Wojsko Polskie odbiera system Baobab-K. Dostawa dla 16. Pułku Saperów

Wicepremier i minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, ogłosił dostawę nowoczesnych Pojazdów Minowania Narzutowego (PMN) Baobab-K do 16. Pułku Saperów. Jak pokreślił wicepremier: "Modernizacja Wojska Polskiego w oparciu o polski przemysł zbrojeniowy to jeden z naszych priorytetów."

Wicepremier, minister obrony narodowej 21 lipca przekazał na platformie X, że do 16. Pułku Saperów w Nisku z 16. Dywizji Zmechanizowanej dotarła dostawa pojazdów Baobab-K.

Jak napisał Kosiniak-Kamysz:

"To dobry i sprawdzony produkt Huty Stalowa Wola PGZ. Modernizacja Wojska Polskiego w oparciu o polski przemysł zbrojeniowy to jeden z naszych priorytetów"

Doświadczenia z konfliktów zbrojnych, w tym wojny w Ukrainie, dobitnie pokazały, że zdolność do szybkiego stawiania pól minowych może decydować o zatrzymaniu natarcia przeciwnika i skuteczności całej operacji obronnej. Do tej pory Wojsko Polskie dysponowało jedynie niewielką liczbą starszych systemów gąsienicowych Kroton. 

Czym jest PMN Baobab-K? Charakterystyka polskiego systemu minowania

Pojazd Minowania Narzutowego Baobab-K to nowoczesny, w pełni zautomatyzowany system przeznaczony do szybkiego ustawiania narzutowych pól minowych. Powstał w ramach prac badawczo-rozwojowych polskiego konsorcjum pod przywództwem Huty Stalowa Wola S.A., w skład którego wchodzą m.in. Jelcz, Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne BELMA oraz Wojskowy Instytut Techniki Inżynieryjnej.Prace nad systemem nowej generacji rozpoczęły się pod koniec 2018 roku w odpowiedzi na potrzeby Sił Zbrojnych RP. Projekt zakończył się pomyślnie badaniami kwalifikacyjnymi w listopadzie 2022 roku, co otworzyło drogę do produkcji seryjnej.

Baobab-K jest następcą starszych, produkowanych w ograniczonej liczbie gąsienicowych systemów Kroton na podwoziu MT-LB. Baobab-K bazuje na podwoziu ciężarówki Jelcz 8x8, co zapewnia mu wysoką mobilność zarówno na drogach, jak i w terenie. Cały system obsługuje zaledwie dwuosobowa załoga, znajdująca się w opancerzonej kabinie spełniającej poziom I ochrony według normy STANAG 4569. Pojazd jest wyposażony w sześć miotaczy min, w których mieści się łącznie 600 min przeciwpancernych MN-123 produkowanych przez BELMA. Miny te są zdolne do niszczenia lub uszkadzania podwozi czołgów i innych pojazdów opancerzonych.

Dzięki automatyzacji Baobab-K może postawić zaporę minową o długości do 1800 metrów i szerokości od 60 do 180 metrów w czasie krótszym niż 22 minuty. Po wprowadzeniu przez załogę parametrów pola (długość, szerokość, gęstość), pokładowy komputer automatycznie dobiera prędkość pojazdu, nastawy miotaczy oraz częstotliwość wyrzucania min. Po zakończeniu zadania system zapisuje dokładne współrzędne położenia pola minowego i może je natychmiast przesłać do systemu dowodzenia. Dodatkowo pojazd wyposażono w system samoobrony Obra z wyrzutniami granatów dymnych.

W czerwcu 2023 roku podpisano kontrakt na dostawę pierwszych 24 pojazdów Baobab-K o wartości około 510 mln zł brutto, z realizacją w latach 2026–2028. W maju 2026 roku zawarto aneks, na mocy którego Wojsko Polskie zamówiło dodatkowe 11 pojazdów. Równolegle realizowana jest dostawa ponad 10 tysięcy kaset minowych z minami MN-123.Obok wersji kołowej opracowywany jest także wariant gąsienicowy Baobab-G, który ma powstać na podwoziu wykorzystywanym w armatohaubicach Krab. 

Zewnętrzna wystawa uzbrojenia Wojska Polskiego na MSPO 2025