Żołnierz WOT lepszy od najlepszych w Best Warrior Competition 2026

2026-04-01 11:48

„Polski żołnierz z Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej zdeklasował konkurencję, zwyciężając w Best Warrior Competition (26–29 marca, Marseilles Training Center) – jednych z najbardziej wymagających zawodów wojskowych na świecie, organizowanych w USA” – zakomunikowały w mediach społecznościowych służby prasowe WOT.

kapral Matesuz, WOT

i

Autor: WOT/ Materiały prasowe

W komunikacie podano jedynie, że triumfatorem jest kapral Mateusz. Dlaczego nie podano nazwiska zwycięzcy? Portal Obrony zapytał o to p.o. rzecznika prasowego WOT mjr. Rafała Rylicha. Dlaczego? Ze względów służbowych i zgodnie z zasadami komunikacji WOT podawane są publicznie jedynie nazwiska dowódców, rzeczników prasowych i żołnierzy upoważnionych przez dowódców.

To już teraz wiadomo, dlaczego w komunikacie nie ma pełnych personaliów zwycięzcy Best Warrior Competition (BWC) – jednego z najbardziej prestiżowych konkursów wojskowych w strukturach US Army i Army National Guard (Gwardii Narodowej).

W tej corocznej rywalizacji wyłania się najlepszego żołnierza i najlepszego podoficera. To nie są ani „zawody sportowe” w powszechnym rozumieniu, lecz kompleksowy test umiejętności bojowych, sprawności fizycznej, odporności psychicznej i wiedzy wojskowej.

Kapral Mateusz w historii BWC jest pierwszy Polakiem, który wygrał tę rywalizację. W pewnym sensie elitarną, bo uczestnikami BWC są wyłącznie najlepsi z najlepszych. To jest konkurs dla wyselekcjonowanych najlepszych żołnierzy, którzy wcześniej przechodzą eliminacje na poziomie jednostek i formacji. W finale startowało dziesięciu zawodników, w tym ośmiu reprezentujących „amerykański WOT: czyli Gwardię Narodową.

„Sukces reprezentantów WOT był jeszcze większy, ponieważ drugi żołnierz stanął na podium, zajmując trzecie miejsce w kategorii podoficerów. „Ten wynik jest efektem wysokiego poziomu szkolenia, determinacji i charakteru żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej” – podkreślono w komunikacie.

GARDA: płk Marek Pietrzak o programie wGotowości
Portal Obronny SE Google News

„Poziom jak i organizacja zawodów stała na najwyższym poziomie. Warto dodać, że tam nie ma osób z przypadku. Są to najlepsi żołnierze wyłonieni w ramach wcześniejszych eliminacji w swoich macierzystych jednostkach, którzy przybywają tam z jednym celem – uzyskaniem tytułu „Najlepszego Wojownika”. Od początku widać było, że dla kolegów z USA te zawody były niezwykle ważne.” – powiedział zwycięzca zawodów kpr. Mateusz z Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej (cytat ze strony internetowej WOT).

Zawody obejmowały sprawdzian kluczowych umiejętności wojskowych, takich jak strzelanie dynamiczne, ratownictwo pola walki, łączność radiowa, nawigacja, obsługa broni maszynowej oraz marsz na dystansie blisko 20 kilometrów z pełnym wyposażeniem. Ten wynik jest efektem wysokiego poziomu szkolenia, determinacji i charakteru żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej – podkreślają służby prasowe WOT. A kapral Mateusz, w wypowiedzi dla nich nie kryje, że:

„Najtrudniejszym dla mnie momentem zawodów był marszobieg na dystansie blisko 20 kilometrów z plecakiem o wadze 15 kg, w hełmie i z bronią. Zadanie to rozpoczęło się trzeciego dnia zawodów, kiedy to już poziom zmęczenia po wszystkich wcześniejszych konkurencjach był bardzo wysoki. Wówczas to główną rolę odegrała wola walki i finalnie udało mi się ukończyć marsz z całkiem przyzwoitym czasem…”.

Kilka zdań komentarza

Gratulujemy kapralowi Mateuszowi zwycięstwa. Nie da się ukryć, że nieco dziwnym wydaje się, że wojsko nie podaje jego nazwiska, choć „nie utajnia” jego wizerunku. Jasne, są takie procedury, jakie są. Nie cywilowi je opiniować. Zastanawiające jest, że w relacjach amerykańskich mediów ( w tym z domeną .mil) z personaliów najlepszych gwardzistów nie robią tam tajemnicy. Cóż, co kraj, to inny obyczaj...

Sonda
Jak ocaniasz Wojska Obrony Terytorialnej?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki