Szwecja pozyskuje samoloty KC-390 Millenium w ramach trójstronnej umowy wraz z Brazylią jako producentem oraz Holandią, która jest państwem wiodącym w zarządzaniu zakupem. Dzięki temu Sztochkolm ma zapewnione sloty produkcyjne oraz szybszą dostawę niż jakby miał startować z pozycji indywidualnego klienta. Szwecja stanie się już ósmym użytkownikiem C-390. Do tej pory na jego zakup zdecydowało się wyżej wspomniana Holandia, a także Austria, Węgry, Portugalia, Czechy, Słowacja oraz Korea Południowa.
Rynek samolotów transportowych w NATO przez długi czas był zdominowany przez konstrukcję C-130 Hercules. Produkt Lockheed Martina, należy już uznać za kultowy. Jego historia sięga drugiej połowy lat 50. ubiegłego wieku. Przez ten fakt jednak traci on swoją konkurencyjność. Starzejący się samolot jest oparty o konstrukcję, której powoli kończy się zapas modernizacyjny. W tym wszystkim lukę znalazł Embraer, który wszedł przede wszystkim na europejski rynek lotniczy.
Brazylijski samolot transportowy, który napędzany jest dwoma silnikami odrzutowymi IAE V2500-E5, zyskuje powoli miano lidera średnich samolotów transportowych na rynku. Geneza sukcesu Embraera w Europie leży przede wszystkim w potrzebie modernizacji lotnictwa transportowego wielu państw NATO. Znaczna część krajów europejskich korzysta z wyżej wspomnianej maszyny Lockheed Martina C-130 Hercules, często w starszych wersjach (H lub nawet wcześniejszych).

Mimo że najnowsza wersja C-130J Super Hercules jest dalej nowoczesną wersją samolotu, jego cena zakupu i utrzymania pozostaje wysoka a przez to mniej konkurencyjna. Sam samolot (mimo niezaprzeczalnych zalet) jest konstrukcyjnie starszy niż brazylijski odpowiednik.
Kolejnym kluczowym elementem sukcesu Embraera jest atrakcyjność ekonomiczna oferty, ale nie tylko w zakresie ceny zakupu. Firma oferuje bowiem bardzo korzystne warunki współpracy przemysłowej i technologicznej, umożliwiając państwom partnerskim realny udział w programie – zarówno w obszarze serwisowania maszyn, jak i produkcji komponentów oraz wsparcia logistycznego. To podejście różni się od zamkniętych ofert amerykańskich, w których klient końcowy staje się w dużej mierze zależny od amerykańskiego producenta.
Embraer zadebiutował ze swoim koronnym produktem w bliskiej Brazylii, Portugalii, która zamówiła 5 samolotów z opcją rozwoju dalszej współpracy przemysłowej. Co istotne, Lizbona jest również jednym z członków NATO, który współpracował z Embraerem nad certyfikacją maszyny do standardów sojuszu.
Następnie do grona klientów dołączyły Węgry, które zamówiły dwa samoloty KC-390 w wersji wyposażonej w nowoczesny moduł MEDEVAC, co pokazuje, że maszyna jest nie tylko środkiem transportu, ale może być też platformą do działań humanitarnych czy ewakuacji rannych w strefach kryzysowych.

i
Zakup przez Szwecję samolotów KC-390 należy rozpatrywać w kontekście szerszej współpracy, jaka jest pomiędzy Sztokholmem a Brasílią. Punktem wyjścia było podpisanie przez Brazylię w 2014 roku kontraktu z SAAB-em na zakup 36 wielozadaniowych samolotów myśliwskich Gripen E/F, które w Brazylii otrzymały oznaczenie F-39 Gripen.
Kontrakt ten nie ograniczał się do dostaw gotowych maszyn. Jego istotą był szeroki transfer technologii, który umożliwił Brazylijczykom rozwój kompetencji w zakresie technologii lotniczych. Część samolotów powstała na miejscu w Brazylii, a inżynierowie z Embraera uczestniczą w pracach badawczo-rozwojowych nad dalszymi wersjami Gripena. Współpraca obejmuje także wspólne szkolenia, rozwój oprogramowania oraz budowę brazylijskich zdolności serwisowych i produkcyjnych, wzmacniając lokalny przemysł obronny.
Tak mocne osadzenie się Embraera nie tylko na rynku samolotów cywilnych, ale również wojskowych stwarza ciekawe możliwości wobec zakupu nowych maszyn dla Polski. Obecnie nasz kraj użytkuje szesnaście sztuk C-295 CASA oraz zakupił z rezerw US Air Force osiem sztuk C-130 Hercules. Mowa tutaj o dwóch wersjach, E pozyskanym w 2009 roku oraz H, które mają zastąpić przestarzałe wersje E.
Mimo to wersja C-130H również nie należy do najnowocześniejszych. W ostatnim czasie sporo zaczyna się mówić jakoby Polska planowała pozyskać europejskie samoloty A400M Atlas. Należy jednak zwrócić uwagę, że są to większe maszyny i w stosunku do potrzeb Polski pełniłyby one raczej role ciężkich samolotów transportowych. Przy czym nie należy negować potrzeby ich zakupu.
Polska zaczyna przejawiać coraz większe ambicje na arenie międzynarodowej, aby móc je spełnić potrzebna jest możliwość projekcji siły poza własnymi granicami. Najlepiej w ramach misji NATO lub Unii Europejskiej, do tego potrzebne są możliwości transportu powietrznego, które przekraczają zdolności średnich samolotów jak KC-390 Millenium lub C-130 Hercules. Jednocześnie potrzebna jest uelastycznienie floty w stosunku do potrzeb wykonywania misji, dlatego pozyskanie nowoczesnej maszyny tego typu jest równie istotne.
Najlepszym przykładem, dlaczego warto iść tą drogą, jest Wielka Brytania, która postanowiła wycofać swoje samoloty C-130J SuperHercules. Londyn oparł swoje zdolności transportowe o ciężki C-17 Globemaster oraz A400M. Przez tą decyzję Royal Air Force straciło elastyczność i napotkało wiele problemów logistycznych. Brytyjczycy są więc dobrym przykładem, dlaczego warto dywersyfikować zdolności transportowe.