Polski hub dla śmigłowców Apache. Dęblin kluczowym ośrodkiem serwisowym w Europie

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk ogłosił w Dęblinie podpisanie kluczowej umowy z GE Aerospace na serwisowanie silników do śmigłowców AH-64 Apache. To strategiczne posunięcie ma przekształcić Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 (WZL-1) w regionalny hub dla amerykańskich napędów wojskowych, wzmacniając obronność Polski i jej pozycję w Europie, a także obsługując sprzęt sojuszników. Podpisanie dokumentu miało miejsce w poniedziałek 28 września 2026 roku, podczas uroczystości połączonej z prezentacją Team Apache dla Polski.

Wydarzenie w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 w Dęblinie, które posiadają swoje siedziby również w Łodzi, jest kolejnym etapem realizacji jednego z największych kontraktów zbrojeniowych w historii Polski. Wiceminister Cezary Tomczyk podkreślił znaczenie lokalizacji i zakresu świadczonych usług. Jak zaznaczył, serwisowanie silników dla śmigłowców Apache będzie odbywać się właśnie w Dęblinie, co stanowi kluczowy element strategii resortu obrony narodowej.

Dęblin stolicą serwisu silników: Więcej niż tylko Apache

Zakres nowej umowy wykracza poza obsługę wyłącznie śmigłowców Apache. Cezary Tomczyk zwrócił uwagę na uniwersalność serwisowanych jednostek napędowych.

„To silniki, które nie są tylko do Apache. To silniki, które też są w Black Hawkach, są w śmigłowcach AW 149, AW 101. Ten serwis będzie w Polsce. Ten serwis, który jest w Dęblinie, będzie mógł też być serwisem na rzecz armii Stanów Zjednoczonych w Europie, ale także na rzecz wszystkich innych naszych sojuszników, którzy używają tych platform bojowych” – powiedział wiceminister. 

Podpisanie umowy z GE Aerospace jest konsekwencją wcześniejszych decyzji dotyczących wzmacniania obronności kraju w obliczu zagrożeń. Wiceminister Tomczyk przypomniał o skali podjętych działań:

„Prawda jest taka, że dzisiaj polskie wojsko właściwie każdego dnia mierzy się z zagrożeniem ze Wschodu. Dlatego nie jest też przypadkiem to, że w 2024 roku minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, zgodnie z poleceniem szefa rządu premiera Donalda Tuska, podpisał największy kontrakt w historii Polski. Nie tylko największy kontrakt ze stroną amerykańską w historii Polski, ale w ogóle największy kontrakt w historii Polski, jeżeli chodzi o kwestie uzbrojenia. Zdecydowaliśmy się na zakup dziewięćdziesięciu sześciu Apache w najnowszej wersji za około dziesięć miliardów dolarów".

Transfer technologii i strategiczne partnerstwo

Kluczowym elementem kontraktu na śmigłowce Apache jest tzw. offset, czyli transfer technologii do Polski. Jak podkreślił wiceminister Cezary Tomczyk, wartość offsetu wynosi około 1,2 miliarda złotych, co stanowi znaczącą inwestycję w rozwój polskiego przemysłu obronnego. Dzięki tej umowie, WZL-1 w Dęblinie uzyska rolę licencjonowanego dostawcy usług MRO (Maintenance, Repair, and Overhaul), obejmujących obsługę, naprawy i remonty silników T700/CT7. Oznacza to, że Polska zyskuje nie tylko sprzęt, ale także niezależność w jego utrzymaniu i serwisowaniu.

Umowa z GE Aerospace uzupełnia wcześniejsze porozumienia. Po umowach z Lockheed Martin, dotyczących m.in. radarów Longbow i awioniki, oraz z Boeingiem, obejmujących płatowce, system wsparcia zostaje w pełni skompletowany o kluczowe elementy – silniki. Wiceminister Tomczyk wyraził wdzięczność partnerom amerykańskim:

„Chciałbym bardzo podziękować z tego miejsca rządowi Stanów Zjednoczonych, ale też osobiście panu ambasadorowi Tomowi Rose za całe zaangażowanie, jeżeli chodzi o ten kontrakt. (…) Chcemy, żeby Polska była takim drugim centrum przemysłowym dla Stanów Zjednoczonych w Europie, co będzie zarówno w interesie Stanów Zjednoczonych, jak i Polski”. 

Wzmocnienie kompetencji i bezpieczeństwa Polski

Rozwój kompetencji związanych z silnikami śmigłowcowymi T700/CT7 w WZL-1 będzie prowadzony równolegle z projektem obsługi silników AGT1500 do czołgów Abrams. Te odrębne, lecz komplementarne przedsięwzięcia, realizowane z różnymi partnerami amerykańskimi, wspólnie budują specjalizację WZL-1 w zakresie zaawansowanych napędów turbinowych. Dzięki temu Dęblin umacnia swoją pozycję jako jeden z kluczowych w tej części Europy ośrodków obsługi amerykańskich napędów wojskowych.

Przypomnieć należy, że 13 sierpnia 2024 roku wicepremier i minister obrony narodowej podpisał umowę na zakup śmigłowców AH-64 dla Wojska Polskiego. Przedmiotem tej umowy z rządem Stanów Zjednoczonych jest dostawa 96 śmigłowców uderzeniowych AH-64E Apache wraz z kompleksowym pakietem logistycznym. Pakiet ten obejmuje sprzęt do wykonywania obsług śmigłowców, sprzęt lotniskowo-hangarowy oraz wsparcie techniczne. Dodatkowo, kontrakt przewiduje pakiet szkoleniowy, zawierający szkolenia specjalistyczne dla pilotów i personelu technicznego, a także symulatory kompleksowe i zadań cząstkowych. Całość uzupełnia zapas amunicji i części zamiennych, co gwarantuje pełną operacyjność zakupionych maszyn. Podsumowując znaczenie tych działań, Cezary Tomczyk dodał:

„Jestem przekonany, że od dzisiaj Polska będzie jeszcze bezpieczniejsza i że ten sojusz, który budujemy ze Stanami Zjednoczonymi, to nie jest po prostu sojusz jednego rządu z drugim, jednej administracji z drugą administracją. Jest to sojusz pomiędzy narodami, który ma wielką podstawę, wielką przyszłość i dzisiaj jest absolutnie sojuszem partnerskim”. 

Jak mówił Konrad Gołota, wiceminister aktywów państwowych: 

"Polska przechodzi dziś od roli kupującego do roli partnera. Chcemy współprodukować z amerykańskim przemysłem, rozwijać wspólne projekty i zdobywać kompetencje, które wzmacniają nasz przemysł oraz bezpieczeństwo całego regionu".

Jak mówił dalej:

"To nie jest nasze ostatnie słowo. Polski przemysł obronny ma być nie tylko odbiorcą technologii, ale także eksporterem i partnerem w projektach przyszłości – zdolnym do produkcji, serwisu i budowania kompetencji dla Polski i naszych sąsiadów".

Z kolei prezes PGZ Adam Leszkiewicz mówił tak:

"Dzisiejsza umowa to trzeci krok, który robimy w tym roku w kierunku włączania polskiego przemysłu w program Apache. Buduje nasze kompetencje nie na rok czy dwa, ale na dziesięciolecia".

Jak mówił dalej:

"Dęblin staje się centrum kompetencyjnym w zakresie serwisowania silników – zarówno tych związanych z Abramsami, jak i dziś silników do śmigłowców Apache"

Leszkiewicz: Apache w WZL-1