do cyberwojska, ale też do biegów ekstremalnych.

Mówiąc o tych biegach przyznał, że w takich zawodach najtrudniejsza i zarazem najważniejsza jest ostatnia prosta, czyli ostatnie 5 kilometrów biegu, które pokazują całą prawdę o biegaczu. - Wyobraźcie sobie państwo zaczynacie w nocy, kiedy jest zimno we mgle zwykle, a kończycie rano (...). Widziałem kobiety, które biegły albo kulejąc kuśtykały na tych ostatnich 5 kilometrach. Dziewczyny, które są żołnierzami, żeby było jasne, widziałem kolegę, który gałązką przewiązał sobie nogę i srebrną taśmą owinął, żeby te 5 ostatnich kilometrów dobiec. I to jest chyba esencja tych biegów -  opowiadał gen. bryg. Chmielewski. 

Gdy pojawił się temat cyberwojsk, generał po pierwsze podkreślił, że w rzeczywistości w cyberprzestrzeni przede wszystkim mówi się o tym, że my nie mamy pokoju, tylko mamy cały czas trwający konflikt.

Nie muszę państwu mówić, że ja wyjeżdżając wczoraj, opuszczając naszą główną siedzibę, odbierałem meldunki na temat bardzo poważnych rzeczy i te poważne rzeczy spływają nie tylko w dzień, tylko spływają o każdej porze dnia i nocy. Te służby monitorujące dostępność usług i systemów, czy służby, które zajmują się bezpośrednio cyberbezpieczeństwem, czyli uwaga korelacją, łączeniem informacji, które napływają z waszych sensorów, systemach, z informacją wywiadowczą na temat zagrożeń w cyberprzestrzeni. 

Jak dodał, specyfiką związaną z cyberprzestrzenią jest to, że wiele systemów musi reagować bardzo szybko na to, co się dzieje, żeby zatrzymać potencjalne zagrożenia, na które są narażone nasze systemy. Generał przyznał, że rocznie jest ok. 7 tysięcy incydentów, czyli zidentyfikowanych zagrożeń w cyberprzestrzeni. - Jeżeli mówimy o zdarzeniach, czyli czymś, co stara się penetrować systemy, o atakach infrastrukturalnych, o atakach, gdzie próbuje się prowokować czy zaburzać działanie systemów, to musicie założyć, że to są setki tysięcy, setki tysięcy tygodniowo. 

Kto należy do cyberwojsk? 

Gen. bryg. Chmielewski wyjaśnił, że w Wojskach Obrony Cyberprzestrzeni większą część osób stanowią inżynierowie. - Mówimy, że mamy 900 zadeklarowanych i sprawnych inżynierów - informatyki, czyli również programistów. Wyobraźcie sobie, jaką siłę rozwoju i zabezpieczeń to daje.

Generał dodał, że jest też program (wymyślony w Polsce), czyli Cyber Legion. Na czym to polega? - Cyber Legion to jest forma wyjścia do specjalistów rynku IT i cyberbezpieczeństwa, tak by ich ujmować w systemie mobilizacji rezerw i poprawić ten system. W ten sposób, że my wiemy dokładnie, jakich kompetencje tych specjalistów wykorzystywać - wyjaśniłGenerał Mariusz Chmielewski przyznał, że nieraz jest pytany o to, jak przekonywać ludzi do służby cyberwojsku?

Po pierwsze, można powiedzieć, rzeczywiście dowództwo ma to szczęście, że jako dowództwo jesteśmy dowództwem poziomu strategicznego, podlegamy pod ministra obrony narodowej. Druga rzecz to kariera, która będzie bardzo szybko realizowana, czyli wyższy stopień, pewne dodatki. I trzeci element, który z reguły jest selling point jak to ładnie się mówi, będziesz mógł robić to, za co się w cywilu idzie do więzienia i budować swoją wartość. 

Policjant uratował z pożaru 17 osób, został ciężko ranny

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki